pomysły na…

Benefity świąteczne. Jak odpowiednio docenić pracownika?

Od końca listopada wszyscy żyjemy świętami Bożego Narodzenia. Wszędzie pojawiają się świąteczne dekoracje i ciężko jest znaleźć miejsce, gdzie nie natkniemy się na „Last Christmas” bądź jedną z ballad Michael’a Bubble. W powietrzu czuć zapach domowych pierniczków, a wszystkie witryny w centrach handlowych zachęcają nas do kupna różnego rodzaju prezentów dla naszych bliskich. Proces ich wyboru jest trudny zarówno jeżeli chodzi o osoby dla nas najważniejsze jak i.. naszych pracowników.

Benefity świąteczne

Docenianie pracownika w tym szczególnym okresie roku jest niezwykle istotne. Wiele firm już teraz zaczyna zastanawiać się jak w obliczu tego szczególnego okresu umilić im czas. Większość z nich stawia na najprostsze i sprawdzone rozwiązania np. benefity w formie pieniężnej –  tzw. trzynastka, dopłata do wakacji, bon zakupowy – skracanie godzin pracy czy firmową wigilię.

Czy jest to jednak najlepszy pomysł na pokazanie, że magia świąt może zaistnieć nawet w miejscu pracy?

Obecnie co raz to więcej pracodawców w tym szczególnym okresie stawia na stworzenie wśród swoich pracowników świątecznej atmosfery oraz swojego rodzaju „więzi” pomiędzy nimi. Inwestują oni nie tyle w rzeczy, co w przeżycia – są one o wiele trwalsze i pozostaną na długie lata. Sprawia to, że ludzie poprzez dobre wspomnienia poniekąd „poprawiają” sobie zdanie na temat danej firmy i są bardziej zadowoleni w pracy. A jak wiadomo szczęśliwy pracownik to dobry pracownik, który osiąga lepsze wyniki – a właśnie to leży w interesie każdego przedsiębiorstwa.

Co więc zaproponować, by był on ukontentowany?

Pozapłacowe propozycje

Z roku na rok wachlarz benefitów pozapłacowych po jakie sięgnąć mogą pracodawcy się zwiększa. Z związku z tym, że okres świąteczny jest wyjątkowym czasem decydując się na ten rodzaj „podarunku” mamy w czym wybierać.

Mikołajki

Mikołajki to wyjątkowy event, na którym następuje spotkanie rodzin oraz współpracowników danej firmy. Cały dzień zabaw, różnego rodzaju warsztatów nakierowanych zarówno na dzieci jak i dorosłych oraz spotkań z Mikołajem, a do tego atrakcje na scenie. Dzień tak spędzony to doskonała okazja do poznania siebie nawzajem z innej strony i nawiązania nowych przyjaźni. Idealny wstęp do radosnego czasu świąt.

Paczki świąteczne

Paczki są rozwiązaniem dla każdego – nie ma na świecie osoby, która nie lubi dostawać prezentów. Opcja ta jest idealna dla firm, które zatrudniają dużo osób posiadających dzieci. Prezenty mogą być identyczne dla wszystkich z nich bądź różne, wybrane przez rodziców np. przez specjalną platformę. Rozdane na spotkaniu z Mikołajem bądź dostarczone bezpośrednio pod drzwi odbiorcy. Przy tym beneficie opcji jest wiele. Jedna rzecz pozostaje jednak niezmienna – radość z otrzymanego podarunku.

Christmas Party

Większość pracodawców decyduje się na organizację wigilii firmowej. A gdyby tak nadać jej nieco imprezowy charakter? Tego typu spotkanie to idealna okazja do podsumowania roku, rozdania nagród pracownikom czy po prostu miłego spędzenia czasu. Spotkanie świąteczne może mieć różne formy – od bankietu przez prywatny koncert, aż do imprezy tematycznej. Wszystko w okrojonym, kameralnym gronie znajomych w pracy. Czy można chcieć czegoś więcej?

Warsztaty tematyczne

Spotkania warsztatowe są pomysłem na aktywność dzienną. Podobnie jak wszystkie wspomniane benefity mogą przybierać różną formę – od tworzenia własnej biżuterii, przez wieńce świąteczne do przygotowywania własnej czekolady. Nie ma nic lepszego niż integracja przy tworzeniu własnych świątecznych gadżetów.

W święta chodzi o zachowanie ducha, o pokazanie pracownikom, że robi przysłowiową dobrą robotę. Przy benefitach świątecznych ich wartość nie jest najważniejsza. Istotny jest komunikat: „Pamiętam o Tobie i doceniam to co robisz”. Uznanie oraz podziękowanie za poświęcenie dla pracy jest tym, co ma największe znaczenie w tym magicznym okresie roku.

ENERGIA DO PRACY – skąd ją czerpać i jak jej nie tracić?

