Inspirujące rozwiązania pracodawców

W tej kategorii publikujemy artykułu o działaniach pracodawców, które wspierają pracujących rodziców.

WELLBEING MODA CZY KONIECZNOŚĆ?

Wellbeing to modny temat ostatnich lat.

Dyrektorzy firm zastanawiają się czy robią to dobrze? Czy wdrożone w ich organizacjach programy wellbeingowe są przemyślane i przynoszą pożądane rezultaty?

Według Ogólnopolskiego Badania Benefitów Sedlak& Sedlak 20201 pracownicy często odczuwają niedostosowanie benefitów do indywidualnych potrzeb i małą elastyczność w wyborze świadczeń. W opinii ankietowanych przydział benefitów w ich firmach jest często niesprawiedliwy. Okres pandemii w sposób szczególny przewartościował prawdziwe potrzeby pracowników, a sytuacja zagrożenia koronawirusem stała się swoistym weryfikatorem mocnych i słabych stron organizacji.

Firmy o silnej kulturze organizacyjnej, które postawiły na otwarte i uczciwe relacje, pokazały, że odpowiedzialność w czasie kryzysu to nie tylko walka o wynik finansowy. To również walka o ludzi, którzy dla firmy pracują. Okazanie im szacunku, troski i poczucia bezpieczeństwa. W cytowanym raporcie pracownicy otwarcie komunikują, że pracodawcy marginalizują benefity. Uważają, że stopniowe rezygnowanie z benefitów w czasach kryzysu nie jest dobrym rozwiązaniem.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności?

Poniżej kilka wskazówek w jakim obszarze powinniśmy się poruszać aby działania w naszej organizacji nie zboczyły z wybranego toru. Efektem może być to, że pracownicy chętnie będą przychodzić do pracy bo będą czuli, że o niego dbamy. Będą czuli, że znajdują się w środowisku kultury organizacyjnej, która uznaje człowieka wraz z jego potrzebami.

Kluczowe elementy, które wpływają na nasz wellbeing

W 2014 roku Instytut Gallupa razem z firmą Healthways opracował wskaźnik „Well-Being Index”. Przeprowadził badania, które pozwoliły na wyłonienie pięciu kluczowych elementów wpływających na poziom zadowolenia z pracy, są to:


1. Sens (Purpose) – czerpanie satysfakcji z tego, co się robi; poczucie wpływu i znaczenia swoich działań
2. Relacje (Social) – dobra atmosfera w pracy, życzliwe, szczere i wspierające relacje z innymi ludźmi
3. Finanse (Financial) – bezpieczeństwo, stabilizacja finansowa
4. Społeczność (Community) – poczucie bycia częścią większej grupy, duma z pracy w danym miejscu
5. Zdrowie fizyczne (Phisical) – dobre zdrowie, aktywność fizyczna

Pracownicy, którzy osiągają zadowolenie w pięciu powyższych obszarach wellbeing 43% chętniej pomagają innym, dwukrotnie częściej mówią, że łatwo przystosowują się do zmian, o 41% mniej opuszczają pracę z powodów zdrowotnych oraz są o 81% mniej skłonni do poszukiwania innego miejsca pracy, mają poczucie przynależności do firmy.

Możemy założyć, że deficyty, w którymś z powyższych obszarów mogą przyczynić się do spadku zaangażowania i spadku odczuwanej satysfakcji.

Wiele opracowań wskazuje, że finanse są istotne tylko do pewnego momentu. Określony poziom zarobków staje się naturalny i zaczynamy poszukiwać czegoś więcej i więcej oczekujemy od samego miejsca pracy. W przeciwnym razie grozi nam wypalenie zawodowe a w końcu poszukiwanie nowego miejsca pracy gdzie wstąpimy z nadzieją na odnalezienie tego czego nam brakowało

Z tego tez powodu firmy coraz częściej wprowadzają różne działania z obszaru Wellbeing, których zadaniem jest poprawienie dobrostanu pracownika.

Pracownik w wielu rolach

Wiemy już, że pracownik to człowiek, który prócz pracy posiada również życie prywatne.

W życiu prywatnym pełni różne role. Może być przyszłym rodzicem właśnie spodziewającym się dziecka, świeżym rodzicem borykającym się z niewyspaniem lub koniecznością powrotu do pracy.

Może być także w toksycznym związku, który utrudnia mu bycie wydajnym i zaangażowanym w pracy.

A także pasjonatem jeździectwa zastanawiającym się jak znaleźć czas na hobby czy też po prostu na uprawianie sportu.

Można by tak wymieniać w nieskończoność bo jak wiemy jesteśmy różni i różne mamy potrzeby.

I tutaj właśnie pojawia się ważny aspekt – POTRZEBY. „Każdy ma inne potrzeby”. Jesteśmy różni i powinniśmy być traktowani w sposób spersonalizowany. To nam pozwala podzielić pracowników na odpowiednie grupy docelowe z różnymi potrzebami i do nich kierować właściwe działania.

Można powiedzieć, że to jeden z podstawowych kroków jaki należy wykonać rozważając planowanie działań Wellbeing. W obecnym czasie COVID – 19 dotychczasowe potrzeby nałożyły się na nowe, których dotąd nie mieliśmy okazji doświadczyć. Je również należy wziąć pod uwagę.

Epidemia zrewidowała dotychczasowe nawyki, wyeliminowała zbędne aktywności i pokazała, co dla pracowników liczy się najbardziej. Są to: bezpieczeństwo, zdrowie i rodzina. 

