femmeritum

Benefity świąteczne. Jak odpowiednio docenić pracownika?

Od końca listopada wszyscy żyjemy świętami Bożego Narodzenia. Wszędzie pojawiają się świąteczne dekoracje i ciężko jest znaleźć miejsce, gdzie nie natkniemy się na „Last Christmas” bądź jedną z ballad Michael’a Bubble. W powietrzu czuć zapach domowych pierniczków, a wszystkie witryny w centrach handlowych zachęcają nas do kupna różnego rodzaju prezentów dla naszych bliskich. Proces ich wyboru jest trudny zarówno jeżeli chodzi o osoby dla nas najważniejsze jak i.. naszych pracowników.

Benefity świąteczne

Docenianie pracownika w tym szczególnym okresie roku jest niezwykle istotne. Wiele firm już teraz zaczyna zastanawiać się jak w obliczu tego szczególnego okresu umilić im czas. Większość z nich stawia na najprostsze i sprawdzone rozwiązania np. benefity w formie pieniężnej –  tzw. trzynastka, dopłata do wakacji, bon zakupowy – skracanie godzin pracy czy firmową wigilię.

Czy jest to jednak najlepszy pomysł na pokazanie, że magia świąt może zaistnieć nawet w miejscu pracy?

Obecnie co raz to więcej pracodawców w tym szczególnym okresie stawia na stworzenie wśród swoich pracowników świątecznej atmosfery oraz swojego rodzaju „więzi” pomiędzy nimi. Inwestują oni nie tyle w rzeczy, co w przeżycia – są one o wiele trwalsze i pozostaną na długie lata. Sprawia to, że ludzie poprzez dobre wspomnienia poniekąd „poprawiają” sobie zdanie na temat danej firmy i są bardziej zadowoleni w pracy. A jak wiadomo szczęśliwy pracownik to dobry pracownik, który osiąga lepsze wyniki – a właśnie to leży w interesie każdego przedsiębiorstwa.

Co więc zaproponować, by był on ukontentowany?

Pozapłacowe propozycje

Z roku na rok wachlarz benefitów pozapłacowych po jakie sięgnąć mogą pracodawcy się zwiększa. Z związku z tym, że okres świąteczny jest wyjątkowym czasem decydując się na ten rodzaj „podarunku” mamy w czym wybierać.

Mikołajki

Mikołajki to wyjątkowy event, na którym następuje spotkanie rodzin oraz współpracowników danej firmy. Cały dzień zabaw, różnego rodzaju warsztatów nakierowanych zarówno na dzieci jak i dorosłych oraz spotkań z Mikołajem, a do tego atrakcje na scenie. Dzień tak spędzony to doskonała okazja do poznania siebie nawzajem z innej strony i nawiązania nowych przyjaźni. Idealny wstęp do radosnego czasu świąt.

Paczki świąteczne

Paczki są rozwiązaniem dla każdego – nie ma na świecie osoby, która nie lubi dostawać prezentów. Opcja ta jest idealna dla firm, które zatrudniają dużo osób posiadających dzieci. Prezenty mogą być identyczne dla wszystkich z nich bądź różne, wybrane przez rodziców np. przez specjalną platformę. Rozdane na spotkaniu z Mikołajem bądź dostarczone bezpośrednio pod drzwi odbiorcy. Przy tym beneficie opcji jest wiele. Jedna rzecz pozostaje jednak niezmienna – radość z otrzymanego podarunku.

Christmas Party

Większość pracodawców decyduje się na organizację wigilii firmowej. A gdyby tak nadać jej nieco imprezowy charakter? Tego typu spotkanie to idealna okazja do podsumowania roku, rozdania nagród pracownikom czy po prostu miłego spędzenia czasu. Spotkanie świąteczne może mieć różne formy – od bankietu przez prywatny koncert, aż do imprezy tematycznej. Wszystko w okrojonym, kameralnym gronie znajomych w pracy. Czy można chcieć czegoś więcej?

Warsztaty tematyczne

Spotkania warsztatowe są pomysłem na aktywność dzienną. Podobnie jak wszystkie wspomniane benefity mogą przybierać różną formę – od tworzenia własnej biżuterii, przez wieńce świąteczne do przygotowywania własnej czekolady. Nie ma nic lepszego niż integracja przy tworzeniu własnych świątecznych gadżetów.

W święta chodzi o zachowanie ducha, o pokazanie pracownikom, że robi przysłowiową dobrą robotę. Przy benefitach świątecznych ich wartość nie jest najważniejsza. Istotny jest komunikat: „Pamiętam o Tobie i doceniam to co robisz”. Uznanie oraz podziękowanie za poświęcenie dla pracy jest tym, co ma największe znaczenie w tym magicznym okresie roku.

ENERGIA DO PRACY – skąd ją czerpać i jak jej nie tracić?

Człowiek – istota adaptująca się

Życie stawia przed nami wiele wyzwań z którymi spotykamy się na co dzień. Praca na pełen etat połączona z wychowywaniem dzieci, zajmowaniem się domem i chęcią rozwoju osobistego – brzmi znajomo? Wydawać by się mogło, że jest to przysłowiowa „bułka z masłem”. Ludzie przecież żyją tak od dawna i jest dobrze. Prawda jest taka, że nie zawsze łączenie tego wszystkiego jest tak proste. Człowiek jest jednak wspaniałą istotą – potrafi przystosować się do każdym warunków i połączyć ze sobą wiele rzeczy. Bywa, że po zaliczeniu takiego całodziennego „maratonu” czujemy się jak po przebiegnięciu maratonu :). Mimo to wstajemy następnego dnia i… działamy dalej. Pojawia się jednak pytanie: jak długo nasz organizm jest w stanie wytrzymać tak intensywny tryb życia? Co zrobić, by nie stracić energii do działania i co ważniejsze – skąd i jak ją pozyskiwać?