Człowiek – istota adaptująca się

Życie stawia przed nami wiele wyzwań z którymi spotykamy się na co dzień. Praca na pełen etat połączona z wychowywaniem dzieci, zajmowaniem się domem i chęcią rozwoju osobistego – brzmi znajomo? Wydawać by się mogło, że jest to przysłowiowa „bułka z masłem”. Ludzie przecież żyją tak od dawna i jest dobrze. Prawda jest taka, że nie zawsze łączenie tego wszystkiego jest tak proste. Człowiek jest jednak wspaniałą istotą – potrafi przystosować się do każdym warunków i połączyć ze sobą wiele rzeczy. Bywa, że po zaliczeniu takiego całodziennego „maratonu” czujemy się jak po przebiegnięciu maratonu :). Mimo to wstajemy następnego dnia i… działamy dalej. Pojawia się jednak pytanie: jak długo nasz organizm jest w stanie wytrzymać tak intensywny tryb życia? Co zrobić, by nie stracić energii do działania i co ważniejsze – skąd i jak ją pozyskiwać?

Nowy termin – OSCYLACJA

Ostatnio na wykładzie Human Power poznałam nowe słowo: „oscylacja”. Cóż to jest? Oscylację można inaczej nazwać ruchem wahadłowym. Jakie odniesie ma ona do naszego tematu? Otóż chodzi o to, by działać tak, aby żaden aspekt tego czym się zajmujemy nie został zaniedbany. Żebyśmy w natłoku zajęć znaleźli chwilę, by dać swojemu umysłowi i ciału odrobinę odpoczynku. Brzmi abstrakcyjnie?

Jak pokazują badania, w naszym dziennym rytmie powinniśmy działać w 90 minutowych „seriach”. Po tym czasie wskazana jest krótka przerwa. Oderwanie się choćby na chwilę od obowiązków powoduje odprężenie i regenerację naszego ciała. Poziom naszej energii wzrasta. Wystarczy więc raz na półtorej godziny wstać, przejść się po biurze – rozprostować nogi, oderwać się od komputera, przez kilka minut zająć się czymś innym niż to co robimy stale – wtedy nasz organizm dostaje upragnioną chwilę na regenerację.

Ciekawostka: Podobno specjalistą od oscylacji po intensywnym wysiłku jest Robert Lewandowski.

Skąd brać energię?

W wyścigu z czasem, w którym bierzemy udział na co dzień warto znaleźć małe rzeczy, które podczas wykonywanej przez nas pracy stanowią dla nas metaforyczną „śluzę” – czynność, w czasie trwania której dajemy sobie odpocząć. W codziennym życiu mamy dużo frustracji, nerwów, obowiązków domowych i pracowniczych. Jak sobie z nimi radzić? Chciałabym podzielić się z Wami swoimi osobistymi pomysłami oraz doświadczeniami moich znajomych, które pomagają odpowiedzieć na pytanie: gdzie szukać tych małych rzeczy, które pomogą nam się zregenerować?

  • Rowerem do i z pracy – sport to zdrowie, dlatego warto się z nim zaprzyjaźnić

Wykorzystując rower w codziennych dojazdach do pracy mamy szansę na oderwanie myśli na jakiś czas od naszych problemów i zadań, które na nas czekają. Musimy skupić się na drodze, jaką mamy do pokonania i podziwianiu mijanych widoków. Po przejechaniu kilku kilometrów dzięki endorfinom wydzielającym się podczas wysiłku fizycznego czujemy się szczęśliwsi. Wystarczy więc dojechać rowerem na spotkanie, a dzień stanie się bardziej pozytywny.

  • Medytacja/ćwiczenia oddechowe – dziesięć minut dla odświeżenia umysłu

W chwilach trudnych i wymagających potrzebujemy czasem spokoju i odcięcia się od rzeczywistości. Mnie osobiście pomaga muzyka, którą traktuję jako swoją osobistą formę medytacji. Są także osoby, które wręcz odwrotnie, by chociaż na chwilę „wyluzować” potrzebują ciszy i ćwiczeń oddechowych. Na medytację każdy może mieć swój sposób. Ważne jest jednak by był to czas, gdy odizolowujemy się od tego co „tu i teraz” i spędzamy czas sami ze sobą. Wystarczy kilka minut, by poczuć różnicę.

  • Zdrowe koktajle – w zdrowym ciele zdrowy duch

To co jemy także ma znaczący wpływ na naszą energię i podejście do rozwiązywania problemów. Koktajl nie tylko zawiera witaminy, ale poprzez swoją konsystencję, zapach, smak i kolor pozytywnie nastraja. Nie musimy pić koktajlu w domu – dobrym sposobem jest zrobienie go wcześniej i wypicie z kolegami w przerwie pomiędzy różnego rodzaju zajęciami.

  • „Bieganie” po schodach – wybieram schody zamiast windy

Każdy, nawet krótki wysiłek fizyczny staje się dla nas odskocznią od obecnej sytuacji. Wystarczy wyjść na klatkę schodową i przejść kilka pięter albo zamknąć się w sali konferencyjnej i we w miarę szybkim tempie zrobić kilka przysiadów czy podskoków, by po powrocie do biurka poczuć ogromną różnicę. Przyspieszone tętno i oddech umożliwiają „zeskanowanie” siebie i sytuacji w jakiej się znajdujemy. Wydzielające się endorfiny wpływają pozytywnie na nasz umysł – myślimy bardziej pozytywnie i szybciej znajdujemy wyjście z nawet najtrudniejszej sytuacji.

