Monthly Archives: Październik 2020

Młoda matka w pracy zdalnej – błogosławieństwo czy przekleństwo?

W obecnych czasach praca zdalna stała się nie tylko przywilejem, ale też koniecznością. I o ile do marca tego roku niewielu pracowników miało możliwość wykonywać pracę z domu, teraz większość z nich (szczególnie korporacyjnych) nie ma sposobności na wykonywanie swoich firmowych obowiązków w biurze. Jak w tej sytuacji odnajdują się kobiety, które niedawno zostały mamami ? Czy praca zdalna lub hybrydowa to ułatwienie czy raczej utrudnienie?

Moje osobiste doświadczenia

Najpierw chciałabym podzielić się własnym doświadczeniem. Od początku tego roku wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim. Przez pierwszy miesiąc na pół etatu, by powoli wdrożyć się w obowiązki firmowe (po ponad rocznej przerwie nie jest to takie łatwe). Ustaliłam też z przełożonymi możliwości pracy z domu, by w ten sposób ograniczyć czas związany z dojazdem do pracy i by być bliżej syna. Takie rozwiązanie ułatwiło mi pogodzenie rodzicielstwa i powrotu do pracy. 

Gdy wybuchła epidemia i nastąpił lockdown, a co za tym idzie obowiązek pracy z domu bardzo się ucieszyłam. Miałam pomoc rodziny w opiece nad dzieckiem, więc home office był dla mnie świetnym rozwiązaniem zarówno na początku (kiedy formy opieki systemowej zostały zamknięte) epidemii, jak i w tym momencie (syn uczęszcza do żłobka).

Jakie są doświadczenia pracowników na home office?

Wiem, że nie dla wszystkich takie rozwiązanie może być w 100% ułatwieniem, większość pracowników jednak chwali takie rozwiązanie.  Wystarczy spojrzeć na wyniki badań dla Micheal Page’a. Wynika z nich, że satysfakcja z pracy w okresie pracy zdalnej wg badanych w większości utrzymuje się na tym samym poziomie (46% ankietowanych) lub wzrosła  (33% ankietowanych).

W tym miejscu śpieszę z wyjaśnieniem, dlaczego dla mnie home office jest świetnym rozwiązaniem. Gdy byłam w ciąży z uwagi na dolegliwości nie mogłam często dojeżdżać do pracy, jednak chciałam dalej pełnić obowiązki firmowe. By móc to robić 3 dni w tygodniu pracowałam zdalnie. Chciałam się wtedy spełniać zawodowo, moja motywacja była duża, w związku z tym bez większego problemu nauczyłam się wykonywać swoje zadania w sposób zdalny. W tych doświadczeniach nie jestem sama, gdyż jak wskazują badania aż 75% osób które już wcześniej pracowało zdalnie jest najlepiej zorganizowana.

Wyzwania młodych mam

I tu  należy zwrócić uwagę na mogące pojawiać się problemy młodych mam.

Dla kobiet, które dopiero co wróciły z urlopu rodzicielskiego, a wcześniej nie pracowały zdalnie przestawienie się na taki tryb pracy nie jest łatwe  – tym bardziej, po przerwie od pracy samo wdrożenie się w obowiązki firmowe jest na początku wyzwaniem.

Dodatkowo wg przeprowadzanych przez Procontent Communication badań wynika, że kobiety deklarują, iż w pracy zdalnej pracowały ciężej i dłużej w porównaniu z pracą w biurze. Takie przeświadczenie może wynikać z faktu poświęcania czasu na wdrażanie się do nowego trybu pracy, lub przeświadczenia, by udowodnić, że w pracy zdalnej radzę sobie bardzo dobrze lub lepiej niż wcześniej, dlatego biorę na siebie więcej obowiązków.

Kolejnym problemem, który mogą odczuwać młode mamy na home office jest sam fakt… pracy z domu. Po urodzeniu dziecka każda młoda mama spędza w domu bardzo dużo czasu, dlatego często powrót do pracy i zmiana otoczenia, a także kontakt z innymi ludźmi jest bardzo pozytywnym doświadczeniem.

Jakie więc rozwiązanie byłoby najlepsze dla młodych mam?