Nowy termin – OSCYLACJA

Ostatnio na wykładzie Human Power poznałam nowe słowo: „oscylacja”. Cóż to jest? Oscylację można inaczej nazwać ruchem wahadłowym. Jakie odniesie ma ona do naszego tematu? Otóż chodzi o to, by działać tak, aby żaden aspekt tego czym się zajmujemy nie został zaniedbany. Żebyśmy w natłoku zajęć znaleźli chwilę, by dać swojemu umysłowi i ciału odrobinę odpoczynku. Brzmi abstrakcyjnie?

Jak pokazują badania, w naszym dziennym rytmie powinniśmy działać w 90 minutowych „seriach”. Po tym czasie wskazana jest krótka przerwa. Oderwanie się choćby na chwilę od obowiązków powoduje odprężenie i regenerację naszego ciała. Poziom naszej energii wzrasta. Wystarczy więc raz na półtorej godziny wstać, przejść się po biurze – rozprostować nogi, oderwać się od komputera, przez kilka minut zająć się czymś innym niż to co robimy stale – wtedy nasz organizm dostaje upragnioną chwilę na regenerację.

Ciekawostka: Podobno specjalistą od oscylacji po intensywnym wysiłku jest Robert Lewandowski.

Skąd brać energię?

W wyścigu z czasem, w którym bierzemy udział na co dzień warto znaleźć małe rzeczy, które podczas wykonywanej przez nas pracy stanowią dla nas metaforyczną „śluzę” – czynność, w czasie trwania której dajemy sobie odpocząć. W codziennym życiu mamy dużo frustracji, nerwów, obowiązków domowych i pracowniczych. Jak sobie z nimi radzić? Chciałabym podzielić się z Wami swoimi osobistymi pomysłami oraz doświadczeniami moich znajomych, które pomagają odpowiedzieć na pytanie: gdzie szukać tych małych rzeczy, które pomogą nam się zregenerować?

  • Rowerem do i z pracy – sport to zdrowie, dlatego warto się z nim zaprzyjaźnić

Wykorzystując rower w codziennych dojazdach do pracy mamy szansę na oderwanie myśli na jakiś czas od naszych problemów i zadań, które na nas czekają. Musimy skupić się na drodze, jaką mamy do pokonania i podziwianiu mijanych widoków. Po przejechaniu kilku kilometrów dzięki endorfinom wydzielającym się podczas wysiłku fizycznego czujemy się szczęśliwsi. Wystarczy więc dojechać rowerem na spotkanie, a dzień stanie się bardziej pozytywny.

  • Medytacja/ćwiczenia oddechowe – dziesięć minut dla odświeżenia umysłu

W chwilach trudnych i wymagających potrzebujemy czasem spokoju i odcięcia się od rzeczywistości. Mnie osobiście pomaga muzyka, którą traktuję jako swoją osobistą formę medytacji. Są także osoby, które wręcz odwrotnie, by chociaż na chwilę „wyluzować” potrzebują ciszy i ćwiczeń oddechowych. Na medytację każdy może mieć swój sposób. Ważne jest jednak by był to czas, gdy odizolowujemy się od tego co „tu i teraz” i spędzamy czas sami ze sobą. Wystarczy kilka minut, by poczuć różnicę.

  • Zdrowe koktajle – w zdrowym ciele zdrowy duch

To co jemy także ma znaczący wpływ na naszą energię i podejście do rozwiązywania problemów. Koktajl nie tylko zawiera witaminy, ale poprzez swoją konsystencję, zapach, smak i kolor pozytywnie nastraja. Nie musimy pić koktajlu w domu – dobrym sposobem jest zrobienie go wcześniej i wypicie z kolegami w przerwie pomiędzy różnego rodzaju zajęciami.

  • „Bieganie” po schodach – wybieram schody zamiast windy

Każdy, nawet krótki wysiłek fizyczny staje się dla nas odskocznią od obecnej sytuacji. Wystarczy wyjść na klatkę schodową i przejść kilka pięter albo zamknąć się w sali konferencyjnej i we w miarę szybkim tempie zrobić kilka przysiadów czy podskoków, by po powrocie do biurka poczuć ogromną różnicę. Przyspieszone tętno i oddech umożliwiają „zeskanowanie” siebie i sytuacji w jakiej się znajdujemy. Wydzielające się endorfiny wpływają pozytywnie na nasz umysł – myślimy bardziej pozytywnie i szybciej znajdujemy wyjście z nawet najtrudniejszej sytuacji.

Być może są to przykłady proste i trywialne, ale pomijane przez nas w pędzie życia. Codziennie przychodzimy do pracy, siadamy przy biurku i zapominamy… o sobie. W ciągu całego dnia pracy wystarczy znaleźć chwilę właśnie dla siebie. Regeneracja, której wtedy doświadczymy zauważalna będzie od razu.

Zachęcam do znalezienia swojej „śluzy” i wprowadzenia jej w życie – na pewno nie pożałujecie.

Bądźmy jak Robert Lewandowski – osiągajmy sukcesy, ale nie zapominajmy przy tym o sobie😊

Jeżeli macie inne pomysły i doświadczenia związane z tym tematem – zachęcam do dzielenia się nimi w komentarzach pod artykułem.

Redakcja: Agata Parczewska

Prezentów moc!

