Julia Kalinowska

Bez odbioru! Zaczynam wakacje!

Czy umiesz spokojnie wyjechać na urlop? A może wsiadając do samolotu odświeżasz skrzynkę mailową, żeby złapać ostatnie połączenie z Internetem? Czy jak tylko promienie słoneczne budzą Cię na greckiej wyspie pierwsze co robisz, to sprawdzenie maila? Jeśli tak, to tych pięć tricków musisz zastosować sam wobec siebie!


1. Unplugged – rezygnacja z Internetu na urlopie! Wiem, że to trudne. Urlop to czas dla siebie, czas na wyciszenie, skupienie się na tym co najważniejsze, zresetowanie. Niestety Internet temu nie sprzyja, dając nam dostęp do mediów społecznościowych i komunikatorów dzięki, którym współpracownicy mogą się z nami porozumieć. Nie ryzykuj włączając Internet J
2. Mili Państwo jadę na urlop! – poinformuj wszystkich swoich klientów, pracowników, przypomnij szefowi, w jakim okresie będziesz na urlopie. Dzięki takiej informacji oszczędzisz sobie telefonów – „Przepraszam, życzę miłego urlopu, zadzwonię za tydzień”. Jeśli mimo wszystko Twój sposób pracy wymaga od ciebie bycia pod telefonem, w miarę możliwości wyznacz tylko jedną osobę, która w razie „pożaru” może się z Tobą kontaktować.
3. Posprzątaj po sobie – załatw wszystkie pilne sprawy przed urlopem, nawet kosztem zostania po godzinach, w miarę możliwości nie rozpoczynaj nowych projektów przed urlopem, a projekty rozpoczęte postaraj się doprowadzić do końca. Jeśli to niemożliwe poukładaj sprawy, uporządkuj, zrób harmonogram prac po powrocie. Tak przygotowany „plan pracy” zapewni tobie i współpracownikom spokój.
4. Bez odbioru – większość z nas posiada telefony służbowe, dzięki którym nasi kontrahenci, współpracownicy kontaktują się z nami. Zabieramy je do domu, odbieramy wieczorami, często poza pracą, ale nie w wakacje. Zostaw telefon w domu, na wszelkie wiadomości odpiszesz, oddzwonisz później – spokojny czas bez dreszczyka przechodzącego przez plecy na dźwięk telefonu jest bezcenny.

5. Jak wiadomość to tylko gołębiem pocztowym  – według badań z 2017 przeprowadzanych przez HUMAN POWER 48% z nas sprawdza maile służbowe w czasie prywatnym. Nie rób tego! Sama wiem jak to jest: kładę się do łóżka i tylko na chwileczkę otworzę maila, następnie przeczytam tylko tytuł, a po minucie jestem po treści całego maila…
A jeszcze wiadomość przeczytana w środku nocy potrafi podnieść skutecznie ciśnienie, na urlopie też. Jeśli masz w zwyczaju sprawdzanie firmowej poczty na telefonie, najlepiej usuń całą aplikację z telefonu. Nawet jak będzie Cię kusić by tylko rzucić okiem – nic z tego;).

Każdy ma swoje triki, które stosuje, aby przez parę dni być poza zasięgiem i odpocząć. Wypróbuj powyższe, a może i Tobie uda się skutecznie odciąć od pracy w te ciepłe dni.

Integracja w wydaniu SAP

Każdy z nas zna firmowe integracje polegające na łączeniu pożytecznej aktywności, która daje konkretne korzyści firmie (czyli szkolenia w pięknej aurze pięciogwiazdkowego hotelu) z wieczorną imprezą i integracją właściwą J. Ale co niesie to dla pracownika oprócz zdobytej wiedzy stricte biznesowej? Gdzie miejsce na odpoczynek, a zwłaszcza na uzyskanie i utrzymanie równowagi między pracą a wypoczynkiem?

Jak wynika z badań Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Outdoor i firmy Training Projects wyjazdy integracyjne w 58% przypadkach są jednodniowe, głównie oparte na grach team-build’ ingowych- w większości są to zespołowe gry decyzyjne. Zwykle tego typu spotkania odbywają się 1-2 razy do roku. Niewątpliwie integracja zespołów jest ważnym elementem każdej organizacji, bowiem przyczynia się do osiągania sukcesów przez całą firmę. Ale gdyby tak choć jeden wyjazd integracyjny ukierunkować na pozytywne doznania, na indywidualne przyjemności i na WOLNY wybór aktywności rekreacyjnej przez pracownika?