Praca w trybie hybrydowym, o ile jest taka możliwość i ustalenie jej przejrzystych warunków.

Oczywiście każdy człowiek ma swoistą sytuacje i wcześniejsze doświadczenia zarówno z home officem, jak i wypracowaniem pewnych rozwiązań. Dla młodych mam (ale myślę, że nie tylko mam) otrzymanie w ciągu dnia nierzadko 2 godzin, które traci się na dojazd do firmy jest ogromnym atutem. Elastyczność czasu pracy i wykonywanych obowiązków to kolejny plus takiego rozwiązania.

Jednak kiedy jest taka potrzeba, możliwość pracy z biura jest zaletą. By to pogodzić propozycja pracodwacy: jedziesz do pracy, kiedy tego potrzebujesz jest najlepszym rozwiązaniem.

Myślę, że spotkanie z zespołem, też jest ważnym aspektem pracy i ustalenie jednego/dwóch  dni w miesiącu, kiedy zespół może przedyskutować bieżące projekty jest opcją potrzebną nie tylko młodym mamom, ale wszystkim pracownikom.

A jakie wy macie rozwiązania i doświadczenia z pracą w trybie home office?

Źródła:

http://www.outsourcingportal.eu/pl/badanie-michael-page-czy-polacy-polubili-home-office

https://www.pulshr.pl/zarzadzanie/kobiety-na-zdalnym-pracuja-dluzej-i-ciezej,76694.html


 

Wspomnienia z wakacji – czyli czego nauczył nas COVID?

Wraz z 1 września zabrzmiał pierwszy szkolny dzwonek, kiedy to dzieci ruszyły tłumnie uczyć się w warunkach zapewniających im bezpieczeństwo. Opracowane zostały wytyczne dla rodziców, nauczycieli i samych dzieci na temat obecności dzieci w szkołach. Do życia codziennego uczniów weszły maseczki, przyłbice, płyny do dezynfekcji i dystans społeczny. Mimo wszystkich tych wytycznych i obostrzeń liczba osób zakażonych stale wzrasta, codziennie docierają do nas informacje o kolejnych osobach na kwarantannie, zamkniętych placówkach.

Od 17.10 szkoły średnie i wyższe przechodzą na nauczanie zdalne, a największe polskie miasta znajdują się w strefie czerwonej. Być może nauka zdalna dla starszych uczniów szkół podstawowych także wróci.

Jest to nowa rzeczywistość, w której musimy się odnaleźć. Poukładanie na nowo edukacji dzieci, pracy zdalnej, codziennych informacji o wzroście liczby zakażeń i kolejnych obostrzeniach to obecnie nasze wyzwania. Szczególnie po wakacjach – czasie wyjazdów, kolonii i półkolonii. Jako firma wspierająca pracujących rodziców i ich dzieci chcemy podsumować te dwa miesiące wakacji. I zastanowić się co dalej?

Na pewno był to dla nas czas intensywnych zmian, dostosowywania się do wytycznych i zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom. Zachęcaliśmy firmy do organizowania tego typu wypoczynku także ze względu na pracujących zdalnie rodziców. Home office z dzieckiem to wyzwanie dla każdego, niezależnie od wykonywanego zawodu. Odpoczynku potrzebowały nie tylko dzieci, ale także rodzice. Poukładanie na nowo domowego życia i połączenie go z pracą i edukacją zdalną okazało się nie lada wyzwaniem.

Online czy offline

Po izolacji społecznej i nauce w domu z pomocą dla przepracowanych rodziców przyszedł czas wakacyjnych wyjazdów. Kolonie i obozy odbyły się zgodnie z planem według opracowanych wytycznych sanitarno-epidemiologicznych.

Było około 7 tys. zgłoszeń zorganizowanego wypoczynku letniego dla dzieci i młodzieży: wyjazdów, kolonii, półkolonii i obozów – informował minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. W sumie skorzystało z nich w sumie około 240 tys. uczniów.