Ważne wciąż pozostają takie tematy jak integracja z zespołem. Wspomniana atmosfera w pracy – relacje pomiędzy ludźmi szczególnie w sytuacji pracy zdalnej.

Różne podejście w organizacjach

Firmy w zależności od swojej wielkości, specyfiki działania, profilu pracowników, kreatywności Happiness Managera oraz budżetu, wykorzystują różne rozwiązania.

Sport i kondycja fizyczna

Jak wskazuje nam badanie Gallupa, dbanie o zdrowie fizyczne to jeden z ważnych obszarów. Dlatego też w ofercie niektórych organizacji można znaleźć treningi z trenerem personalnym czy też organizację Dni Zdrowia. Dowiadujemy się jak dbać o siebie a także już w „must have” karty do centrów sportowych.

Ci co chcą być bardziej oryginalni wykorzystują formę skierowaną do młodego, otwartego na nowości techniczne pracownika. Są to platformy online, które grywalizują aktywność sportową. Nic tak nie mobilizuje jak możliwość rywalizacji z innymi, zbieranie punktów i możliwość zdobycia wyimaginowanej nagrody.

Bardzo fajne rozwiązanie dla pokolenia gier, smartfonów i budowania zaangażowania poprzez zbieranie „trofeów”.

Grywalizacja z resztą może być wykorzystywana do wielu aspektów życia. Wszystko zależy od tego na czym nam najbardziej zależy w kontekście rozwoju pracowników.

„Gry mają niezwykłą siłę wciągania nas w swój świat oraz motywowania do wykonywania określonych akcji. Kryją się za tym mechanizmy psychologiczne, które ukształtowały się wraz z nami tysiące lat temu. Gdy odkrywamy nowe miejsca, zdobywamy kolejne poziomy, wchodzimy w interakcję z innymi użytkownikami i w przyjemnym poczuciu kontroli kierujemy się ku ostatecznemu zwycięstwu, nie mamy wątpliwości, że doświadczenie, które przeżywamy, jest pozytywne i zrobimy wiele, aby móc je powtarzać.”  Mówi Adrian Witkowski  CEO w Gamfi

Na miękko

Naszymi ulubionymi działaniami są programy kompleksowe zaplanowane na cały rok i realizowane konsekwentnie z uwzględnieniem wszystkich wymienionych wyżej aspektów.

Taki program realizowany jest  w Banku Gospodarstwa Krajowego. Jego tytuł mówi już sam za siebie „Wiele ról, jedno życie”. Głównym jego założeniem jest myśl, że człowiek mający trudności w zaangażowaniu to osoba, która być może boryka się życiu prywatnym z różnymi osobistymi problemami. Problemami, których nie załatwimy porannym koktajlem czy owocem. To osoba, która potrzebuje wsparcia w szerszym zakresie a my możemy dostarczyć mu do tego inspiracji do działania. I tutaj pojawiły się wykłady inspirujące o takiej tematyce jak „Odnajdywanie radości w trudnościach”, „Odnajdywanie harmonii w życiu i w pracy”, „Bądź pełen energii”. Każdy z wykładów to otwarcie kolejnego bloku warsztatowego nawiązującego do tematyki wykładu.

Równolegle do warsztatów mają miejsce dodatkowe działania związane ze zdrowiem i kondycją fizyczną czy też zmianą całościową kultury organizacyjnej nastawionej na potrzeby każdego pracownika niezależnie w jakiej sytuacji życiowej się znajduje.

A tak opisuje program Agnieszka Watrakiewicz – Menedżer Zespołu Kadr

Dzisiaj  nowoczesne organizacje to te,  które rozumieją, że  największą wartość każdej firmy są tworzący ją ludzie. Dbanie o pracowników to wyzwanie dla całej organizacji, nie tylko dla działu HR. Rozumiejąc te potrzeby stworzyliśmy program Wiele ról jedno życie,  wychodząc  naprzeciw różnorodnym potrzebom pracowników, wspierając ich pasje i talenty, inspirując do poszukiwania  rozwiązań budujących harmonię pomiędzy życiem osobistym i zawodowym. Podczas tego cyklu spotkań poruszamy tematy łatwe i trudne, ale zawsze bardzo ważne. W 2019 roku wybraliśmy trzy hasła przewodnie: Bądź Pełen Energii, Bądź Kreatywny, Bądź Uważny.

W bieżącym roku kontynuujemy program Wiele ról jedno życie ze szczególną uważnością skupiając się na aspektach zdrowia naszego i naszych bliskich.  Spełnienie, zdrowie, rodzina to obszary, w których chcielibyśmy zainspirować  do troski o  zdrowie swoje i bliskich.

(…)

Zaplanowaliśmy wykłady, spotkania z ekspertami i warsztaty w trzech blokach tematycznych: Akademia zdrowia, Zadbaj o bliskich, Zadbaj o siebie. Działania  Akademii zdrowia rozpoczęliśmy jeszcze przed pandemią warsztatem z dietetykiem klinicznym pod hasłem „Zdrowo, szybko, budżetowo – jak zacząć lepiej jeść”. Pracownicy mogli skorzystać z indywidualnych konsultacji i pod okiem dietetyka przygotować zbilansowane śniadanie.

Dodaje Iwona Zakowany – Emiljan – Menedżer Zespołu Benefitów i Świadczeń Socjalnych

Krótko i na temat

Forma realizowanych działań Wellbeing w dużej mierze zależy od kreatywności osoby zarządzającej tym tematem oraz od budżetu firmy. Choć nie należy zapominać tutaj o przychylności samej organizacji.