Hasło Femmeritum brzmi „Keep the balance in shape!”. Za nim to kryje się zachęta do zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym. To hasło, którym sygnujemy odmienną co nieco formę wyjazdów integracyjnych – opartą na wolnym wyborze pracownika.

Zamiast przymusowego uczestnictwa wszystkich pracowników w tych samych grach, zawodach czy warsztatach – proponujemy bloki różnorakich zajęć. Tak byo podczas ubiegłorocznej integracji, którą przygotowałyśmy dla naszego stałego klienta – firmy SAP. Dwudniowy wyjazd obfitował w różnorakie atrakcje i aktywności. I tak np. w porannym bloku pierwszego dnia pracownicy mieli do wyboru: m.in. zajęcia jogi, off-road, rowery, żagle, cross-fit, warsztaty make-up. W drugiej części dnia, po wspólnym lunchu proponujemy trochę inny zestaw zajęć. Dobór aktywności dostosowywany jest każdorazowo do profilu firmy i zainteresowań pracowników, powstaje przy współpracy z działem firmy odpowiedzialnym za wyjazd integracyjny. Ich liczba uzależniona jest oczywiście od ilości pracowników biorących udział w wyjeździe. Za pomocą aplikacji lub tradycyjnie zgłaszając się drogą mailową, pracownicy deklarują chęć uczestnictwa w konkretnych zajęciach. Mogą też korzystać z dobrodziejstw hotelu bądź ze strefy chillout. Nie ma przymusu.

Nie zapominamy też o zdrowym odżywianiu! Przez cały czas trwania aktywności dostępne może być np. stanowisko ze zdrowymi koktajlami – na wodzie lub na mleku, ze szpinakiem, truskawkami czy mango. Każdy może sobie skomponować swój „energetyczny strzał”. Całości oferty dopełniać może akcja charytatywna CSR, np. budowanie bud dla psów ze schroniska lub inna aktywność nawiązująca do działalności CSR firmy.

Pracownicy SAP byli zachwyceni formą, organizacją i samym pomysłem. Przyznawali, że czują się wypoczęci, program był dostosowany do ich preferencji i możliwości, a każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Czy warto zrezygnować z integracji o charakterze zadaniowym i poznawczym, na rzecz propozycji wychodzącej naprzeciw takim potrzebom pracowników jak odpoczynek, relaks, spełnianie swoich pasji? Trzymając się naszego hasła staramy się aby również w tym zakresie pracownik miał wybór: rekreacja czy samorealizacja. Nie ma problemu, czasu jest sporo, na wszystko go starczy :).

A może firmowe przedszkole i żłobek?

Wystarczy tylko podjąć decyzję! – rozmowa z Martą Napierałą-Werner starszym specjalistą ds. świadczeń pracowniczych, odpowiedzialną za projekt utworzenia przedszkola Amica Kids.

Spotykamy się w nowo wybudowanym przedszkolu i żłobku Amica we Wronkach. Gdy tylko otwieramy drzwi do budynku, czujemy zapach smakowitego obiadu, słyszymy śmiech i wesołe okrzyki dzieci uczęszczających do prywatnego przedszkola i żłobka „Amica Kids”. Placówka jest wybudowana przy ulicy znajdującej się nieopodal zakładu pracy Amica. Spotykamy się z Panią Martą Napierała-Werner starszym specjalistą ds. świadczeń która od początku prowadziła projekt utworzenia placówki. Jest ona jednocześnie mamą dziecka uczęszczającego do przedszkola. Już niedługo pojawi się kolejny potomek Pani Marty i tym samym po urlopie macierzyńskim nowy „uczeń” żłobka.

Skąd pomysł na firmowe przedszkole i żłobek we Wronkach

Od początku była to inicjatywa Prezesa Jacka Rutkowskiego i Zarządu. Starali się oni odpowiedzieć na potrzeby swoich pracowników i wesprzeć ich w łączeniu życia zawodowego z osobistym. Pojawił się  pomysł utworzenia przedszkola, które jest blisko zakładu pracy. Pierwotnie placówka miała powstać na terenie firmy. W tym celu  nawet zakupiono dodatkowy teren. Niedogodności wynikające z połączenia firmy produkcyjnej z obecnością dzieci oraz plany rozwojowe Amica zmusiły Zarząd do podjęcia decyzji o przeniesieniu budowy placówki nieopodal zakładu pracy.

Jak przebiegała realizacja projektu?