Na kolonie Wyspy Dzieci, które organizujemy przyjechało 100% dzieci, zorganizowaliśmy trzy turnusy obłożone w całości. Sami rodzice byli bardzo zadowoleni:

Chciałabym przekazać, że zarówno Ludwik, jak i my jesteśmy zachwyceni koloniami. Wszystko odbyło się tak, jak trzeba:

– komunikacja przed wyjazdem – odpowiednio częsta, klarowna, wspierająca rodziców i dzieci

– ośrodek – przepięknie położony, jak w bajce

– opiekunowie – weseli, pomocni, zaangażowani

– zajęcia – ciekawe, ale nie przeładowane, przemyślane, przygotowane z poszanowaniem dzieci (ustalanie wspólnych kolonijnych zasad!)

Dziękujemy:) Będziemy Państwa polecać oraz będziemy wracać w przyszłości!

W trakcie kolonii dzieci przebywały na terenach wiejskich, bez dostępu do Internetu i telefonów komórkowych. Wypoczywały i korzystały z dostępnych lokalnych atrakcji.  Niestety skutkiem długotrwałego lockdownu i izolacji społecznej była większa tęsknota dzieci za rodzicami w porównaniu z poprzednimi latami. Dzieciom przebywającym na stałe w domach od marca trudno było rozstać się z opiekunami. Czas pokaże jakie będą dalsze skutki.

Posłuchajcie sami w podcaście Wyspy Dzieci. Link znajdziecie tu.

Półkolonie letnie 2020 z Femmeritum

Według danych MEN około 80 tysięcy uczniów w całej Polsce skorzystało z półkolonii. Półkolonie to wyjątkowa forma wypoczynku, polegająca na zapewnieniu opieki dzieciom w mieście bez konieczności wyjazdu. Zazwyczaj ta opieka trwa od 8 do 10 godzin. Na rynku dostępna jest szeroka oferta organizowanych lokalnie aktywności – w salach zabaw, klubokawiarniach, domach kultury. Femmeritum już od 10 lat organizuje półkolonie dla firm (więcej o tym wyjątkowym beneficie przeczytasz tu). Co roku pracujący rodzice mogą skorzystać z pomocy w zapewnieniu opieki na dziećmi dofinansowanej przez pracodawcę.

W tym roku organizacja półkolonii stacjonarnych wyglądała zupełnie inaczej. Jako organizatorzy zmierzyliśmy się z wyzwaniem w postaci dostosowania naszych aktywności do wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Przeszkoliliśmy opiekunów, zaktualizowaliśmy nasz program, zakupiliśmy środki do dezynfekcji, przyłbice ochronne, termometry i biodegradowalne rękawiczki jednorazowe. Nasi uczestnicy odpoczywali w miejscach zalesionych. Odwiedzali miejsca bezpieczne, gdzie nie przebywały inne grupy. Pracy było dużo, ale dzięki temu dzieci mogły wypoczywać bezpiecznie, a rodzice spokojnie pracować.

Dodatkowym atutem naszych tegorocznych półkolonii była dedykowana aplikacja (zaprojektowana specjalnie dla Femmeritum) umożliwiająca płynną obsługę i kontakt z rodzicami. Dzięki niej sposób zapisów, komunikacji był znacznie sprawniejszy i bezpieczny. Rodzic na bieżąco miał dostęp do harmonogramu, znał adres aktualnego pobytu dziecka oraz widział w jakich aktywnościach uczestniczy jego dziecko na podstawie przesyłanych na bieżąco zdjęć. Wprowadzenie tej aplikacji spotkało się z dużym uznaniem korzystających z niej rodziców.

Jedna z firm zdecydowała się także na półkolonie w wersji online. Dzieci otrzymały wszystkie materiały do domu – począwszy od kredek, flamastrów i bloków a skończywszy na tematycznych grach i gadżetach do zajęć. Codziennie na 3h łączyliśmy się z dziećmi. Każdego dnia poruszaliśmy inny temat związany z podróżą dookoła świata czy kosmosem. Odwiedzali nas ciekawi goście. Najważniejsze w tym wszystkim było jednak to, że dzieci mogły porozmawiać ze sobą. . W tym czasie rodzice spokojnie mogli pracować. Być może w taki sposób będą wyglądały ferie zimowe 2021. Czas pokaże.

Odważne firmy

Pomimo różnych możliwości i udogodnień komunikacyjnych i online, które upowszechniły się po lockdownie w dalszym ciągu cały zespół Femmeritum jest zwolennikiem standardowej wersji półkolonii – offline.