Z tego też powodu w wielu firmach możemy spotkać się z pojedynczymi inicjatywami  w postaci imprezy rodzinnej z okazji Dnia Dziecka czy paczek świątecznych dla dzieci pracowników. Zdarzają się tzw. Learning Weeks, podczas których pracownicy mają okazję dowiedzieć się sporo z różnorodnej tematyki zdrowia psychicznego i fizycznego. Zwyczajem są Christmas Party jako forma integracji i wspólnego celebrowania chwili. Ostatnio też miałam okazję być na Dniu Otwartym nowej firmy, w której znajduje się dystrybutor prosecco.

Obecny czas sprawił, że powyższe aktywności przenoszą się w znacznej mirze do świata wirtualnego.

Te pojedyncze działania również mają znaczenie pod warunkiem, że towarzyszy im przekaz na temat dbania o pracownika przez cały czas. Jeżeli tego nie będzie to możemy być pewni, że pracownicy przyjdą na organizowane wydarzenie bardziej z poczucia obowiązku niż z czystej przyjemności bycia z ludźmi z pracy.

I jeszcze też istotne

Jedną z firm, której działania zasługują tutaj na uwagę jest NatWest (dawny The Royal Bank of Scotland).

W strukturach Banku powstały tzw. Networki – sieci pracownicze zarządzane przez pracowników. Obecnie jest ich 9 i są to grupy zajmujące się m. in. taką tematyką jak: Kobiety, LGBT, Rodzina, Eco, Rozrywka, Finanse, Zwierzęta.

Ich ideą jest danie możliwości działania pracownikom w interesującym ich temacie.  Możliwości aktywności w ramach tych networków są uzależnione jedynie od pomysłowości działających w ich ramach ludzi, ich zaangażowania, pasji oraz budżetu jaki taka grupa dostała na cały rok.

To co warte zaznaczenia to fakt, że każda grupa ma tzw. „promotora” z poziomu zarządu, który wspiera ją w działaniach.

Jak wiecie jednym z elementów budowania zaangażowania ludzi w organizacji jest danie im możliwości wpływania na to co się w niej dzieje. Opisany powyżej pomysł jest idealnym tego przykładem.

Organizacja warsztatów i inspirujących spotkań dla Kobiet, wspólne wybieranie wyprawek dla noworodków, udział w paradzie równości, przygotowywanie działań rozrywkowych w ramach Fun Factory to doskonałe okazje do budowania nie tylko zaangażowania ale integracji całej społeczności organizacji, nie wspominając o budowaniu świadomości i kultury wsparcia – komentuje Emilia Nowakowska zajmująca się komunikacją i marketingiem firmy NatWest.

New Normal

W czasach COVID – 19 podejście do Wellbeingu nieco się zmieniło.

Inne obszary zaczęły być ważne i w związku z tym nacisk na działania wellbeingowe został przesunięty w inna stronę.

To co stało się najważniejsze to ogarnięcie pracy z dziećmi u boku – teraz (wrzesień 2020) na szczęście nie jest to trudność bo szkoły i przedszkola funkcjonują normalnie. Nie zmienia to faktu, że wiele organizacji przygotowuje tzw. „Pakiet kryzysowy” na wypadek ponownego Lockdownu.

Działania jakie miały miejsce to zajęcia dla dzieci online.

Zajęcia odbywały się w grupach 18-20 osobowych w wydzielonych wirtualnych pokojach tematycznych pod opieką doświadczonych animatorów. Dzieci mogły uczestniczyć w zajęciach manualnych, artystycznych, a nawet ruchowych mając zapewnioną pełną interakcję (video i audio) pomiędzy uczestnikami i prowadzącymi.

Rodzice bardzo cenili sobie tą pomoc. Dzięki temu rozwiązaniu mogli skupić się na pracy i nie martwić się o swoje pociechy w tym trudnym czasie. Z rozwiązania skorzystały m.in. takie firmy jak: Robert Bosch Sp. z o.o. i Nationale Nederlanden.

W nowej rzeczywistości wszelkie eventy przeniosły się do świata wirtualnego. Zarówno te dla dorosłych jak i dla dzieci.

Mamy już za sobą Dzień Dziecka online a także półkolonie online dla dzieci pracowników. Wiadomo, że formy te nie zastąpią bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. Są one jednak niewątpliwie pomysłem na wyciągnięcie pomocnej dłoni do pracowników.

Wszelkie stacjonarne warsztaty obecnie funkcjonują w sieci w postaci Webinarów. Ta forma być może jest nawet bardziej atrakcyjna niż dotychczasowa. Otworzyła możliwość stworzenia przekazu do szerszego grona odbiorców a także do objęcia pracowników ze wszystkich rejonów Polski.

Problem tworzenia działania do jednego regionu właściwie zniknął. Coś co wcześniej było trudne do zrealizowania stało się normalnością.

Stoją przed nami nowe możliwości z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

Tworzone programy Wellbeing mogą trafić do wszystkich Waszych pracowników w każdym miejscu Polski a nawet świata.

Pamiętaj o tym aby wziąć pod uwagę obecny klimat w jakim przyszło funkcjonować każdej organizacji bo „New Normal” stworzyło cały szereg nowych potrzeb.

W końcu!

Jeżeli dotrwaliście do końca materiału to gratulujemy! (Otrzymujecie 10 pkt ;))

Oznacza to też, że temat jest dla Was ważny i być może zastanawiacie się od czego zacząć.