Być może są to przykłady proste i trywialne, ale pomijane przez nas w pędzie życia. Codziennie przychodzimy do pracy, siadamy przy biurku i zapominamy… o sobie. W ciągu całego dnia pracy wystarczy znaleźć chwilę właśnie dla siebie. Regeneracja, której wtedy doświadczymy zauważalna będzie od razu.

Zachęcam do znalezienia swojej „śluzy” i wprowadzenia jej w życie – na pewno nie pożałujecie.

Bądźmy jak Robert Lewandowski – osiągajmy sukcesy, ale nie zapominajmy przy tym o sobie😊

Jeżeli macie inne pomysły i doświadczenia związane z tym tematem – zachęcam do dzielenia się nimi w komentarzach pod artykułem.

Redakcja: Agata Parczewska

Strajk – i co teraz?

Nadchodzi strajk nauczycieli. Temat wydawać by się mogło niedotyczący pracodawców innych niż dyrektorzy szkół, ale czy na pewno…?

Nauczycieli traktujemy często jak oczywistość, nieodłączny element szkół, do których chodzą nasze dzieci. Nauczyciel to zawód, który nie zginie – podobnie jak potrzeba edukacji. Zawsze znajdzie się zarówno ten z powołaniem do przekazywania wiedzy, jak i ten, który jej potrzebuje. Jak to często bywa z rzeczami oczywistymi tak i w tym przypadku, chcemy lepiej i więcej chociaż nie zwracamy uwagi na czynniki, które nas otaczają. Podobnie jak czasy w których żyjemy tak i nasze społeczeństwo się zmienia. Dzieci nie zawsze są grzeczniejsze, przyswajanie wiedzy nie idzie tak gładko jak lata temu. Często nowe technologie zamiast pomagać w procesie edukacji skutecznie w niej przeszkadza. W efekcie praca nauczyciela pomimo wielu korzyści jakie z niej płyną staje się uciążliwa.

Polscy nauczyciele postanowili w tym temacie zawalczyć o swoje. Postawili jasne wymagania, które według nich poprawiłyby ich satysfakcję pracy. Nie doczekali się jednak pozytywnego odzewu co do ich postulatów, tak więc poszli o krok dalej.

8 kwietnia 2019 roku rozpoczną oni strajk, który jest ich odpowiedzią na zbyt małe wynagrodzenia za ogrom pracy, jaki wkładają w codzienną edukację młodego pokolenia. Jak wynika z najnowszych informacji, przyłączy się do niego ok 85 – 90% polskiego ciała pedagogicznego.

Opinie co do tych działań są podzielone: jedni uważają to za krok w stronę dobrej zmiany, drudzy – za marnotrawstwo czasu „bo przecież i tak nic się nie zmieni”. Jak jest naprawdę? To zależy od punktu widzenia. Inaczej na sytuację spojrzy walczący o swoje nauczyciel, inaczej nasze władze, a jeszcze inaczej rodzic dziecka, które na nieokreśloną ilość dni pozbawione zostanie dostępu do edukacji – i często opieki podczas jego nieobecności w domu.

Co więc ma zrobić z dzieckiem rodzic pracujący?

Strajk to sytuacja trudna nie tylko dla rządu i osób biorących w nich udział, ale też dla młodszej części naszego społeczeństwa, które bardzo często pozostawione zostaje same sobie. Co, gdy rodzic pracuje na pełen etat i nie jest w stanie wziąć wolnego, podrzucenie dzieci do dziadków nie wchodzi w grę, a szkoła nie jest w stanie zorganizować opieki dla uczniów? Nie każdy ma możliwość wynajęcia opiekunki. Zostawić je same w domu? Nawet jeśli jest ono starsze, często boimy się to zrobić, bo „przecież nigdy nic nie wiadomo”. Czy możemy wyobrazić sobie ile dzieci podczas strajku pozostanie bez opieki?
Dla rodzica to sytuacja patowa: praca czy dziecko? Zająć się nim czy zarabiać na jego utrzymanie? Przy wyborze pierwszej opcji – ile maksymalnie dni roboczych jestem w stanie poświęcić i na ile może pozwolić mi szef? Problem bez wyjścia? Niekoniecznie.

W takiej sytuacji często na pomoc przychodzą pracodawcy

Ostatnimi czasy częstą praktyką stosowaną przez pracodawców jest wynajmowanie firmy zewnętrznej, która w czasie m.in. takich właśnie sytuacji w interesujący i aktywny sposób organizuje dzieciom czas. Dziecko zamiast spędzać go przed telewizorem lub komputerem bądź zwyczajnie nie robiąc nic bierze udział w zajęciach dostosowanych do jego wieku. Poprzez różnego rodzaju aktywności poznaje miasto w którym mieszka, rozwija swoją kreatywność, gra w gry uczące szybkiego myślenia i reagowania.

Na jakich zasadach to działa? Rodzic przyprowadza dziecko ze sobą do pracy, gdzie przejmują je animatorki. Przez cały dzień trwa zabawa połączona z nauką, a po pracy wraca ono z mamą lub tatą do domu.
Firmy takie zapewniają opiekę, atrakcje, wyżywienie i ubezpieczenie. Dziecko szczęśliwe, bo miało co robić i poznało wiele ciekawych miejsc i osób. Rodzic – bo nie musiał zastanawiać się jak zorganizować sobie życie, by żaden jego aspekt nie ucierpiał.