W tym roku na półkolonie offline zdecydowały się cztery firmy – Aviva Polska, Volkswagen Financial Services, Play oraz SAS Institute Polska. Zapytacie zapewne skąd ta decyzja, wydawać by się mogła ryzykowna?

Koordynator półkolonii z ramienia Aviva Polska, Joanna Siudak tak podsumowała decyzję o zorganizowaniu półkolonii:

Na organizację półkolonii zdecydowaliśmy się, ponieważ mimo wszystko co roku one się odbywają, a w terminie półkolonii zaczęliśmy już powoli wracać do rzeczywistości wyjazdowo-wakacyjnej. Dodatkowo rodzice zadeklarowali, że chcą puścić swoje dzieci na tego typu „wyjazd”. Ostatnie miesiące, brak szkoły w formie stacjonarnej spowodowały, że dzieciaki głównie spędzały czas przed TV, komputerami itd. Dlatego chcieliśmy zrobić półkolonie stacjonarne, aby dać możliwość dzieciom innej rozrywki.

Oczywiście jako organizatorowi towarzyszyły firmom wątpliwości:

Martwiliśmy się, że rodzice w związku z pracą zdalną będą przychodzić z problemami logistycznymi, jak dostarczyć dziecko albo nie będzie wystarczającej ilości osób chętnych z tego powodu.


Finalnie jednak w trakcie turnusu uczestnicy dopisali, a otwartość firmy sprzyjała rozwiązywaniu wyzwań logistycznych. Jak zawsze okazało się, że podstawą są chęci do pomocy pracującym zdalnie rodzicom.

A co z feriami zimowymi?

Zbliżają się święta, po Nowym Roku szkoły 18.01 rozpoczynają przerwę zimową. Oznacza to kolejne wyzwanie dla pracujących rodziców. Obecna sytuacja w Polsce i na świecie nie zachęca do jakichkolwiek działań offline. Jesteśmy ponownie zachęcani do izolacji społecznej, pozostawania w domach. Skutki izolacji widoczne są już teraz:

  • Badania przeprowadzone przez Public Health England wykazały, że dzieci bardzo mocno odczuły skutki izolacji. Jedna trzecia badanych przyznała, że odczuwa większy stres niż przed wybuchem pandemii.
  • W czasie izolacji otyłe dzieci konsumowały więcej niezdrowego, w tym – śmieciowego jedzenia, częściej oglądały telewizję, gorzej spały i mniej się ruszały. To sprzyja dalszemu rozwojowi otyłości – ostrzegają naukowcy z USA po badaniach we włoskiej Weronie.

Oprócz negatywnych skutków, mamy także te pozytywne:

  • Ewa Woydyłło, znana psychoterapeutka i pisarka przekonuje, że zamknięcie słusznie pokazało nam, że centrum życia to nasz dom i bliscy. Nie praca, modne hobby, to co na zewnątrz i czym tak lubimy się na co dzień definiować.
  • Inna terapeutka, Justyna Święcicka mówi o nowych więziach. Z jej oglądu wynika, że podczas lockdownu odżyły relacje sąsiedzkie oraz altruizm.

Pozostaje nam być dobrej myśli i adaptować się do zmian. One i tak nadejdą, warto się przystosować.


Źródła:

https://parenting.pl/badania-wykazuja-ze-co-trzecie-dziecko-jest-smutniejsze-i-bardziej-zestresowane-niz-przed-lockdownem

https://forsal.pl/artykuly/1481722,badania-w-czasie-izolacji-otyle-dzieci-konsumowaly-wiecej-niezdrowego-smieciowego-jedzenia.html

https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,26371872,podczas-lockdownu-wiele-ofiar-przemocy-zdecydowalo-sie-odejsc.html

Platforma prezentowa – co się u nas zmieniło przez te 5 lat?