Przede wszystkim zbadajcie czego potrzebuje Twoja organizacja. Jakie panują nastroje wśród pracowników, jakie grupy reprezentują i w związku z tym jakie idą za tym potrzeby.

Bez dokładnej analizy początkowej uruchomienie programu może okazać się wielką klapą i niewłaściwie zainwestowanymi funduszami.

Program powinien być szczegółowo zaplanowany i wdrażany na każdym poziomie organizacji. Cóż z tego jeżeli zorganizujemy warsztaty dla pracujących rodziców kiedy menadżerowie nie pozwolą ludziom ze swojego zespołu w nich uczestniczyć?

No i na koniec pamiętajcie – jeżeli już coś dasz to dobrze aby program się rozwijał i był nieodłącznym elementem organizacji już na długo. Zrobienie rocznego programu a potem zaprzestanie jego ewolucji przyniesie tylko niekorzystne wizerunkowo refleksje zarówno wśród pracowników jak i wśród tych, którzy zdążyli już zapoznać się z Waszymi pomysłami z mediów.

Z COVID-em na wakacjach

Przygotowując się do wakacji często opracowujemy listę rzeczy do zabrania, spraw do załatwienia przed wyjazdem. Niekiedy rozpoczynamy planować na długo przed początkiem wakacji. Dlaczego? Myślę, że jest to po prostu ekscytujące.

Ten rok będzie jednak inny, musimy pamiętać o koronawirusie, który pokrzyżował wiele planów i zastraszył wielu z nas. Jak to wygląda z perspektywy firm, które wspierały pracujących rodziców w czasie wakacji?

W czasach przed pandemią COVID-19 pracodawcy udzielali wsparcia poprzez dofinansowywanie wyjazdów, organizację półkolonii w firmie, można było przyjść z dzieckiem do pracy. Zdarzały się także zorganizowane dni otwarte, gdy dzieci miały gry terenowe po biurze oraz animacje na jego terenie w godzinach pracy firmy. Te wakacje są inne, ze względu na puste biura, wytyczne i obostrzenia. Ale czy warto się poddawać i nie robić zupełnie nic?

Nowy plan

Mimo różnych trudności i wyzwań, część firm postanowiło jednak zorganizować wsparcie dla pracowników na czas wakacji. Półkolonie stacjonarne, online, jednodniowe wycieczki oraz kreatywne paczki z materiałami rozsyłane do dzieci pracowników to niektóre propozycje. Wszystko zaczyna się od pomysłu, a tych nie brakuje.

Półkolonie stacjonarne

Ulubione rozwiązanie wielu dzieci i rodziców. Zapewnienie opieki dzieciom, w czasie gdy rodzice pracują – to marzenie wielu z nas. W czasach COVID-19 jest możliwe zrealizowanie takich półkolonii, zgodnie z wytycznymi GIS. Półkolonie liczą maksymalnie 12 uczestników, spotykamy się w przestrzeni zdezynfekowanej, 4m2 przeznaczone jest na 1 uczestnika. Podróżujemy ozonowanymi busami, spędzamy czas głównie w jednym dedykowanym miejscu, w otoczeniu ogromu zieleni, w miarę możliwości spędzając jak najwięcej czasu na otwartej przestrzeni. Materiały z których korzystają dzieci są dezynfekowane, mierzymy codziennie temperatury, dezynfekujemy ręce i uczymy dzieci jak prawidłowo myć dłonie. I oczywiście nie spotykamy się z innymi grupami. Można? Oczywiście. Wszystko to kwestia zaadaptowania się do obecnej sytuacji. A radość dzieci jest bezcenna.

Półkolonie online

Alternatywną wersją półkolonii stacjonarnych są półkolonie online. Tematyczne (w lipcu u nas – kosmiczne), codzienne spotkania z animatorami, gośćmi. Dodatkowym atutem są boxy, które rozesłane są do uczestników przed rozpoczęciem zajęć. Każdy z nich zawiera komplet niezbędnych materiałów plastycznych potrzebnych do realizacji zajęć oraz materiały, które były inspiracją dla uczestników – mini układy słoneczne, zestawy kreatywne do zbudowania własnych rakiet kosmicznych, kosmiczna gra karciana. Wszystkie te materiały stanowią podstawę do rozbudowanego, kreatywnego spotkania dzieci z animatorami,  w wersji online.

#Creativebox

Spędzając czas ze swoimi dziećmi często zaczyna nam brakować pomysłu na wspólne aktywności, zabawy. Dążymy do tego, żeby wakacje były czasem odpoczynku od mediów cyfrowych, ale zabierając coś dzieciom, powinniśmy zapewnić im coś w zamian, najlepiej równie atrakcyjnego. Jedną z propagowanych przez nas idei jest kreatywność, która zwłaszcza u dzieci jest nieograniczona. Na podstawie wieloletniego doświadczenia w budowaniu programów stworzyłyśmy kreatywne boxy z inspiracjami dla całej rodziny. Cały box składa się z trzech części – zestawu dla dziecka, rodziny i rodziców. Zadbanie o każdą z tych stref życia rodzinnego jest ważne. W skład zestawu wchodzą karty, rebusy, inspiracje, gry. Każdy z zestawów zawiera instrukcje dla rodziców i dzieci w jaki sposób korzystać z załączonych materiałów. Box dostarczany jest do domu i można korzystać z niego każdego dnia wakacji.