Równowaga praca-życie

Jako, że świadomość pracodawców co do zadowolenia pracowników z roku na rok się zwiększa, co raz to więcej firm korzysta z tego typu rozwiązań. Zachowanie równowagi praca–życie staje się elementem nieodłącznym każdej większej korporacji – i nie tylko!  A działanie takie jak dni otwarte, półkolonie dla dzieci pracowników bądź doraźna pomoc w opiece nad nimi idealnie się w tę zasadę wpisują. Szczęśliwy pracownik to dobry pracownik, a często niewiele potrzeba by osiągnąć ten stan.
Brawa dla tych, którzy myślą o swoich podwładnych – w końcu jaka podstawa firmy, takie osiąga ona wyniki.

Family Center – dlaczego go potrzebujesz

Wizyta u lekarza o 13? Ważne spotkanie o 16:30? Rekolekcje w szkole? Niania nawaliła? Są dni, gdy szkoła czy przedszkole jest nam nie po drodze lub nie możemy do niej dojechać. Są jednak takie sytuacje, gdy do pracy trzeba przyjść i tak. A każdy rodzic wie, że praca z dzieckiem „pod biurkiem” do najłatwiejszych nie należy. No i nie każdy pracodawca czy współpracownik patrzy przychylnym okiem na mały huragan, w który wcześniej czy później zmieni się dziecko, znudzone rysowaniem przy rodzicielskim biurku.

W odpowiedzi na ten problem na całym świecie pojawiać zaczęły się tzw. Family Center. To punkty doraźnej, dziennej opieki nad dziećmi. Zlokalizowane w centrach biznesowych, w dużych biurowcach skupiających wiele firm. Są ciekawym rozwiązaniem alternatywnym dla przedszkola firmowego, na które nie zawsze jest przestrzeń czy zapotrzebowanie.

ZALETY FAMILY CENTER

Przede wszystkim – taki punkt opieki doraźnej to rozwiązanie dla każdego właściwie pracownika posiadającego dziecko w wieku powyżej 2 roku życia. Nieważne czy to przedszkolak czy nastolatek, dla każdego znajdzie się przestrzeń, w której bezpiecznie i w ciekawy sposób spędzi czas oczekiwania na rodzica.

Dostępność „od ręki” to kolejne element ważny dla pracownika  – dzięki dedykowanemu panelowi online każdy rodzic może zapisać dziecko do Centrum na wybrany dzień nawet w środku nocy, gdy okaże się że niania się właśnie rozchorowała albo wypadło mu ważne spotkanie.

Dalej – niskie koszty. Firma ponosi wyłącznie koszty abonamentu, a w nim określonej ilości godzin, z których skorzystać będą mogli w danym miesiącu pracownicy. Nie ma potrzeby dużej inwestycji, z jaką wiąże się chociażby firmowe przedszkole. Dzięki formule otwartej – w centrach biznesowych z abonamentów korzystać może kilka firm. Mamy możliwość rozłożenia kosztów, a finalny koszt dla jednego pracodawcy nie jest wysoki.

Nie można też zapomnieć o aspekcie wizerunkowym. Firma, która udostępnia taką metodę doraźnej opieki nad dziećmi staje się dla potencjalnych pracowników atrakcyjnym miejscem pracy. Dodatkowo pracodawca też zyskuje – mniejszą absencję, większe zaangażowanie pracowników.

KTO TO ROBI?

Takie Family Center otworzyła między innymi w ostatnim czasie firma Philip Morris International w Monachium. Firma umożliwia swoim pracownikom korzystanie z Family Office w sytuacjach, w których nie mają opieki nad dzieckiem. Gdy muszą wykonać pracę na dany dzień, a z jakiegoś powodu nie mogą lub nie chcą skorzystać z opcji pracy z domu. O podobnym rozwiązaniu, które wprowadziło Dentsu Aegis pisałyśmy już tutaj.

 

GDZIE NASZE FAMILY CENTER?

Zainteresowanie tym tematem jest na polskim rynku coraz większe. I tutaj pojawiamy się my.  Wychodząc mu naprzeciw zamierzamy w najbliższym czasie otworzyć Family Center w największych centrach biznesowych w Warszawie. Chcesz mieć takie miejsce w swoim budynku? Odezwij się do nas!

Forum Zdrowia Pracownika #BoWartoDbać

Jako pracownicy i pracodawcy w swoich miejscach pracy dbamy o wiele aspektów. Ale czy pamiętamy o zdrowiu, bez którego nie jesteśmy w stanie prawidłowo funkcjonować? Już w XVI wieku pisarz Jan Kochanowski zwracał uwagę na istotę tego tematu w swoich utworach:

„Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.”

Jaką uwagę my przykładamy do zdrowia? Czy i jakie rozwiązania proponują firmy swoim pracownikom? Jakie są tendencje, badania i nurty? Na te i inne pytania mogliśmy uzyskać odpowiedź na Pierwszym ogólnopolskim Forum Zdrowie Pracownika organizowanym przez Nowoczesną Firmę.