Platforma prezentowa jest jednym z naszych flagowych produktów. Oferujemy ją głównie jako benefit w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jest to jednak ciekawa propozycja jeżeli chodzi również o dzień dziecka. Na czym opiera się jej działanie i dlaczego warto się nią zainteresować?

Czym jest platforma prezentowa?

Wychodząc naprzeciw potrzebom Pracodawców mających pod sobą Pracowników z dziećmi stworzyłyśmy platformę prezentową. Przy jej pomocy nasi Klienci mogą wybrać, a następnie zamówić zabawkę dla swojego dziecka.

Platforma może być dedykowana specjalnie dla Klienta wraz z jego logiem czy grafiką. Dostęp do platformy mają wyłącznie osoby, które wcześniej złożyły w swojej firmie wniosek o to świadczenie, na podstawie którego zostały wydane im kody dostępu. Kody ą unikatowe i po dokonaniu zamówienia wygasają. W ten sposób unikamy sytuacji, w której zamówień jest więcej niż być powinno, bądź że świadczenie trafia do osoby nieuprawnionej.

Oferowane produkty

Zabawki jakie oferujemy na platformie są najwyższej jakości – spełniają oczekiwania przede wszystkim dziecka, ale także rodziców. Przy doborze oferowanych produktów dużą wagę przykładamy do wpływu zabawki na rozwój dziecka (głównie dotyczy to młodszych dzieci). Wychodzimy z założenia, że najlepiej uczyć się przez zabawę, dlatego przy wyborze prezentów dużą wagę przykładamy do aspektów edukacyjnych.

Firmy z jakimi współpracowaliśmy na przestrzeni kilki lat działania projektu to między innymi: Solution BC, Navo Orbico Toys (wcześniej F.H.U. Libra Gdynia), Malik, 4F, Fishboard, Rebel, B. Toys, TOYKI, Mana Mana, Wader, Solution BC, Alilo, CDP, Kolorowe Baloniki, G3, Goshico, Stepp, Szumisie oraz Artimento. Oczywiście z roku na rok nasza baza dostawców się poszerza, a do naszego grona dołączają też wydawnictwa oraz księgarnie. Dobrą okazją do zapoznania się z nowymi trendami jest wizyta na Targach Kids Time, na których co roku staramy się być obecne.

 

Pamiętamy też o tym, że im bliżej końca roku tym więcej rodzicie mają na głowie. Aby ułatwić poruszanie się po naszej platformie w poszukiwaniu najlepszego prezentu, podzieliliśmy zabawki na kategorie wiekowe. W ten sposób rodzic mający przykładowo 10 letnie dziecko, wchodzi w kategorie przedziału wiekowego 8-10 lat i wyświetlają mu się tam wszystkie zabawki dedykowane przez producentów do tego konkretnie wieku. W ten sposób unikamy sytuacji, gdy zabawka okazuje się np. zbyt skomplikowana dla młodszego dziecka. Oczywiście wiek nie jest wiążącym kryterium. Jeżeli rodzic wie, że jego córce czy synkowi będzie podobał się bardziej prezent z kategorii wyższej lub niższej to również takiego wyboru może dokonać.

Dystrybucja prezentów

Po dokonaniu wyboru przez wszystkich pracowników zamówienia spływają do naszego magazynu. Wtedy rozpoczynamy akcję, którą przyrównać można do tego co dzieje się w czasie świąt na biegunie północnym u Świętego Mikołaja. Wszystkie zabawki pakowane są do pięknych pudełek do których Elfy dokładają list od samego Świętego. Pudełko jest oklejone czerwoną taśmą, a na wieczku ma przyklejoną naklejkę z logiem poczty Mikołaja.

Prezenty mogą trafić bezpośrednio do dziecka pod adres wskazany przez Pracownika, a także zostać odebrane w centrali jego firmy – np. w formie rozdawanych przez elfów paczek. Podczas takiego wydarzenia w całym biurze czuć magie świąt! W tle słychać świąteczne melodie, wokoło biegają świąteczne stwory z którymi można sobie zrobić zdjęcie i wszędzie panuje rodzinna atmosfera.

Co roku realizujemy zamówienia rzędu 7000 sztuk prezentów – takiego przedsięwzięcia nie powstydziłby się sam Święty Mikołaj!

Okres Świąt Bożego Narodzenia jest dla nas szczególnym, pełnym realizacji czasem. W całym tym zabieganiu nie zapominamy jednak o radości dzieci związanej z otrzymywaniem prezentów oraz spędzaniem czasu z rodzicami. Przez cały rok działamy prężnie i staramy się, by w tym szczególnym czasie wszystko było dopięte na ostatni guzik na czas.

 

Jaki był Twój pierwszy Tydzień w aktualnej firmie?

Niezależnie od tego czy był to wspaniały moment czy raczej dosyć trudny z pewnością jest to czas, który doskonale pamiętasz. Dużo emocji, dużo wrażeń, obaw i niepewności jak się zachować, gdzie się udać po informacje czy nawet, w którym kubku zrobić sobie kawę.

RATUNKU!

Niektóre firmy każą nowym pracownikom czekać kilka godzin na to aż w końcu ktoś się nimi zainteresuje sprawiając, że pierwszy dzień w pracy staje się istnym koszmarem, nie wspominając jakie nastawienie takie zachowanie kreuje na kolejny dzień.