Rzeczywiste wsparcie pracującego rodzica

Pandemia COVID-19 zmieniła całkowicie nasze podejście do pracy, zwłaszcza podczas wakacji. Wiele projektów i rozwiązań będzie już passe. Rolą odpowiedzialnego pracodawcy jest dostrzeżenie rzeczywistych potrzeb pracowników i wdrożenie rozwiązań pozwalających na ich zaspokojenie. Owocowe piątki i karty sportowe nie spełniają już swojej funkcji, trzeba wypracować nowe rozwiązania. A wy jakie macie pomysły na czas wakacji?

Jak zapewniamy wsparcie podczas epidemii

Pandemia koronawirusa wpłynęła na wiele aspektów życia każdego Polaka a jej skutki będą odczuwalne przez miesiące po opanowaniu pandemii. W miarę nasilania się sytuacji polski rząd zdecydował o tymczasowym zamknięciu wszystkich placówek oświatowych oraz rekomendacji pracy zdalnej w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa. W odpowiedzi na aktualną sytuację firma Femmeritum stworzyła wirtualną przestrzeń dla dzieci pracowników. 

 

Tak szybka zmiana formy pracy może być trudną sytuacją zarówno dla pracodawców jak i pracowników. Eksperci szacują, że około 2,5 miliona Polaków jest zatrudnionych w branżach, które mają możliwość pracy zdalnej, m.in. branży IT, finansowej, profesjonalnych usług biznesowych czy edukacji. To duże udogodnienie, ale również wyzwanie, szczególnie dla pracowników, którzy posiadają dzieci. Szczególnie, że rząd zdecydował wydłuż zamknięcie szkół do 14 kwietnia, a według ekspertów ten czas może być ponownie przedłużony. Sytuacja jest o tyle trudna, bo dorośli pracują teraz pod ogromna presją  – konsekwencje koronawirusa są już odczuwalne w niektórych branżach, a wkrótce doświadczy ich cała gospodarka. Oznacza to konieczność poszukiwania nowych rozwiązań, zmiany strategii, przemodelowania działań – wszystko to pod presją pracując z domu, z dziećmi obok. 

 

Ważną rolę odgrywa tutaj pracodawca, który może ułatwić swoim pracownikom opiekę nad dziećmi poprzez dostarczenie odpowiednich rozwiązań. Firma Femmeritum stworzyła wirtualną przestrzeń dla dzieci od 6 do 10 lat. Zajęcia odbywają się w grupach 18-20 osobowych w wydzielonych wirtualnych pokojach tematycznych pod opieką doświadczonych animatorów. Dzieci mogą uczestniczyć w zajęciach manualnych, artystycznych, a nawet ruchowych zapewniając pełną interakcję (video i audio) pomiędzy uczestnikami i prowadzącymi. Do zalogowania się potrzebne jest urządzenie mobilne z kamerą i mikrofonem oraz podłączeniem do internetu. Jeśli rodzice nie posiadają wymaganego sprzętu, firma dostarcza je pod wskazany adres.  

 

Jak wyglądają zajęcia? 

 

Dzieci zapraszane są o wyznaczonej porze do wirtualnego pokoju, w których czeka na nich jeden lub dwóch animatorów. Uczestnicy przez kilka godzin, pięć dni w tygodniu, wspólnie bawią się, wykonując różnorodne prace plastyczne, a także biorąc udział w gimnastyce aby „siedzenie” przed komputerem nie kojarzyło się tylko i wyłącznie z brakiem ruchu. Niektóre pokoje mają zaplanowaną przerwę na odpoczynek lub obiad, a w innych zajęcia odbywają się ciągiem i dzieci mogą dołączać w dowolnym momencie. 

 

Dzieci z natury potrzebują interakcji i rozmowy. Podczas zajęć uczestnicy mogą liczyć na możliwość dyskusji, wymiany opinii, wspólnej zabawy i interakcji z prowadzącymi zajęcia. To bardzo ważne, gdyż po pierwsze zaspokaja potrzeby dzieci, których domowa kwarantanna nie jest w stanie spełnić. Po drugie daje szansę na utrzymanie ich uwagi na dłużysz czas. Jest to szczególnie ważne, w przypadku pracy zdalnej, która trwa tyle samo co praca w biurze, czyli 8 godzin, komentuje Paulina Janiak, Prezes Femmeritum. 

 

Rodzic przed rozpoczęciem zajęć otrzymuje listę potrzebnych rzeczy do zabawy i np. przyborów szkolnych. Każdy dzień jest poświęcony wybranemu tematowi np. kosmos, środowisko naturalne, emocje czy sztuka. Co więcej, na każdy dzień jest przygotowana pula aktywności – w tym również ruchowych, które codziennie zmieniane aby utrzymać zaangażowanie dzieci.  

Rodzice bardzo cenią sobie tą pomoc. Dzięki rozwiązaniu mogą skupić się na pracy i nie martwić się o swoje pociechy w tym trudnym czasie.

  

Bardzo cieszymy się, że możemy wesprzeć pracodawców i pracujących rodziców. Wiemy, że wirtualne zajęcia nigdy nie zastąpią tych na żywo, ale staramy się aby były najlepszym ich zamiennikiem online dodaje Paulina Janiak.  

Dzięki wieloletniemu doświadczeniu Femmeritum w prowadzeniu zajęć zdobytych podczas półkolonii dla dzieci pracowników oraz szerokiej bazie animatorów rodzice mogą liczyć na realną pomoc.  