Realizacja nie leżała jedynie w gestii działu HR. Ponieważ jako zakład pracy nie mogliśmy przeprowadzić sami całego projektu, zaprosiliśmy do współpracy zewnętrzną firmę, która pomogła nam w realizacji tego przedsięwzięcia. Proces był długi, i skomplikowany. amika2Wspólnie wybraliśmy operatora placówki. Podczas gdy  trwała inwestycja budowlana prowadziliśmy nabór do przedszkola, ustalaliśmy regulaminy i zasady jego funkcjonowania. Na etapie budowy  dużą rolę odegrał dział inwestycji. Do niego należały decyzje dotyczące budynku, czy też wyboru działki. Dyrektor ds. Inwestycji i Utrzymania Ruchu  Tomasz Machaj  określił tworzenie przedszkola i żłobka jako  ogromne wyzwanie, bowiem dotychczasowe  inwestycje Amiki miały zupełnie inny charakter. Wiązało się to ze zbadaniem terenu, analizami i pomiarami, zebraniem opinii  specjalistów oraz operatora, który najlepiej rozumiał potrzeby naszych podopiecznych.

Wiemy, że projekt zakończył się ogromnym sukcesem, ale czy w trakcie jego realizacji pojawiły się „wąskie gardła”? 

Patrząc od strony HR, decyzja Zarządu została podjęta  szybko,  Dział Inwestycji natychmiast przeszedł do działania. Problemy wystąpiły na polu pozwoleń na budowę.  Do tego byliśmy zobligowani terminami składania wniosków o dofinansowanie do urzędu miasta. W pierwszym roku nie udało się nam  go  uzyskać. Tak jak wcześniej już wspomniałam placówka miała być pierwotnie zlokalizowana na terenie firmy. Zmiana lokalizacji wymusiła zmianę harmonogramu. Na czas kiedy szukaliśmy i budowaliśmy przedszkole i żłobek, został wynajęty budynek gdzie dzieci przez rok miały prowadzone zajęcia przedszkole.

Wspomniała Pani o dofinansowaniu z urzędu miasta. Czy były lub jeszcze są jakieś inne źródła dofinansowania?

 Od stycznia 2016 finansujemy placówkę z ZFŚS, na którego  zwiększyliśmy odpis z podstawowych 37% do 50%. Pieniądze z powiększonego odpisu są przeznaczone jedynie na utrzymanie placówki. Wiązało się to z przeprowadzeniem rozmów ze związkami zawodowymi, które w rezultacie miały pomyślny przebieg. Duże wyzwanie stanowiła dla nas interpretacja tak zwanej ustawy żłobkowej. Prosiliśmy nawet Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej o pomoc – przyznam, że jej nie uzyskaliśmy. Ustawa bowiem stawia wymóg wybudowania placówki, nie uwzględnia takiej możliwości, jak sytuacja, kiedy placówka jest już utworzona.

W jaki sposób funkcjonuje przedszkole i żłobek?

Nasza placówka to 4 oddziały przedszkolne i 2 oddziały żłobkowe. Działamy od 5:30 do godziny 18:00 co jest podyktowane zmianami w fabryce. Praktycznie od 5:30 już mamy gromadkę dziesięciorga dzieci. Dzieci oprócz podstmy w amiceawy wychowania przedszkolnego mają zajęcia dodatkowe, wycieczki, prace projektowe.

Mieliśmy obawy co do utworzenia placówki dla najmłodszych (dzieci do 3 lat), ponieważ spodziewaliśmy się, że rodzice niechętnie będą oddawać swoje pociechy pod opiekę obcych osób.  Ku naszemu zaskoczeniu mamy zapełnione grupy zarówno w przedszkolu jak i też w żłobku. Niestety w ostatniej rekrutacji na rok szkolny 2016/2017 nie wystarczyło nam wolnych miejsc, aby przyjąć wszystkie zgłoszone dzieci.

Zdecydowana większość ciężaru finansowania placówki jest po stronie Amica. Pracownicy płacą za pobyt dziecka w zależności od zarobków. Kwota ta  nie przekracza czesnego za przedszkole państwowe, a nawet  czasami jest mniejsza. Tak samo jest ze żłobkiem. Rodzic nie ponosi żadnej innej opłaty – w cenie ma wyżywienie, zajęcia dodatkowe, wycieczki. Pełen pakiet na poziomie placówki prywatnej.

Jak wyglądają zapisy? Kto ma pierwszeństwo?