Dołączenie do firmy nowej osoby powinno być poważnie traktowane przez pracodawców z kilku prostych powodów:

  • Im szybciej nowy pracownik się zaaklimatyzuje tym szybciej zacznie pracować
  • Pierwsze dni to czas kiedy pracownik zaczyna sobie uświadamiać czy dobrze pasuje do organizacji czy też nie
  • Osoby, które czują się docenione i zauważone na dłużej zostają w organizacji
  • Prosty fakt, że ktoś jest dla Ciebie miły, wytwarza pozytywne nastawienie i dobre samopoczucie na dłuższy czas

JEST ROZWIĄZANIE!

Jest kilka sposobów na przywitanie nowej osoby. Niektórzy organizują wspólne lunche lub spotkania biznesowe z zespołem.

My preferujemy paczki powitalne. #Welcome Pack

 Bliskie nam jest określenie:

“Welcome pack is like a survival kit for the office – but cuter.”

To prezent, który ma sprawić, że pracownik dobrze poczuje się w nowym i nieznanym dla siebie jeszcze miejscu.

Paczki powitalne różnią się między sobą w zależności od firmy, jej podejścia a także rodzaju działalności. Istotny tutaj jest także budżet jaki chcemy na to przeznaczyć.

Agencje kreatywne prześcigają się w pomysłach i traktują ten rodzaj powitania bardzo poważnie podczas gdy firmy o bardziej biznesowym profilu działalności traktują temat bardziej korporacyjnie i …sztywno. To od Ciebie zależy jakie chcesz wywrzeć wrażenie na nowej osobie.

Najpopularniejsze elementy Welcome Pack to:

  1. List Powitalny
  2. Dokumenty HR
  3. Brandowane produkty (kubek, notes, długopis)
  4. Mapka firmy
  5. Misja firmy ujęta w krótkim tekście na opakowaniu

Jak zaprojektować Welcome Pack?

Aby zaprojektować wyjątkowy Welcome Pack dla swoich pracowników dobrze jest najpierw odpowiedzieć sobie na kilka poniższych pytań:

  • Jakie chcemy wywołać skojarzenia z firmą?
  • Co potrzebują wiedzieć nowi członkowie firmy w pierwszych dniach pracy?
  • Jakie rzeczy mogą okazać się dla nich pomocne w tym czasie np. notatnik, długopis, kubek, karta chipowa?
  • Jakie są wartości firmy i jak możemy je zakomunikować poprzez paczkę prezentową

Jako przykład – w  naszej firmie zajmujemy się dbaniem o równowagę oraz zdrowie pracowników. Jako paczkę dla nowych przygotowalibyśmy butelki na wodę z inteligentnym przypominaczem o uzupełnianiu płynów oraz notatnik do planowania dnia a także zapisywania nowych, kreatywnych pomysłów rozwoju siebie oraz…firmy J.

Jako dodatek – list powitalny oraz zdjęcie całego zespołu, który z uśmiechem wita nowego pracownika.

Zatrudniasz nowych ludzi i chcesz mieć pewność, że poczują się dobrze w nowym miejscu? Skontaktuj się z nami a pomożemy ci stworzyć idealny Welcome Pack dla nowych pracowników.

Jak już jest decyzja o stworzeniu WP przychodzi pora na skontaktowanie się z odpowiednim dostawcą. I tutaj pojawiamy się MY. J

 

Na co zwracać uwagę, wdrażając strategię work-life balance w firmie?

Programy work-life balance pojawiają się w planach HR-owców już od kilku lat. Początkowo jako modny temat, z czasem stały się elementem nowoczesnego środowiska pracy. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że programy te będą jednym z ważniejszych elementów cechujących nowoczesne organizacje przyszłości. Skoro to tak istotny temat, dlaczego pracownicy wciąż deklarują brak równowagi między pracą zawodową a życiem prywatnym? Skąd wynikają problemy związane z wdrożeniem programów WLB w organizacjach?

Rzeczywista wartość czy ekskluzywny gadżet?

Programy WLB bywają traktowane w organizacji jako przejściowa moda albo dodatkowy gadżet wśród benefitów pracowniczych. Takie podejście nie wróży pomyślnego wdrożenia. Jeśli właściciele firmy czy zarząd nie czują rzeczywistej wartości z równowagi między życiem zawodowym a prywatnym pracowników, co gorsza sami nie mają tej równowagi, to trudno im będzie zrozumieć potrzeby pracowników i na nie odpowiedzieć. Wartości firmy określają, z jaką organizacją mamy do czynienia, jakie ma ona cele, do czego dąży. Precyzują sposób pracy organizacji, obsługi klienta, efektywności, jakości produktów i usług. Najczęściej wartości odzwierciedlają relacje organizacji z zewnętrznym środowiskiem.

Coraz częściej jednak w zestawie wartości firmowych odnajdujemy te, skierowane do wewnątrz organizacji – związane z środowiskiem pracy, tym jak traktowani są pracownicy, jak jest zorganizowana praca. Pojawiają się hasła bezpośrednio i pośrednio związane z WLB. Sporo tu zasługi należy przypisać nowym pokoleniom, które redefiniują sposób pracy i wymuszają na pracodawcach uwzględnienie ich potrzeb związanych z WLB. Dzięki nim i starsze pokolenia zauważają korzyści wynikające z równowagi – łatwiejsze radzenie sobie ze stresem, lepsze relacje z ludźmi, niższą absencję i rotację pracowników, pozytywną atmosferę, a nawet większą kreatywność zespołów. Często starszemu pokoleniu trudno dostosować się do tych zmian – wynika to z tego, że WLB dla tego pokolenia to zmiana nie tylko sposobu pracy, ale często też życia. Na pewno dla wielu stanowi to ogromne wyzwanie. Jedno jest pewne,
jeśli strategia WLB nie stanie się realną wartością dla organizacji, a tylko jej wydmuszką, wdrożenie ma nikłe szanse powodzenia.