W Femmeritum na stałe pracuję od 5,5 roku. Jednym z pierwszych dużych projektów, które obsługiwałam, była platforma prezentowa dla jednego z naszych kluczowych klientów (z którym to wtedy zaczynałyśmy dopiero współpracę). Pamiętam ogromny stres, pamiętam, że projekt wydawał mi się wtedy bardzo trudny w realizacji, a skala gigantyczna.p

W pierwszym roku stworzyliśmy dość prostą, ale funkcjonalną aplikację, która umożliwiała pracownikom wybór prezentów. Zabawek i gadżetów do wyboru było niewiele ponad 60, dostawców – 13. To co pozostało niezmienne to kategorie wiekowe – już wtedy wiedziałam, że nie warto dzielić zabawek na „dziewczęce” i „chłopięce” i od tego czasu sukcesywnie przekonujemy do tego też naszych innych klientów. Zamówionych paczek mieliśmy w tamtym roku 2500, pamiętam, że patrzyłam na nie podczas pakowania i byłam zszokowana jak tego jest dużo.

Od 2015 co roku koordynuję ten projekt (z przerwą na 2017, gdy urodził się mój syn i siłą rzeczy musiałam przekazać realizację zespołowi). W tym roku patrzę wstecz i trochę się wzruszam, jak wiele przez te 5 lat udoskonaliłyśmy i jak bardzo różni się nadchodząca szósta realizacja od tej pierwszej.

W ubiegłym roku z naszej aplikacji, przygotowanej dla każdego z klientów indywidualnie, korzystało już 5 firm. W tym roku będziemy mieć około 150 zabawek i gadżetów do wyboru, tylko w tej największej i co najmniej drugie tyle dla mniejszych firm. Prezenty dostarczy nam 28 różnych dostawców z całej Polski. Od 2015 roku udało się nam bardzo poszerzyć ofertę, przede wszystkim jeżeli chodzi o rodzaje prezentów do wyboru. Na początku były to głównie zabawki, gry i akcesoria sportowe. W tym roku mamy jeszcze elektronikę, artykuły plastyczne, zestawy kreatywne, kosmetyki, perfumy i książki. Szczególnie te ostatnie nas cieszą. W zeszłym roku po raz pierwszy spróbowałyśmy dodać zestawy książek jako jedną z pozycji do wyboru. Sprawdziłam, zamówień na nie mieliśmy dokładnie 223. Nie jest to może dużo, ale mamy nadzieję, że w tym roku ta liczba wzrośnie. I cieszę się bardzo, że dajemy dzieciom książki (sama co roku wybieram kilka pozycji dla mojego syna). Jak powiedziała mi Kinga Kowalska z wydawnictwa Dwie Siostry:

Dlaczego warto obdarowywać dzieci książkami? Dobrze dobrana książka jest jak czas poświęcony bliskiej osobie – to prezent bezcenny! W książkach znajdziemy wszystko – emocje, wiedzę, rozrywkę, piękno, dowcip, intrygę. Wspólne czytanie z dziećmi wzmacnia rodzinne relacje. Według wielu badań naukowych, czytanie dzieciom wspiera ich rozwój emocjonalny, intelektualny i estetyczny. Dobre książki to inwestycja w przyszłość.

Bo w ogóle dobre, wartościowe prezenty to inwestycja w nasze dzieci. A platforma prezentowa to inwestycja w naszych pracowników, w ich zaangażowanie i pozytywne uczucia względem firmy. Jeżeli mamy do dyspozycji fajne, dobre narzędzie, a wybór jest dla pracowników ciekawy – warto skorzystać z tej opcji. Szczególnie, że nasze paczki to nie tylko prezent w kartonowym pudle czy bezosobowa koperta z bonem. To list od Świętego Mikołaja, to tematyczna świąteczna oprawa paczki do wysyłki, to też profesjonalna obsługa i ciekawa odmiana.

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim

…i jak się do niego przygotować

Powrót do pracy dla kobiety po urlopie macierzyńskim to nie lada wyzwanie. I nie chodzi tu tylko o organizację tego przedsięwzięcia (która może być dość skomplikowana), ale również o rozterki, które temu towarzyszą. Jestem mamą Urszuli, która aktualnie ma skończony rok i trzy miesiące. Jest to moje pierwsze dziecko co za tym idzie, pierwszy urlop oraz pierwszy po nim powrót :). W tym artykule chcę pokazać, jak zorganizowałam sobie pracę po roku spędzonym w domu z dzieckiem.