  

O Femmeritum:  

Femmeritum zajmuje się wspieraniem firm w realizacji strategii równowaga praca-życie, co obejmuje takie usługi jak doradztwo przy tworzeniu korporacyjnych programów work-life i work-family balance jak i kompleksową ich realizację. W naszym portfolio usług znajdują się takie pozycje jak: organizacja półkolonii dla dzieci – ferie/wakacje w mieście, które realizujemy od kilku lat z powodzeniem dla dzieci pracowników wielu znanych firm na rynku polskim. Organizacja imprez o charakterze rodzinnym takich jak pikniki, mikołajki oraz dni otwarte w biurze,  organizacja warsztatów i coachingu o tematyce parentingowej oraz utrzymania równowagi praca-życie, doradztwo i realizacja projektów utworzenia przedszkola firmowego, Welcome Pack dla nowych pracowników, wyprawki dla noworodków, wyprawki dla pierwszoklasistów oraz prezenty świąteczne.  

W swojej pracy z klientami łączymy trzy ważne perspektywy: pracodawcy, pracujących rodziców oraz osób trzecich (dzieci, współmałżonków, partnerów). Znamy dobrze potrzeby tych trzech grup i tworzymy rozwiązania, które w maksymalnym stopniu je zaspakajają.  

Realizujemy wiele kompleksowych i dużych projektów, w które zaangażowani są nasi partnerzy i sieć specjalistów z różnych dziedzin. Nasz obszar działania, ze względu na swoją „wielowątkową” specyfikę, wymaga kompleksowego podejścia oraz  szerokiej wiedzy z różnych dyscyplin.  

www.femmeritum.pl  

  

   

Miejsce pracy przyjazne rodzinie – jak je stworzyć?

Świadomość na temat efektywności, jaką niesie ze sobą łączenia życia zawodowego z rodzinnym rośnie z roku na rok. Unia Europejska przykłada co raz to większą wagę do jednoczenia tych dwóch, jakże istotnych aspektów naszej egzystencji. Każdy z nich jest ważny w związku z czym nie chcemy, by żaden został zaniedbany. Bardzo często połączenie ich jest jednak wyzwaniem. Jak osiągnąć tę równowagę, o której tak wszyscy mówią?

Bardzo istotną rolę w tym procesie odgrywają pracodawcy.

Europejska Ankieta Jakości Życia

Współczesne społeczeństwo żyje szybko, chce osiągać więcej i być najlepsze w każdej sferze życia. Nie chce zaniedbać pracy, ale z drugiej strony marzy o spędzaniu czasu z rodziną. Wedle Europejskiej Ankiety Jakości Życia (European Quality of Life Survey) przeprowadzonej w 2016 roku  aż 1/3 europejskich rodzin ma problem z tym, by zbalansować te dwie sfery. Powodów jest wiele, a nieprzewidywalne sytuacje w pracy i poza nią wcale nie ułatwiają sprawy. Porównując kobiety i mężczyzn wciąż to właśnie panie znajdują się w trudniejszej sytuacji. Będąc ostoją swoich rodzin i pełniąc tak istotną rolę w życiu swoich dzieci dużo gorzej jest im połączyć życie prywatne z zawodowym.

Miejsca pracy przyjazne rodzinie

Dla wielu osób temat pracy i rodziny wciąż wydaje się być trudny. I nie ma się co dziwić – obie sfery są niezwykle zajmujące i czasem ciężko je połączyć.
Jakie kroki może podjąć pracodawca, by pomóc pracownikom w tym zakresie?

Możliwości jest sporo, a wiele z nich nie kosztuje… ani złotówki. W dużej mierze stworzenie „przestrzeni” przyjaznej rodzinie polega na dawaniu pracownikom możliwości oraz wyboru.

Rozwiązania na świecie

Na całym świecie spotkać można wiele firm, które nie tylko umożliwiają, ale też wspomagają swoich pracowników w łączeniu życia zawodowego z rodzinnym. Najbardziej podstawową i oczywistą praktyką w tym zakresie są elastyczne godziny pracy czy możliwość pracy zdalnej. Z pozoru łatwe w ustanowieniu, okazuje się bardzo trudne do zrealizowania. Wymaga to zmiany kultury pracy, która najczęściej jest kreowana przez osoby na najwyższych stanowiskach. To na ile rozumieją istotność elastycznego czasu pracy przekład się później na realną możliwość korzystania z tego przez pracowników szeregowych.

Popularne jest również zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, jednak z założeniem możliwości wzięcia urlopu na czas wakacji, kiedy to szkoły są zamknięte. Kolejnym ułatwieniem jest organizacja przez firmę opieki nad pociechami jej pracowników w okresach wolnych od zajęć.

Wiele państw sięga też po nieco poważniejsze rozwiązania. W Belgii pracownik może wziąć tzw. „przerwę z karierze”, by poprawić swoją sytuację rodzinną. We Francji i Włoszech wprowadzono „prawo do rozłączenia się”, które zakłada rezygnację z komunikacji służbowej poza godzinami pracy.

Niektóre z krajów dofinansowują przedsiębiorstwa działające na ich terenie, by ułatwić im wsparcie pracowników w osiągnięcia balansu praca-rodzina. W państwach takich jak Austria czy Węgry istnieją specjalne fundusze z których firmy mogą czerpać środki na dostosowanie miejsca pracy do rodzin z dziećmi, m.in. poprzez tworzenie miejsc do zabawy bądź pokoi, gdzie matki karmiące mogą zająć się swoimi maluchami. Słowenia poszła nawet o krok dalej – jej rząd nagradza dobre praktyki w zakresie adaptacji działań prorodzinnych w firmach.