Długie godziny pracy

Z WLB nierozerwalnie jest związany temat czasu pracy. Jeśli praca zawodowa obciąża pracowników w dużo większym wymiarze niż 40 godzin tygodniowo, trudno jest o sukces we wdrożeniu programu WLB. Aby osiągnąć równowagę, trzeba mieć czas na część prywatną życia. Równowaga nie znaczy po równo, nie znaczy zawsze tak samo, ale pracownik fizycznie musi mieć czas na życie prywatne. W organizacjach, gdzie pracownicy spędzają w pracy długie godziny, wdrożenie programu WLB nie sprawdzi się. Długi czas pracy jest w opozycji do równowagi. Jeśli kultura organizacji i tym samym sposób organizacji pracy pozwala na ciągłe nadgodziny, jeśli jest to powszechne zarówno wśród pracowników, jak i kadry zarządzającej, to pracę nad równowagą WLB należy zacząć od zmian w organizacji czasu pracy. To absolutne must have w organizacji, która chce, aby pracownicy osiągali równowagę między pracą a życiem prywatnym. Inaczej się nie da.

Podejście do efektywności

Jesteśmy w trakcie rewolucji, jaka powoli dokonuje się w obszarze efektywności pracy – w jaki sposób jest ona
rozumiana i przede wszystkim rozliczana w firmach. Zarówno organizacje, jak i sami pracownicy uczą się rozumieć efektywność pracy nie tylko poprzez ilość czasu spędzanego w firmie. Wiele osób przyzwyczajonych
do odbijania karty w pracy i systemu motywacji na zasadzie „kij i marchewka” głęboko wierzy, że jest to najskuteczniejsze (mimo że często się do tego nie przyznaje). Powoli jednak zmienia się postrzeganie, uczymy się myśleć o swojej efektywności inaczej, kształtujemy postawy odpowiedzialne i dojrzałe, które pozwalają na większą swobodę i co za tym idzie, odpowiedzialność za wykonywaną pracę i wzajemne zaufanie. Razem z tymi zmianami wchodzi do organizacji równowaga praca–życie – wolność wyboru i planowania pracy i życia tak, aby realizować swoje cele zawodowe (być efektywnym pracownikiem) i prywatne. Bez zmian w podejściu do rozumienia i rozliczania efektywności pracowników, bez dania większej swobody, ale też zaufania do pracownika, wdrożenie programów WLB nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Mierzenie efektów

Spodziewamy się konkretnych efektów wdrożenia, ale nie wiemy, jak je zmierzyć. Bez mierzenia efektów wdrożenia
trudno ocenić, w jakim kierunku program zmierza, czy osiąga zakładane cele, czy się od nich oddala lub przybliża.
Mimo tego, że programy WLB są trudne do mierzenia, a efekty przynoszą w dłuższym okresie – warto poświęcić czas na wyznaczenie mierzalnych celów i wskaźników realizacji programu. Absencja, rotacja, wskaźnik powrotu po urlopach macierzyńskich i całe spektrum dotyczące oceny satysfakcji pracowników daje możliwości sprawdzania efektywności wdrożenia. Bez pomiarów nie ma efektów wdrożenia.

Interdyscyplinarność projektu

Przygotowanie programu WLB wymaga znajomości wielu tematów – zagadnień związanych z zarządzaniem ludźmi, prawnych, PR-owych, psychologicznych czy finansowych. Dla liderów programów WLB wdrożenie z pewnością stanowi wyzwanie. Przyjęcie tylko jednej perspektywy w tworzeniu i wdrażaniu projektu – a często tak się dzieje – powoduje zawężenie tematu WLB tylko do niektórych aspektów, zwykle dobrze znanych liderowi projektu. Zespół projektowy składający się ze specjalistów z różnych dziedzin znacznie lepiej się sprawdzi, niż jedna osoba obciążona sama wdrożeniem. Wdrożenie WLB wymaga szerokiej perspektywy i działań na wielu obszarach organizacji.

 

Więcej informacji znajdziecie w najnowszym numerze Personelu i Zarządzania, czytając artykuł Karoliny Andrian:
https://personel.infor.pl/index.php?act=mprasa&sub=page2&rok=2018&num=2&poz=000003000&mode=search#result

 

Targi KIDS TIME 2018 w Kielcach

W dniach 21-23.02.2018 odbyły się kolejne już targi Kids Time w Kielcach.

Wydarzenie to jest kierowane do branży artykułów dziecięcych. Swoje stanowiska mieli miedzy innymi producenci i dostawcy zabawek tacy jak: Wader, Malik, Toyki, Navo Orbico Toys, B.est Toys i wiele innych. Obecni byli również dostawcy i producenci artykułów dla niemowląt. Mieliśmy przyjemność spotkać się z częścią dotychczasowych partnerów, między innymi z Solution Baby Care, Szumisiami, Paczuszką Maluszka.

Była to dla nas okazja do podsumowania dotychczasowej współpracy, ale i wymiany sugestii co do kolejnych realizacji.

Ponad to celem naszej wizyty podczas tegorocznych targów było znalezienie oraz nawiązanie pierwszych kontaktów z potencjalnie przyszłymi dostawcami. Obecność na tym wydarzeniu umożliwiła poznanie wielu ciekawych firm, z którymi z przyjemnością nawiążemy współpracę przy naszych projektach. Jak się okazało, pojawiło się też wielu nowych producentów, którzy także chcą być częścią takich projektów – jak wyprawka dla maluszka czy platformy prezentowej dla dzieci zarówno z okazji Świąt Bożego Narodzenia jak i Dnia Dziecka.