Spotkanie odbyło się 9 kwietnia w Digital Knowledge Village w Warszawie. Przez cały dzień dyrektorzy oraz menadżerowie HR oraz CEO brali udział w wykładach i spotkaniach poświęconych tematyce Wellness i zdrowia. Odbyło się 12 prelekcji w 3 blokach tematycznych:

  1. „Diagnostyka, opieka medyczna, ubezpieczenia, programy emerytalne.”
  2. „Profilaktyka, kondycja, ergonomia, zdrowe żywienie.”
  3. „Wor-Life Balance, stres, wypalenie, empatia.”

Tematyka wystąpień była na tyle różnorodna, szeroka i inspirująca, że każdy z uczestników na pewno odnalazł coś dla siebie. Prelegenci dzielili się swoim doświadczeniem, prezentowali wyniki badań oraz przedstawiali różne rozwiązania związane z poprawą jakości zdrowia w firmach.

W międzyczasie na gości czekało 35 wystawców z różnych firm, specjalistów w tematyce zdrowia i wellness. Zespół Femmeritum był jednym z nich. Był to czas wymiany doświadczeń, kontaktów. Na każdym stanowisku wystawcy przygotowali materiały dotyczące swojej specjalizacji. Każde stanowisko było dodatkową inspiracją dla uczestników.

Całe spotkanie odbywało się pod ciekawym i inspirującym hasłem #BoWartoDbać. Warto dbać o siebie, o swoich pracowników, warto dbać także o swój poziom wiedzy na tematy związane z wellness i ze zdrowiem. Warto dbać o Work-Life Balance w swoim życiu!

A wy dbacie o siebie?

 

 

 

Bez odbioru! Zaczynam wakacje!

Czy umiesz spokojnie wyjechać na urlop? A może wsiadając do samolotu odświeżasz skrzynkę mailową, żeby złapać ostatnie połączenie z Internetem? Czy jak tylko promienie słoneczne budzą Cię na greckiej wyspie pierwsze co robisz, to sprawdzenie maila? Jeśli tak, to tych pięć tricków musisz zastosować sam wobec siebie!


1. Unplugged – rezygnacja z Internetu na urlopie! Wiem, że to trudne. Urlop to czas dla siebie, czas na wyciszenie, skupienie się na tym co najważniejsze, zresetowanie. Niestety Internet temu nie sprzyja, dając nam dostęp do mediów społecznościowych i komunikatorów dzięki, którym współpracownicy mogą się z nami porozumieć. Nie ryzykuj włączając Internet J
2. Mili Państwo jadę na urlop! – poinformuj wszystkich swoich klientów, pracowników, przypomnij szefowi, w jakim okresie będziesz na urlopie. Dzięki takiej informacji oszczędzisz sobie telefonów – „Przepraszam, życzę miłego urlopu, zadzwonię za tydzień”. Jeśli mimo wszystko Twój sposób pracy wymaga od ciebie bycia pod telefonem, w miarę możliwości wyznacz tylko jedną osobę, która w razie „pożaru” może się z Tobą kontaktować.
3. Posprzątaj po sobie – załatw wszystkie pilne sprawy przed urlopem, nawet kosztem zostania po godzinach, w miarę możliwości nie rozpoczynaj nowych projektów przed urlopem, a projekty rozpoczęte postaraj się doprowadzić do końca. Jeśli to niemożliwe poukładaj sprawy, uporządkuj, zrób harmonogram prac po powrocie. Tak przygotowany „plan pracy” zapewni tobie i współpracownikom spokój.
4. Bez odbioru – większość z nas posiada telefony służbowe, dzięki którym nasi kontrahenci, współpracownicy kontaktują się z nami. Zabieramy je do domu, odbieramy wieczorami, często poza pracą, ale nie w wakacje. Zostaw telefon w domu, na wszelkie wiadomości odpiszesz, oddzwonisz później – spokojny czas bez dreszczyka przechodzącego przez plecy na dźwięk telefonu jest bezcenny.

5. Jak wiadomość to tylko gołębiem pocztowym  – według badań z 2017 przeprowadzanych przez HUMAN POWER 48% z nas sprawdza maile służbowe w czasie prywatnym. Nie rób tego! Sama wiem jak to jest: kładę się do łóżka i tylko na chwileczkę otworzę maila, następnie przeczytam tylko tytuł, a po minucie jestem po treści całego maila…
A jeszcze wiadomość przeczytana w środku nocy potrafi podnieść skutecznie ciśnienie, na urlopie też. Jeśli masz w zwyczaju sprawdzanie firmowej poczty na telefonie, najlepiej usuń całą aplikację z telefonu. Nawet jak będzie Cię kusić by tylko rzucić okiem – nic z tego;).

Każdy ma swoje triki, które stosuje, aby przez parę dni być poza zasięgiem i odpocząć. Wypróbuj powyższe, a może i Tobie uda się skutecznie odciąć od pracy w te ciepłe dni.

Prezentów moc!

Platforma prezentowa jest jednym z naszych flagowych produktów. Oferujemy ją głównie jako benefit w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jest to jednak ciekawa propozycja jeżeli chodzi również o dzień dziecka. Na czym opiera się jej działanie i dlaczego warto się nią zainteresować?