Już jesteśmy po rekrutacji, która odbywa się w tym samym terminie co w przedszkolach gminnych. W tym roku mamy więcej chętnych, niż miejsc. Przez dwa lata funkcjonowania  przedszkola wyrobiliśmy już sobie dobrą renomę wśród pracowników-rodziców. Oczywiście jest to zasługa naszego operatora placówki, który ma ogromne doświadczenie i pasję do pracy z dziećmi. Jeśli chodzi o kryteria, to są one jasno ustalone. Jedno z rodziców musi być pracownikiem grupy kapitałowej Amika Wronki. Pierwszeństwo ma rodzic samotnie wychowujący dziecko, następnie rodzice, którzy obydwoje pracują w firmie. W Amice blisko ¾ osób pracuje w pionie produkcyjnym,  odpowiednio w Amica Kids ¾ podopiecznych  to  dzieci pracowników produkcyjnych. Osoby pracujące lub mieszkające w Poznaniu nie korzystają z przedszkola z uwagi na zbyt dużą odległość od miejsca zamieszkania.

Czy miasto Wronki pomaga w realizacji projektu? Jak wygląda współpraca z miastem?

Otrzymujemy dotacje obligatoryjne, zaś Rada Miasta nie podjęła uchwały o dofinansowanie żłobka mimo, iż w gminie nie ma ani jednego. Może w tym roku sytuacja się zmieni?

Czy widzi Pani wpływ wybudowania firmowego przedszkola i żłobka na wizerunek firmy?

Jesteśmy na początkuamica_szatnia drogi promowania naszych działań. Zależy nam na kształtowaniu wizerunku Amica jako firmy prorodzinnej. Wybudowanie Amica Kids dla naszych pracowników jest dużym krokiem w tym kierunku. Trudno jednak nam w tym momencie określić skalę wpływu naszej działalności na kształtowanie wizerunku firmy.

Jakie inne efekty firmowej placówki jeszcze Pani widzi?

Zadowolenie rodziców i dzieci jest dla nas priorytetem i największą nagrodą. Jesteśmy dumni, że możemy pomóc naszym pracownikom w tak ważnej kwestii jak opieka i edukacja dzieci. Dla naszego Prezesa jest to najważniejszy efekt.

Czy pracownicy mają jakieś wątpliwości czy też pretensje o niesprawiedliwy podział benefitów?

Nie, mamy szeroki wachlarz benefitów dostosowany do wszystkich naszych pracowników, dla tych co posiadają dzieci i dla tych co ich nie mają. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Przykładem takich działań jest otwarcie zakładowej Przychodni obsługiwanej przez firmę Medicover..

Jakie Amica ma plany odnośnie działań pro-rodzinnych?

Jesteśmy na etapie porządkowania całej działalności i ustalania kierunku jej dalszego rozwoju. Na pewno ważne będzie zwrócenie się w stronę programów work-life balance i sprawdzenie co jeszcze można  zrobić dla naszych pracowników, aby ułatwić im godzenie życia zawodowego z prywatnym. Z pewnością w planach mamy dalsze wspieranie różnego rodzaju aktywności sportowej, w tym turniejów sportowych, które organizowane są z inicjatywy pracowników. Staramy się, aby we wszelkich dodatkowych aktywnościach, które odbywają się poza godzinami pracy mogły uczestniczyć również rodziny  naszych pracowników. Przykładem jest ostatni firmowy turniej piłki nożnej, podczas którego zorganizowany był szereg aktywności dla dzieci – aby każdy   mógł coś dla siebie znaleźć ciekawego. Co roku  organizujemy również pikniki rodzinne, oraz gale firmowe.amica_plac_zabaw

Czy można powiedzieć, że nakłady finansowe „zwracają się” biorąc pod uwagę wszystkie efekty i korzyści pozafinansowe? I czy wiedząc teraz z czym to się wiąże, podjęlibyście taką samą decyzję?

Inwestycja została podjęta nie z zamiarem zwrócenia się. Trzeba na to inaczej spojrzeć, popatrzeć na całą atmosferę, którą się tworzy, zadowolenie pracowników, wyciągnięcie ręki w ich stronę. Z założenia Zarządu projekt Amica Kids nigdy nie miał być inwestycją dochodowa. Oczekiwanym efektem za to jest satysfakcja pracowników, oraz szczęśliwe dzieci, które być może w przyszłości zasilą szeregi pracowników Amica Wronki J Na pewno jeśli cofnęlibyśmy czas podjęlibyśmy dokładnie tą samą decyzję.

 

Jakie rady i wskazówki dalibyście Państwo innym firmom myślącym o otwarciu placówki firmowej?