Projekt wyprawki maluszka omawialiśmy już wcześniej, przy okazji dwóch publikacji.

W kilku słowach o projekcie „platforma prezentowa” – Na platformie udostępniamy zabawki w podziale na kategorie wiekowe. W ten sposób Pracownik, który otrzyma dostęp do dedykowanej platformy ma łatwy sposób na odnalezienie prezentu z przedziału wiekowego swojego dziecka. Projekt skierowany jest do Pracodawców chcących w ramach benefitu obdarować pod choinkę dzieci swoich Pracowników. Oczywiście na takiej samej zasadzie platforma może funkcjonować np. z okazji Dnia Dziecka. Tego typu benefity wpływają na wzrost atrakcyjności Pracodawcy u kandydatów na podjęcie pracy, a także pośród dotychczasowych osób zatrudnionych. Ponad to przy wyborze zorganizowania kiermaszu/dnia odwiedzin elfów Mikołaja, cała świąteczna atmosfera udziela się wszystkim dookoła w firmie. W ten sposób Pracodawca buduje dobrą, rodzinną atmosferę, która ma bezpośredni wpływ na zaangażowanie Pracowników w swoje obowiązki.

W tym roku stawiamy na uatrakcyjnienie naszej oferty na obydwu platformach, poprzez poszerzenie oferty produktów na nich dostępnych. Zależy nam, aby produkty obecne na platformie wyprawki dla maluszka były praktyczne, pięknie dopełniające sypialnie malucha, ale także wspierające rozwój niemowląt. Naszą uwagę zwróciło kilka nowych producentów, z którymi mamy nadzieję nawiązać bliższą współprace, o której z czasem będziemy mogli szerzej informować. Z przyjemnością patrzyliśmy również na poszerzenie ofert pośród dotychczasowych partnerów i już nie możemy się doczekać wprowadzenia nowości do realizowanych projektów.

Pośród dostawców artykułów dla dzieci nieco starszych po raz kolejny pojawiło się masę nowości. Podczas spotkań, gdzie były nam przestawiane nowe produkty, ponownie mogliśmy poczuć się jak dzieci. Jak zawsze produkty naszych kontrahentów były najwyższej jakości. Widzimy, że ten sezon będzie należał do zabawek interaktywnych, ale także kolekcjonerskich. Wszystkie zabawki zachwycają pomysłem i starannością wykonania. Jesteśmy przekonani że nowości na platformie będą cieszyły się ogromną popularnością.

Nie możemy się doczekać! Do zobaczenia za rok! 🙂

Więcej o wydarzeniu: http://www.targikielce.pl/pl/kids-time.htm

Top Employers Branding 2018

1 lutego 2018 roku odbyła się gala wieńcząca dziewiątą edycję programu Top Employers Polska. Certyfikat otrzymało 48 działających w Polsce organizacji.

WSZYSTKIM SERDECZNIE GRATULUJEMY!

TOP EMPLOYERS POLSKA 2018 (W KOLEJNOŚCI ALFABETYCZNEJ):

AbbVie Polska, Accenture Polska, Avon Cosmetics Polska, Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Bank Pekao S.A., Bank Zachodni WBK, Boehringer Ingelheim, British American Tobacco Polska, Capgemini Polska Sp. z o.o., Carrefour Polska, CHEP Polska, Chiesi Poland , Citi Service Center Poland, DHL Express (Poland) Sp. z o.o., Dimension Data Polska Sp. z o.o., Elica Group Polska , Euro Bank S.A., Faurecia Automotive Polska S.A., Grupa Saint-Gobain w Polsce, Imperial Tobacco w Polsce, ING Bank Śląski S.A., ista Shared Services Polska, JTI Polska Sp. z o.o., Kaufland Polska Markety Sp. z o.o. Sp. k., Lear Corporation Poland , Lidl Polska, Makro Polska, mBank , McDonald’s Polska Sp. z o.o., Medtronic Poland Sp. z o. o., Mercer (Polska) Sp. z o.o., Merck Sp. z o.o., MTU Aero Engines Polska , Nationale-Nederlanden, Orange Polska S.A. , PageGroup, PepsiCo Consulting Polska Sp. z o.o., Philip Morris International w Polsce , Polski Koncern Naftowy ORLEN S.A., Provident Polska S.A., Roche Polska, SANOFI, Santander Consumer Bank S.A, T-Mobile Polska S.A., Turek Sp. z o.o., Valeo Polska, Volvo Polska, Whirlpool Poland.

ALIOR BANK – Ferie w Mieście

Oto jak ALIOR BANK #aliorbank dba o potrzeby swoich pracowników.

Jednym z działań jakie podejmuje w ramach równowagi praca życie jest oferta dla pracujących rodziców. Właśnie trwają turnusy Ferii w Mieście 2018. Projekt ten daje możliwość pracownikom przyjścia do pracy ze swoimi dziećmi a te przez 8 godzin mają zapewnione najróżniejsze edukacyjne atrakcje. Tym razem jest to temat „Z technologią za pan brat”. Dzieci biorą udział w zajęciach, które przybliżają im świat techniki, komputerów oraz robotów. Towarzyszy im ciekawy świata, inteligentny robot Photon. Z nim tajemnice programowania stają się niezwykle łatwe do odkrycia.

Za nami ferie w Warszawie, w których wzięło udział 50 dzieci. Aktualnie 50 dzieci w Gdańsku spędza czas na odkrywaniu świata technologii. Przed nami jeszcze Kraków. Już nie możemy się doczekać.