Czym jest platforma prezentowa?

Wychodząc naprzeciw potrzebom Pracodawców mających pod sobą Pracowników z dziećmi stworzyłyśmy platformę prezentową. Przy jej pomocy nasi Klienci mogą wybrać, a następnie zamówić zabawkę dla swojego dziecka.

Platforma może być dedykowana specjalnie dla Klienta wraz z jego logiem czy grafiką. Dostęp do platformy mają wyłącznie osoby, które wcześniej złożyły w swojej firmie wniosek o to świadczenie, na podstawie którego zostały wydane im kody dostępu. Kody ą unikatowe i po dokonaniu zamówienia wygasają. W ten sposób unikamy sytuacji, w której zamówień jest więcej niż być powinno, bądź że świadczenie trafia do osoby nieuprawnionej.

Oferowane produkty

Zabawki jakie oferujemy na platformie są najwyższej jakości – spełniają oczekiwania przede wszystkim dziecka, ale także rodziców. Przy doborze oferowanych produktów dużą wagę przykładamy do wpływu zabawki na rozwój dziecka (głównie dotyczy to młodszych dzieci). Wychodzimy z założenia, że najlepiej uczyć się przez zabawę, dlatego przy wyborze prezentów dużą wagę przykładamy do aspektów edukacyjnych.

Firmy z jakimi współpracowaliśmy na przestrzeni kilki lat działania projektu to między innymi: Solution BC, Navo Orbico Toys (wcześniej F.H.U. Libra Gdynia), Malik, 4F, Fishboard, Rebel, B. Toys, TOYKI, Mana Mana, Wader, Solution BC, Alilo, CDP, Kolorowe Baloniki, G3, Goshico, Stepp, Szumisie oraz Artimento. Oczywiście z roku na rok nasza baza dostawców się poszerza, a do naszego grona dołączają też wydawnictwa oraz księgarnie. Dobrą okazją do zapoznania się z nowymi trendami jest wizyta na Targach Kids Time, na których co roku staramy się być obecne.

 

Pamiętamy też o tym, że im bliżej końca roku tym więcej rodzicie mają na głowie. Aby ułatwić poruszanie się po naszej platformie w poszukiwaniu najlepszego prezentu, podzieliliśmy zabawki na kategorie wiekowe. W ten sposób rodzic mający przykładowo 10 letnie dziecko, wchodzi w kategorie przedziału wiekowego 8-10 lat i wyświetlają mu się tam wszystkie zabawki dedykowane przez producentów do tego konkretnie wieku. W ten sposób unikamy sytuacji, gdy zabawka okazuje się np. zbyt skomplikowana dla młodszego dziecka. Oczywiście wiek nie jest wiążącym kryterium. Jeżeli rodzic wie, że jego córce czy synkowi będzie podobał się bardziej prezent z kategorii wyższej lub niższej to również takiego wyboru może dokonać.

Dystrybucja prezentów

Po dokonaniu wyboru przez wszystkich pracowników zamówienia spływają do naszego magazynu. Wtedy rozpoczynamy akcję, którą przyrównać można do tego co dzieje się w czasie świąt na biegunie północnym u Świętego Mikołaja. Wszystkie zabawki pakowane są do pięknych pudełek do których Elfy dokładają list od samego Świętego. Pudełko jest oklejone czerwoną taśmą, a na wieczku ma przyklejoną naklejkę z logiem poczty Mikołaja.

Prezenty mogą trafić bezpośrednio do dziecka pod adres wskazany przez Pracownika, a także zostać odebrane w centrali jego firmy – np. w formie rozdawanych przez elfów paczek. Podczas takiego wydarzenia w całym biurze czuć magie świąt! W tle słychać świąteczne melodie, wokoło biegają świąteczne stwory z którymi można sobie zrobić zdjęcie i wszędzie panuje rodzinna atmosfera.

Co roku realizujemy zamówienia rzędu 7000 sztuk prezentów – takiego przedsięwzięcia nie powstydziłby się sam Święty Mikołaj!

Okres Świąt Bożego Narodzenia jest dla nas szczególnym, pełnym realizacji czasem. W całym tym zabieganiu nie zapominamy jednak o radości dzieci związanej z otrzymywaniem prezentów oraz spędzaniem czasu z rodzicami. Przez cały rok działamy prężnie i staramy się, by w tym szczególnym czasie wszystko było dopięte na ostatni guzik na czas.

 

Jaki był Twój pierwszy Tydzień w aktualnej firmie?

Niezależnie od tego czy był to wspaniały moment czy raczej dosyć trudny z pewnością jest to czas, który doskonale pamiętasz. Dużo emocji, dużo wrażeń, obaw i niepewności jak się zachować, gdzie się udać po informacje czy nawet, w którym kubku zrobić sobie kawę.

RATUNKU!

Niektóre firmy każą nowym pracownikom czekać kilka godzin na to aż w końcu ktoś się nimi zainteresuje sprawiając, że pierwszy dzień w pracy staje się istnym koszmarem, nie wspominając jakie nastawienie takie zachowanie kreuje na kolejny dzień.