Co działo się w mojej głowie podczas urlopu macierzyńskiego

Dziecko ma 3 miesiące – mam tyle czasu, że do roku spokojnie wrócę do pracy.

Teraz ma 6 miesięcy – uff jak to dobrze, że nie kończy mi się jeszcze ten urlop, moje małe dziecko bardzo mnie potrzebuje.

Dziecko ma 9 miesięcy- czas powrotu się zbliża, trzeba zorganizować super wakacje, czas się wyszaleć przed powrotem.

Dziecko ma 11 miesięcy – jak to został tylko miesiąc?! ja nie jestem na to gotowa (coraz większa panika).

I teraz właśnie rozpoczyna się ten kluczowy miesiąc na przygotowanie się do powrotu.

Czego potrzebują Młode Matki

Według badań przeprowadzonych przez Fundację Mamo pracuj!  „O jakiej pracy marzy mama?” (więcej przeczytasz tutaj) kobieta wracająca do pracy najbardziej potrzebuje:

  • zrozumienia ze strony przełożonego – taką odpowiedź wskazało najwięcej, bo aż 78 proc. respondentek;
  • elastyczności, elastycznego czas pracy (możliwości regulowania godzin pracy w obrębie dnia) – 75 proc. badanych mam;
  •  krótkiego czas dojazdu do pracy, bliskości pracy od miejsca zamieszkania – 68 proc. biorących udział w ankiecie;
  • pracy w niepełnym wymiarze godzin – 51 proc. odpowiedzi;
  • telepracy – praca z domu jest ważna dla blisko 50 proc. mam biorących udział w badaniu;
  • dofinansowania opieki nad dzieckiem przez pracodawcę to także ważny element, wskazany przez 41 proc. respondentek;
  • ograniczenia nadgodzin – 40 proc. Badanych

Na podstawie tych badan łatwo wywnioskować, że kobiety przed powrotem mają ogromne obawy czy są w stanie pogodzić rolę matki i pracownika. Ich potrzeby są nakierowane na benefity pomagające im w opiece nad dzieckiem.

Strach ma wielkie oczy, czyli jak to było w moim przypadku

Początkowo myśląc o swoim powrocie byłam pewna, że będzie to bardzo proste, a jednak bardzo się myliłam. Coś czego w sumie wcześniej chciałam, gdy nagle nadchodził ten kluczowy moment mnie przerażało. Jak mam teraz pogodzić role matki, żony, pracownika i czy w ogóle chce to godzić? Co będzie z moim ciągle jeszcze małym dzieckiem, czy nie będzie miało mi tego za złe, czy będzie szczęśliwe? A kto się teraz zajmie moim ogródkiem, który specjalnie zrobiłam, aby moje dziecko mogło zjeść ekologiczne warzywa? Z drugiej zaś strony czy ja będę dobrym pracownikiem, czy ja w ogóle umiem jeszcze pracować? Czy w biurze chcą mojego powrotu? A tak w ogóle to czy ktoś mi przypomni do czego służy komputer…?

To tylko cześć myśli jakie w tamtym momencie mi towarzyszyły, a każdego dnia dochodziły nowe. W pewnym momencie przyszedł czas, aby sobie to wszystko uporządkować.

Jak sobie poradzić?

Oto kilka rad dla matek wracających do pracy – na podstawie moich doświadczeń.

1.Przede wszystkim uratuje Cię tylko spokój. To punkt wyjścia do myślenia o powrocie. Nakręcanie się nie pomoże Ci podjąć racjonalnych i odpowiednich kroków do bezpiecznego powrotu do pracy.

2. Znajdź swoją grupę wsparcia. Dużo łatwiej zorganizować powrót do pracy, gdy wiesz, że nie jesteś w tym sama. W moim przypadku grupą wsparcia jest mąż, który abym mogła wrócić do pracy z systemu pracy poniedziałek- piątek, zmienił go na wtorek-sobota. Dzięki temu mam zorganizowaną opiekę na jeden z pięciu dni.

3. Pomyśl co chcesz zrobić z dzieckiem na czas pracy. Nie chodzi tu o samodzielne rozmyślanie. Usiądź z mężem, mamą, koleżanką i przeanalizuj najlepsze opcje. My podjęliśmy decyzję o rodzinnej opiece nad Ulą. W skład opieki wchodzi maż, babcia, ciocia dziecka oraz ja :). Grafik mamy ustalony, a w razie potrzeby zmian zawsze ma kto z kim się zamienić.