Izibizi – przedszkole modułowe w Wiedniu

W nawiązaniu do wpisu o przedszkolach modułowych – przypominamy nasz tekst o przedszkolu Izibizi.

Wiedeńska firma Ecoplus, właściciel ogromnego biznes parku usytuowanego na przedmieściach Wiednia (270 firm z łącznie 10 600 pracownikami w nich zatrudnionymi), doszła do wniosku, że dla rozwoju takiego centrum niezbędne jest przygotowanie miejsc, które będą przyjazne dla rodziców z dziećmi. Stało się to inspiracją dla projektu: „IZIBIZI – miejsce opieki dla dzieci”.

Pomysł na projekt

Projekt został zrealizowany przy współpracy Ecoplus z trzema sąsiadującymi ze sobą gminami, na których położony jest biznes park, oraz firm mających swoje siedziby w tym biznes parku. Ecoplus dostało również wsparcie finansowe od rządu południowej Austrii.

W 2003 roku firma Ecoplus przeprowadziła badania, które potwierdziły, że zapotrzebowanie na powstanie przedszkola „IZIBIZI” w centrum biurowym, które zatrudnia wielu młodych rodziców, jest bardzo duże, oraz że firmy dostrzegają płynące z tego tytułu znaczne korzyści.

Dzieci w kontenerach

W 2004 roku rozpoczęto realizację przedsięwzięcia. Przedszkole zostało zbudowane z (uwaga!) kontenerów. Wydawałoby się niemożliwym, aby rodzice – pracownicy podwiedeńskiego biznes parku, z chęcią oddawali swoje pociechy do budynku stworzonego z metalowych kontenerów. Jednak wnętrze surowo wyglądającego budynku okazało się miłym, przytulnym, pięknie urządzonym miejscem. Z przedszkola IZIBIZI korzysta obecnie 50 dzieci, w tym jedna grupa maluchów do 2 roku życia.

Przedszkole posiada cztery osobne sale zabaw dla różnych wiekowo grup. Przy każdej sali są toalety i szatnie, a w salach mnóstwo zabawek, mebelki dla dzieci, kąciki wypoczynku i nauki. W budynku jest również kuchnia, gdzie przyrządzane są posiłki. W przestronnym holu rodzice mogą poczekać na swoje dziecko. Pomieszczenia są bardzo funkcjonalne i dostosowane do potrzeb dzieci oraz personelu. Każdy kontener ma wbudowane duże okna, dlatego też w salach jest bardzo jasno.

Firma Ecoplus zdecydowała się na zbudowanie przedszkola z kontenerów z kilku przyczyn. Po pierwsze: koszt powstania takiego budynku jest zdecydowanie tańszy, a po drugie: kontenery pozwalają na dużą elastyczność w komponowaniu takiego miejsca. Można je dowolnie łączyć, zamykać lub otwierać niektóre ścianki, powiększać pomieszczenia lub zmniejszać, jeżeli będzie wymagać tego sytuacja. Ostatecznie gdyby projekt się nie powiódł, kontenery można po prostu sprzedać.

Trochę o finansowaniu

IZIBIZI nie jest projektem dochodowym. Firma Ecoplus co miesiąc dofinansowuje opłaty wnoszone przez rodziców dzieci. Czesne nie pokrywa kosztów, generowanych przez przedszkole (z założenia przedszkole miało być tanie). Gminy, na terenie których usytuowany jest biznes park, postanowiły jednak wesprzeć tę inwestycję, uzupełniając powstającą „dziurę budżetową”. Dlaczego więc Ecoplus, mimo strat, decyduje się w dalszym ciągu prowadzić przedszkole i dlaczego gminy pomagają w realizacji tego przedsięwzięcia? Odpowiedź jest bardzo prosta.

Korzyści dla wszystkich

Obie strony dostrzegają w tym ogromne korzyści.
Ecoplus jest atrakcyjnym miejscem dla firm, które wynajmują lub kupiły tam powierzchnię biurową. Firmy te wiedzą, że będą mogły swoim pracownikom zaoferować pomoc w opiece nad dziećmi. Taka pomoc jest szczególnie ważna dla młodych mam, które chcą wrócić do pracy w niepełnym wymiarze godzin. Ich pensje i czas, którym dysponują nie byłyby wystarczające na pokrycie kosztów i dojazdy do tradycyjnego przedszkola. Dzięki tym działaniom firmy zyskują wiele. Przede wszystkim budują swój wizerunek jako pracodawcy dbającego o swoich pracowników, zyskują przewagę w procesie rekrutacji i zatrzymaniu najlepszych pracowników w firmie.

Gminy, które finansują przedszkole, wspierają swój wizerunek podobnie – dbają o mieszkańców gmin. Wykorzystują to zresztą skwapliwie w promocji swych działań.

Często zapraszają swoich gości do przedszkole. Dzieci z przedszkola IZIBIZI mają nawet przygotowany repertuar, którym witają licznie odwiedzających ich przedstawicieli polityki i mediów. Świetnie również czują się w błysku fleszy, swobodnie odpowiadając na zadawane im pytania. Korzyści dla gminy mają również wymiar finansowy, gdyż firmy lokujące swoje siedziby w tym biznes parku płacą podatki do tych właśnie gmin.

A co w Polsce?