Dołączenie do firmy nowej osoby powinno być poważnie traktowane przez pracodawców z kilku prostych powodów:

  • Im szybciej nowy pracownik się zaaklimatyzuje tym szybciej zacznie pracować
  • Pierwsze dni to czas kiedy pracownik zaczyna sobie uświadamiać czy dobrze pasuje do organizacji czy też nie
  • Osoby, które czują się docenione i zauważone na dłużej zostają w organizacji
  • Prosty fakt, że ktoś jest dla Ciebie miły, wytwarza pozytywne nastawienie i dobre samopoczucie na dłuższy czas

JEST ROZWIĄZANIE!

Jest kilka sposobów na przywitanie nowej osoby. Niektórzy organizują wspólne lunche lub spotkania biznesowe z zespołem.

My preferujemy paczki powitalne. #Welcome Pack

 Bliskie nam jest określenie:

“Welcome pack is like a survival kit for the office – but cuter.”

To prezent, który ma sprawić, że pracownik dobrze poczuje się w nowym i nieznanym dla siebie jeszcze miejscu.

Paczki powitalne różnią się między sobą w zależności od firmy, jej podejścia a także rodzaju działalności. Istotny tutaj jest także budżet jaki chcemy na to przeznaczyć.

Agencje kreatywne prześcigają się w pomysłach i traktują ten rodzaj powitania bardzo poważnie podczas gdy firmy o bardziej biznesowym profilu działalności traktują temat bardziej korporacyjnie i …sztywno. To od Ciebie zależy jakie chcesz wywrzeć wrażenie na nowej osobie.

Najpopularniejsze elementy Welcome Pack to:

  1. List Powitalny
  2. Dokumenty HR
  3. Brandowane produkty (kubek, notes, długopis)
  4. Mapka firmy
  5. Misja firmy ujęta w krótkim tekście na opakowaniu

Jak zaprojektować Welcome Pack?

Aby zaprojektować wyjątkowy Welcome Pack dla swoich pracowników dobrze jest najpierw odpowiedzieć sobie na kilka poniższych pytań:

  • Jakie chcemy wywołać skojarzenia z firmą?
  • Co potrzebują wiedzieć nowi członkowie firmy w pierwszych dniach pracy?
  • Jakie rzeczy mogą okazać się dla nich pomocne w tym czasie np. notatnik, długopis, kubek, karta chipowa?
  • Jakie są wartości firmy i jak możemy je zakomunikować poprzez paczkę prezentową

Jako przykład – w  naszej firmie zajmujemy się dbaniem o równowagę oraz zdrowie pracowników. Jako paczkę dla nowych przygotowalibyśmy butelki na wodę z inteligentnym przypominaczem o uzupełnianiu płynów oraz notatnik do planowania dnia a także zapisywania nowych, kreatywnych pomysłów rozwoju siebie oraz…firmy J.

Jako dodatek – list powitalny oraz zdjęcie całego zespołu, który z uśmiechem wita nowego pracownika.

Zatrudniasz nowych ludzi i chcesz mieć pewność, że poczują się dobrze w nowym miejscu? Skontaktuj się z nami a pomożemy ci stworzyć idealny Welcome Pack dla nowych pracowników.

Jak już jest decyzja o stworzeniu WP przychodzi pora na skontaktowanie się z odpowiednim dostawcą. I tutaj pojawiamy się MY. J

 

Piknik piknikowi… równy :)

Czerwiec i wrzesień to te dwa miesiące podczas, których właściciele dmuchanych zamków i maszyn do robienia cukrowej waty (mi osobiście od lat kojarzący się z basenem na Moczydle i starszym panem w kaszkiecie – niezmordowanie kręcącym watę dla niekończącej się kolejki ociekających wodą dzieciaków) mają zdecydowanie najwięcej pracy w roku. W końcu to czas uwielbianych przez wszystkie dzieciaki pikników, a kto widział piknik bez dmuchańca albo waty cukrowej!

Gdybym miała porywać się na klasyfikowanie pikników (chociaż nie wiem po co ;)) ich dwa główne rodzaje to: pikniki/festyny miejskie i pikniki firmowe. I o tych drugich dzisiaj mowa, oczywiście.

Po co komu piknik?

O tym, że imprezy integracyjne dla pracowników są ważnym elementem życia organizacji nikogo nie trzeba przekonywać. Jednak o tym, że namówić zarząd na imprezę dla dzieci pracowników nie jest łatwo – przekonałyśmy się już nie raz przy różnych okazjach. Dlaczego jednak warto? Informacje zwrotne jakie dostajemy po każdej tego typu imprezie mówią same za siebie, i to nieważne czy mówimy tu o pikniku zorganizowanych na placu przed biurem (klik!), Dniu Otwartym w biurze (klik!) czy ogromnej imprezie mikołajkowej. Uśmiechy dzieci, wzrost zadowolenia pracowników, wizerunek przyjaznego pracodawcy, ogrom pozytywnej energii… To elementy nie do przecenienia i nie do odtworzenia w innych warunkach.