4. Wymyśl plan B. A co, jeśli dziecku nie spodoba się miejsce lub osoba nim się zajmująca? Warto być przygotowanym na taką ewentualność. W moim przypadku mamy wybrany żłobek i w każdej chwili możemy zacząć adaptację.

5. Przygotuj z pracodawcą plan swojego powrotu. Zanim rozpoczęłam pracę po rodzicielskim, wspólnie z pracodawcą ustaliłam, że przez pierwsze dwa tygodnie chcę przychodzić do pracy na zmniejszoną liczbę godzin. Dzięki temu mogłam wziąć „rozbieg” przed wskoczeniem na wyższe obroty. Dodatkowo ustaliłam godziny w jakich będę pracować. Zaczynając pracę o 7 jestem w stanie już o 14.30 odebrać dziecko.

6. Pamiętaj o swoich prawach. Jeśli karmisz piersią masz tzw. godzinę na karmienie i Twój dzień pracy to 7 a nie 8 h. w brew pozorom ta godzina dziennie to bardzo dużo.

7. I już ostatni punkt… szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko 😊. Co za tym idzie postępuj zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Jaka jest rzeczywistość

Miałam wiele obaw przygotowując swój powrót. Większość z nich okazała się kompletnie bezpodstawna. Pracuję od kilku miesięcy i już teraz widzę wiele plusów powrotu. Przede wszystkim cieszę się, że mam przed sobą wyzwania zawodowe, a nie tylko domowo-małżeńsko-rodzicielskie. Mogę brać udział w ciekawych projektach i oprócz bycia Mamą Uli jestem oddzielną jednostką Kamilą Szalach. Kolejnym plusem jest zespół, w którym pracuję. Ciepłe powitanie oraz wsparcie jakie dostaję każdego dnia sprawia, że czuję się dobrze tu gdzie jestem. Dzięki temu z uśmiechem wracam do domu i mimo zmęczenia (towarzyszącego przy pobudkach do pacy o 5.40) z radością spędzam później czas z rodziną. Oprócz tego, że widzę pozytywną zmianę u siebie, dostrzegam ją również u mojego dziecka. Zmiana otoczenia dobrze Uli robi, widzę, że uczy się nowych rzeczy, poznaje nowe miejsca, a gdy ją odbieram wita mnie uśmiechem, po czym wraca do zabawy, bo przecież ma tyle rzeczy do zrobienia, że nie możemy jeszcze wracać do domu. Ostatnim plusem jest zaś to, że w końcu mogłam wyjąć moje eleganckie ubrania, buty na obcasie i wystrojona pójść w świat!

Co mogą zrobić pracodawcy

Aby pomóc kobiecie w powrocie do pracy istotne jest podejście pracodawcy. Coraz więcej firm decyduje się do swojej oferty benefitowej dołączyć również takie, które odpowiadają na potrzeby pracujących rodziców. To dzięki takiemu podejściu kobieta może poczuć, że jest ważna dla swojej organizacji.

Jakie działania mogą być pomocne:

– organizacja webinariów dla powracających pracowników po urlopie rodzicielskim,

– organizacja sesji coachingowych i przepracowanie rozterek dotyczących powrotu,

– szczera rozmowa z pracownikiem, ustalenie zakresu obowiązków,

– podarowanie pracownikowi „osoby cienia”, czyli kogoś kto pomoże przez pierwszy miesiąc, wdrożyć się w obowiązki

– elastyczne podeście do godzin pracy oraz do miejsca pracy, jeśli to możliwe.

Nie bój się działać

Podsumowując, powrót do pracy jest czymś stresującym i nigdy nie wiadomo co nas czeka i jak to będzie. W ogólnym rozrachunku okazuje się później, że niesie on wiele korzyści a my matki zastanawiamy się, co właściwie robiłyśmy jak byłyśmy tyle czasu w domu… Warto przezwyciężyć strach i pewnym krokiem wejść z powrotem na ścieżkę zawodową.

Po więcej zapraszamy do wysłuchania naszego podcastu.