Jak to wygląda w Polsce?

Pod względem tworzenia miejsc pracy przyjaznych rodzinie Polska nie wypada najgorzej, jednak wiele jeszcze przed nami. Elastyczne godziny pracy oraz praca zdalna są już na porządku dziennym w większości przedsiębiorstw. Niestety różnie bywa z realną możliwością skorzystania z tego systemu pracy. Co raz więcej firm sięga też po praktyki ułatwiające pracę osobom posiadającym dzieci.

Bardzo popularnymi rozwiązaniem jest tworzenie przyfirmowych przedszkoli. Na rozwiązanie takie zdecydowała się m.in. AMICA, która otworzyła placówkę w swojej lokalizacji we Wronkach. Artykuł o tym rozwiązaniu mogliście przeczytać u nas już w 2016 roku – AMICA KIDS – OD KUCHNI. Z punktu widzenia rodzica istotna jest również organizacja opieki nad dziećmi w czasie wolnym od zajęć lekcyjnych – chociażby wakacji – np. w ramach półkolonii bądź dni otwartych w miejscach pracy. Z tej możliwości skorzystało już wiele przedsiębiorstw, m.in. łódzka spółka Clariant czy wszystkim dobrze znany Volkswagen Financial Services. O tym jak wypowiadają się o organizowanych u siebie „wakacjach w mieście” przeczytacie w naszym ostatnim artykule – PÓŁKOLONIE DLA DZIECI – BENEFIT DLA ODWAŻNYCH.

Polscy pracodawcy zaczynają przykładać dużą wagę do jakości życia swoich pracowników oraz umożliwiać im spędzanie większej ilości czasu z rodziną. W związku z tym dużym powodzeniem cieszą się pikniki oraz różnego rodzaju eventy rodzinne, dzięki którym poczuć się można… jak w domu. Coroczne spotkania tego typu ma w swoim kalendarzu wpisane na stałe chociażby AVIVA, której piknik opisaliśmy na naszym blogu – PIKNIK PIKNIKOWI… RÓWNY 😉

Ważnym elementem jest również wsparcie rodzin, chociażby w formie powitania na świecie nowych ich członków. Idealnym rozwiązaniem są tu wyprawki dla noworodków – czy to w formie ujednoliconych paczek czy indywidualnie wybieranych przez rodziców ich elementach. W BGK od tego roku każdy pracownik, którego rodzina się powiększa otrzymuje od Banku specjalny podarunek, który zawiera szereg gadżetów przydatnych dla maluszka. Dobry start w przyszłość gwarantowany.

Okres świąteczny jeszcze bardziej sprzyja poświęcaniu czasu i uwagi rodzinie oraz bliskim. W ramach świątecznych działań work-family balance pracodawcy decydują się m.in. na organizację Mikołajek czy paczek świątecznych dla dzieci pracowników. Prym w tej kwestii wiedzie Alior Bank, który zadbał o to, by każde dziecko z jego firmy w tym szczególnym czasie otrzymało podarunek. Od czterech lat poprzez platformę prezentową realizuje projekt paczek świątecznych. Pomimo dużej ilości lokalizacji jaką dysponuje spółka żadne dziecko nie zostaje bez prezentu.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat platformy zapraszamy do lektury naszej publikacji na ten temat: PLATFORMA PREZENTOWA.

Nie można również zapomnieć o aspekcie psychologicznym. Wielu pracowników nie zawsze wie jak zabrać się do tematu łączenia pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi, jednak i na to jest rozwiązanie. Szkolenia z tego zakresu bądź rozwoju kompetencji rodzicielskich coraz częściej goszczą w polskich firmach.

Mówiąc o łączeniu pracy z życiem rodzinnym nie można nie wspomnieć o urlopach rodzicielskich oraz ich podziale pomiędzy kobietę a mężczyznę. Świadomość na temat benefitów, jakie z tego tytułu płyną rośnie z roku na rok, w związku z czym co raz więcej Panów decyduje się na skorzystanie z tej możliwości. Więcej na ten temat usłyszycie w podcaście „Wspólne dzieci=wspólne obowiązki”, prowadzonym przez fundację Share The Care.

Wspólne dzieci=wspólne obowiązki [PODCAST]

Czy warto? Oczywiście!

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać jak ważnym czasem jest ten spędzony z rodziną. To wtedy umacniają się więzi pomiędzy jej członkami, które są tak istotnym elementem życia każdego z nas. Osiągnięcie balansu pomiędzy sferą pracy a rodziny bez wątpienia ma pozytywny wydźwięk, a korzyści z niego płynące są ogromne.

Pracownik czujący, że posiada w życiu balans jest szczęśliwszy, a przez to bardziej produktywny i zaangażowany w to, co robi. To z kolei w szerszej perspektywie skutkuje pozytywnym wpływem na wyniki osiągane przez niego oraz przez firmę. Zadowoleni ludzie, to ludzi z którymi pracuje się przyjemnie, co wpływa też na nasze samopoczucie. Warto też wspomnieć, że dzięki działaniom na rzecz work-family balance zwiększa się również udział kobiet w ogólnej sile roboczej. Z punktu widzenia ekonomii jest to istotna zmiana.