Polskie firmy coraz częściej rozważają możliwość założenia przyfirmowego przedszkola. Działania z tym związane nie są jednak najłatwiejsze. Przedszkole to przedsięwzięcie na dużą skalę zarówno pod względem logistyki, ale również finansów. To ogranicza wielu chętnych, którzy chcieliby takie miejsce dla dzieci zorganizować w swojej firmie. Przedszkole kontenerowe, podobne do tego, które funkcjonuje w Wiedniu, pozwoliłoby z pewnością na znaczne ograniczenie kosztów, sprawność i szybkość realizacji, ale przede wszystkim rozwiewa obiekcje, co do tego, jak będzie funkcjonowało w przyszłości. A co na to wszystko polskie mamy? Austriackie nie miały żadnych obiekcji. Idźmy za ich przykładem.

Tolerancja w firmach…

…czyli jak wyciągnąć pomocną dłoń do naszych pracowników będących jednocześnie rodzicami niepełnosprawnych dzieci.

Ostatnio przez media społecznościowe przetoczyła się dyskusja na temat otwartości na dzieci niepełnosprawne przez Polski oddział IKEA.  Mama chłopca z zespołem Downa doświadczyła dość przykrej sytuacji w sklepie IKEA – odmowy przyjęcia chłopca do Zaczarowanego Lasu (kącika zabaw dla dzieci, gdzie można zostawić dziecko pod opieką opiekunów). Od tego czasu pojawiały się relacje tej mamy na temat rozmów z działem komunikacji IKEA odnośnie zmiany procedur. Okazało się, że tylko IKEA w Polsce ma takie uregulowania, odziały w innych krajach są bardziej otwarte na niepełnosprawne dzieci.

W kontekście powyższej sytuacji chcielibyśmy przytoczyć nasze doświadczenia z dziećmi niepełnosprawnymi. Już od trzech lat zachęcamy naszych korporacyjnych klientów, którzy regularnie wykupują u nas turnusy półkolonii Wyspa Dzieci w czasie wakacji i ferii, do zaproszenia na półkolonie również dzieci niepełnosprawne.

Spotykamy się z bardzo pozytywną reakcją – w zasadzie żaden z naszych klientów nie odmawia. My pokazujemy jak to zrobić – jak komunikować, być delikatnym i taktownym. Zawsze w prezentacji zapraszającej do zapisów na półkolonie, rozsyłanej do wszystkich pracowników klienta, znajduje się oddzielny slajd o dzieciach niepełnosprawnych lub ze znaczącymi deficytami. Znajdują się tam informacje jak wygląda uczestnictwo takiego dziecka, jak możemy dopasować program i dobrać opiekunów, aby wszystko zostało sprawnie zorganizowane. W ten sposób pracodawca wyciąga pomocną dłoń do rodziców, zachęca do skorzystania z półkolonii. Rodzice dzieci niepełnosprawnych często nie obnoszą się z swoją sytuacją rodzinną i potrzebują takiej zachęty.

To, aby zaprosić dzieci niepełnosprawne na półkolonie było pomysłem Karoliny Andrian – współwłaścicielki Femmeritum.

„Mam 6-letnie dziecko niepełnosprawne i trzy lata zajęło mi wpadnięcie na ten pomysł – sama się sobie dziwię, że trwało to tak długo. Pomysł oczywiście wynika z moich osobistych doświadczeń pracującej mamy niepełnosprawnego dziecka. Bardzo cieszę się, że nasi klienci tak chętnie zgodzili się na moją propozycję. Doświadczyłam identycznej sytuacji w IKEA jak mamy z chłopcem z zespołem Downa, tyle, że ja się wycofałam i nie przyszło mi do głowy, że można to zmienić i inaczej traktować dzieci niepełnosprawne, że nasze dzieci też mają prawo do zabawy i radości” – mówi Karolina Andrian.

 

Jak wygląda udział dziecka niepełnosprawnego w półkoloniach w praktyce?

Zawsze na początku rozmawiamy z rodzicami o potrzebach dziecka, o tym jak się zachowuje w grupie dzieci, na ile jest samodzielne, jak rodzice wyobrażają sobie udział dziecka w półkoloniach. Najczęściej do dziecka niepełnosprawnego przypisany jest dodatkowy opiekun specjalizujący się w pracy z daną niepełnosprawnością. Koszty zatrudnienia takiego opiekuna zwykle ponosi pracodawca. Zawsze jesteśmy w kontakcie z rodzicem. Jeśli rodzic sobie tego życzy dziecko może uczestniczyć w półkoloniach z rodzicem (np. drugim, niepracującym rodzicem), opiekunką lub ze swoim nauczycielem cieniem. Rozwiązań jest bardzo wiele, gdyż tak jak nie ma dwójki identycznych dzieci zdrowych, tak samo nie ma dwójki identycznych dzieci niepełnosprawnych.

Na naszych półkoloniach Wyspy Dzieci mieliśmy już dzieci z porażeniem mózgowym, z cukrzycą, ADHD, autyzmem, padaczką. Wielokrotnie otrzymywaliśmy podziękowania od rodziców za samą chęć przyjęcia ich dzieci. Niektóre rozmowy były dla nas bardzo wzruszające. Jesteśmy z tego bardzo dumni i cieszymy się, że możemy realizować w ten sposób nasze półkolonie. Jest to możliwe też dzięki postawie naszych klientów, którzy zawsze bez problemu ponoszą dodatkowe koszty związane ze specyficznymi potrzebami niepełnosprawnych dzieci.

Być może i IKEA zrozumie swój błąd i zmieni uregulowania związane z korzystaniem z Zaczarowanego Lasu. Wierzymy, że tak będzie.

A tymczasem – polecamy viralowy filmik. Kolejny raz o tym, że dzieci są niejednokrotnie dużo bardziej otwarte niż dorośli.

http://https://www.youtube.com/watch?v=QmnJJGQ_gDw