Nie stać nas na takie wydatki

Często argumentem przeciw organizacji imprez skierowanych do dzieci są ich wysokie koszty. Nic bardziej mylnego. W zależności od budżetu każdy rodzaj wydarzenia można „skroić na wymiar”. Jeżeli to Dzień Otwarty – niech trwa pół dnia! Jeżeli impreza na Dzień Dziecka – można zorganizować ją na terenie obok biura (nawet w wydzielonej części parkingu) oszczędzając na wynajmie przestrzeni, jeżeli impreza Mikołajkowa- w zupełności wystarczy kilka sal konferencyjnych. Wszystko się da, wystarczy project manager z wyobraźnią :).

Dlaczego warto zaprosić do siebie dzieci

Organizacja imprez dla najmłodszych to szansa na lepsze poznanie swoich pracowników, na umożliwienie im głębszej relacji także między sobą, wreszcie na budowanie wspomnianego już wizerunku pracodawcy przyjaznego pracownikowi. Warto pamiętać, że dzieci to ważna część życia naszych pracowników i dobrze ich obecność przyjmować, akceptować i korzystać z jej zalet. I naprawdę nieważne jakiego rodzaju imprezę możecie zorganizować – dzieciom wystarczy, że zapewni się im dobrych animatorów z ciekawymi propozycjami zabaw, dosłownie kilka atrakcji. Nie musi to być przecież zawsze i dmuchany zamek, i wata cukrowa, i bańki, i malowanie buziek, czasem wystarczy jedno z nich i konkursy z drobnymi nagrodami by sprawić dzieciom radość a pracownikom zapewnić miłe, rodzinne popołudnie.

(wszystkie zdjęcia pochodzą z imprez organizowanych przez Femmeritum)

Integracja w wydaniu SAP

Każdy z nas zna firmowe integracje polegające na łączeniu pożytecznej aktywności, która daje konkretne korzyści firmie (czyli szkolenia w pięknej aurze pięciogwiazdkowego hotelu) z wieczorną imprezą i integracją właściwą J. Ale co niesie to dla pracownika oprócz zdobytej wiedzy stricte biznesowej? Gdzie miejsce na odpoczynek, a zwłaszcza na uzyskanie i utrzymanie równowagi między pracą a wypoczynkiem?

Jak wynika z badań Polskiego Stowarzyszenia Trenerów Outdoor i firmy Training Projects wyjazdy integracyjne w 58% przypadkach są jednodniowe, głównie oparte na grach team-build’ ingowych- w większości są to zespołowe gry decyzyjne. Zwykle tego typu spotkania odbywają się 1-2 razy do roku. Niewątpliwie integracja zespołów jest ważnym elementem każdej organizacji, bowiem przyczynia się do osiągania sukcesów przez całą firmę. Ale gdyby tak choć jeden wyjazd integracyjny ukierunkować na pozytywne doznania, na indywidualne przyjemności i na WOLNY wybór aktywności rekreacyjnej przez pracownika?

Hasło Femmeritum brzmi „Keep the balance in shape!”. Za nim to kryje się zachęta do zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym. To hasło, którym sygnujemy odmienną co nieco formę wyjazdów integracyjnych – opartą na wolnym wyborze pracownika.

Zamiast przymusowego uczestnictwa wszystkich pracowników w tych samych grach, zawodach czy warsztatach – proponujemy bloki różnorakich zajęć. Tak byo podczas ubiegłorocznej integracji, którą przygotowałyśmy dla naszego stałego klienta – firmy SAP. Dwudniowy wyjazd obfitował w różnorakie atrakcje i aktywności. I tak np. w porannym bloku pierwszego dnia pracownicy mieli do wyboru: m.in. zajęcia jogi, off-road, rowery, żagle, cross-fit, warsztaty make-up. W drugiej części dnia, po wspólnym lunchu proponujemy trochę inny zestaw zajęć. Dobór aktywności dostosowywany jest każdorazowo do profilu firmy i zainteresowań pracowników, powstaje przy współpracy z działem firmy odpowiedzialnym za wyjazd integracyjny. Ich liczba uzależniona jest oczywiście od ilości pracowników biorących udział w wyjeździe. Za pomocą aplikacji lub tradycyjnie zgłaszając się drogą mailową, pracownicy deklarują chęć uczestnictwa w konkretnych zajęciach. Mogą też korzystać z dobrodziejstw hotelu bądź ze strefy chillout. Nie ma przymusu.

Nie zapominamy też o zdrowym odżywianiu! Przez cały czas trwania aktywności dostępne może być np. stanowisko ze zdrowymi koktajlami – na wodzie lub na mleku, ze szpinakiem, truskawkami czy mango. Każdy może sobie skomponować swój „energetyczny strzał”. Całości oferty dopełniać może akcja charytatywna CSR, np. budowanie bud dla psów ze schroniska lub inna aktywność nawiązująca do działalności CSR firmy.

Pracownicy SAP byli zachwyceni formą, organizacją i samym pomysłem. Przyznawali, że czują się wypoczęci, program był dostosowany do ich preferencji i możliwości, a każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Czy warto zrezygnować z integracji o charakterze zadaniowym i poznawczym, na rzecz propozycji wychodzącej naprzeciw takim potrzebom pracowników jak odpoczynek, relaks, spełnianie swoich pasji? Trzymając się naszego hasła staramy się aby również w tym zakresie pracownik miał wybór: rekreacja czy samorealizacja. Nie ma problemu, czasu jest sporo, na wszystko go starczy :).