Najważniejsze to podjąć decyzję a następnie działać, skupić się na dostępnych dofinansowaniach i pilnowaniu terminów. Muszę przyznać, że nasz Zarząd bardzo szybko podjął decyzję i bardzo wspierał nas w realizacji tego projektu. Myślę, że mocne i wyraźne wsparcie Zarządu jest kluczowe dla sukcesu przedsięwzięcia.

 

Amica Wronki S.A.- to największy polski producent sprzętu gospodarstwa domowego i jedna z najbardziej uznanych firm notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Zatrudnia ponad 2500 pracowników a główna siedziba mieści się we Wronkach. Od roku 2014 prowadzi firmowe przedszkole i żłobek-  Amica Kids.

5 powodów, dla których warto jechać na gap year w każdym wieku!

travel2Marzy ci się dłuższy wyjazd wakacyjny? Niezrealizowane marzenie o długiej wyprawie w dalekie krainy? Oto 5 powodów, dla których warto wziąć gap year nie tylko po napisaniu matury czy skończeniu studiów, ale także w środku twojego zawodowego rozkwitu.

Nie ciesząca się jeszcze tak dużym powodzeniem w Polsce koncepcja gap year (powstał w Wielkiej Brytanii w latach 60-70 XX w.)  zyskuje coraz większą popularność wśród maturzystów, studentów ale i nie tylko. Co raz więcej osób pracujących w wielkich korporacjach decyduje się na rok przerwy od ciężkiej pracy aby wyruszyć nie tylko w odległe zakątki świata ale również w obszar własnego ja. Według american gap najwięcej ludzi decyduje się na ten jakże odważny krok z powodu chęci zdobywania doświadczenia i rozwoju osobistego (aż 92%). Następnie respondenci wskazują na doświadczenie w podróżowaniu, poznanie kultur (85%) oraz odkrywanie ścieżki zawodowej. Niektóre firmy jak Grant Thornton wprowadziły możliwość nielimitowanego urlopu po to, by zachęcić specjalistów do współpracy lub dać stałym pracownikom możliwość rozwoju i  czerpania  satysfakcji z życia pozazawodowego.

  1. Naładuj baterię i po prostu odpocznijtravel5

Rok przerwy od pracy poświęcony naładowywaniu baterii przyniesie Ci ogromne korzyści w później podjętej pracy. Odpoczynek od ”wyścigu szczurów” czy możliwość zdystansowania się od polskiej rzeczywistości niesie za sobą świeżość i jasność patrzenia.

  1. Zainspiruj się

Podróż w odległe krańce daje możliwość przypatrzenia się jak żyją, pracują, jedzą i jakie mają poglądy ludzie mieszkający w innych szerokościach geograficznych. Doświadczenie to może być inspiracją do wymyślenia innowacyjnego rozwiązania czy też nowego produktu sprzedażowego.

  1. Nowa definicja przedsiębiorczości

Inaczej gospodaruje się pieniędzmi przy stałym co miesięcznym dochodzie a inaczej mając określoną pulę oszczędności na cały rok. Nie można sobie pozwolić na luksusowe restauracje czy hotele pięciogwiazdkowe. Podróż na „gap year” nauczy Cię gospodarności. Co więcej pokaże Ci jak z kwestiami finansowymi radzą sobie ludzie z innych regionów świata. A może odkryjesz sens twierdzenia „pieniądze szczęścia nie dają?”.

  1. Zmiana o 360 stopni

A może jesteś osobą, która potrzebuje radykalnej zmiany? Osiągnąłeś wszystko w danej firmie i nie masz możliwości rozwoju? A może pełnione stanowisko z czasem przestało mieć sens dla ciebie? Jeśli postawione pytania brzmią Ci znajomo, to ten podpunkt jest idealny dla ciebie. Większość ludzi rozpoczynających przygodę z gap year’em poszukuje samego siebie i swojej ścieżki życiowej. Możliwość spojrzenia z innej perspektywy na swoje życie, pozwoli Ci na znalezienie odpowiedzi na pytanie nie kim chcę być, tylko kim jestem.

  1. Poznaj siebietravel_ja

Podróżowanie po nieznanym daje możliwość odkrycia w sobie swoich mocnych i słabych stron, swoich potencjałów i ograniczeń, co dla mnie ważne i nieistotne. Ja też odbyłam podróż swojego życia otwierającą nie tylko, jakże banalnie brzmiące, „oczy” ale też odkryłam siebie, co umożliwiło mi zaprzyjaźnić się z sobą na długie lata.

Kochać siebie to początek romansu na całe życie. – Oscar Wilde