 

Stworzenie miejsca pracy przyjaznego rodzinie nie jest ani trudne ani kosztowne, a niesie ze sobą same pozytywy. Łącząc życie zawodowe z prywatnym zachowujemy balans, który daje nam poczucie życia – wartość bardzo często poszukiwaną w dzisiejszym świecie. Nie można nie wspomnieć o tym, jak dobrze wpływa on nie tylko na samego pracownika czy interes firmy, ale też na społeczeństwo jako całość. Promocja działań zwiększających świadomość na ten temat wpłynie dobrze nie tylko na dzisiejsze, ale również przyszłe pokolenia i pozwoli poprawić zaangażowanie w pracę, tym samym zwiększając korzyści ekonomiczne firmy.

 

 

Opracowano na podstawie:

„Family Friendly Workplaces” Overview of policies and initiatives in Europe

Półkolonie dla dzieci – benefit dla odważnych?

Dlaczego pracodawcy boją się organizować półkolonie dla dzieci swoich pracowników.

Półkolonie to jeden z najbardziej cenionych benefitów przez pracujących rodziców. Każdy, kto jest rodzicem doskonale wie jak trudno jest zapewnić opiekę dzieciom podczas dni wolnych od szkoły. Oczywiście ten problem znika, jeśli jedna z osób w małżeństwie nie pracuje (najczęściej kobieta) lub gdy mamy blisko niepracującą już, posiadającą siłę i dobre chęci babcię (lub rzadziej dziadka…).

W wakacje, kiedy rodzice muszą zaplanować opiekę dla dzieci na niemalże 2,5 miesiąca półkolonie, organizowane przez pracodawcę są zbawieniem.

„Coraz więcej Pracowników sygnalizowało nam, że nie ma co zrobić z dziećmi w wakacje. W tym roku wakacje trwały 2,5 miesiąca. Dodatkowo pojawił się długi strajk nauczycieli. Jako Pracodawca chcieliśmy zareagować na potrzeby naszych Pracowników. Jak już podjęliśmy decyzję, że chcemy zorganizować półkolonie dla dzieci PKOL, pojawił się pomysł czemu by nie rozszerzyć pomysłu na Spółki zależne PKOL? I tak po spotkaniach z przedstawicielami tych Spółek jednogłośnie podjęliśmy decyzję o wspólnych półkoloniach dla dzieci pracowników z grupy PKO Leasing.”

Monika Cybulska, grupa PKO Leasing.

 

Kiedy nasi klienci ogłaszają zapisy na półkolonie listy najczęściej zapełniają się w kilka chwil. Jest to dowodem na to jak bardzo pomocny w realnym życiu jest ten benefit. Czy to samo możemy powiedzieć o kartach na siłownie czy imprezach integracyjnych?

Dlaczego więc nie wszyscy pracodawcy organizują półkolonie dla dzieci pracowników?

Czego boją się pracodawcy? Jakie mają obawy przed wpisaniem takiego benefitu na listę powodów dla których warto u niego pracować?

Brak środków finansowych

To argument, który pojawić się może przy każdym beneficie i działaniach dla pracowników. Półkonie nie są tanie – wbrew powszechnemu myśleniu zapewnienie opieki i bezpieczeństwa dla dzieci nie ogranicza się do kartki i ołówka oraz „jakiegoś tam” opiekuna. Rodzice chcą, aby ich dzieci były bezpieczne, dlatego kadra półkolonii musi być profesjonalna. W końcu to oni opiekują się oni grupą dzieci w różnym wieku, z różnymi deficytami i problemami (o których rodzice często dobrze wiedzą, ale niekoniecznie się do nich przyznają i zapisują w kartach informacyjnych). Zawody związane z pracą z dziećmi są często niedocenianie i niewystarczająco opłacane – wynika to z faktu, że „przeciętny” rodzic nigdy nie przebywał z grupą dzieci i nie miał ich pod swoją opieką. Gdyby miał to doświadczenie – nie wypowiadałby się następująco „opieka nad dziećmi to pestka, wystarczy dać im piłkę”.

Dla nas półkolonie to nie tylko zabawa i opieka. Realizujemy konkretny program, który zawsze zawiera elementy edukacyjne o tematyce społecznej, ekologicznej czy naukowej. Uczymy przez zabawę, tak aby dzieci nie miały skojarzeń ze szkołą. To dodatkowa trudność – jak nauczać, aby dziecko chętnie przyswajało wiedzę? Wiedzą o tym również rodzice, którzy wieczorami odrabiają lekcje ze swoimi dziećmi i mają do wyboru dwie metody. Tak zwaną „kij i marchewka” –  metoda szybka, ale nie buduje ani relacji, ani chęci do nauki, poza tym w głowie dziecka zostaje niewiele według zasady „zakuć, zdać i zapomnieć”. Druga metoda – kreatywnie, sposobem, który trafi do mojego dziecka. Metoda znacznie dłuższa, wymagająca zaangażowania, energii i kreatywności, ale w dłuższej perspektywie znacznie bardziej skuteczna – bo rozbudza potrzeby poznawcze naszego dziecka. Aby być nauczycielem, który pracuje tą drugą metodą trzeba się szkolić i ciężko pracować. Takich opiekunów dla naszych dzieci warto mieć i za to uczciwie płacić.

 

Finansowanie

Najczęściej nasi klienci dofinansowują swoimi pracownikom udział ich dziecka w turnusach półkolonii. Jest to bardzo istotne, gdyż w czasie wakacji oprócz regularnych opłat (za przedszkola i szkoły często płaci się również w wakacje – nawet gdy trwa przerwa wakacyjna) dochodzą dodatkowe wydatki związane z opieką wakacyjną takie jak obozy, kolonie, no i oczywiście rodzinny urlop.

Rozumieją to pracodawcy i poziom dofinansowania półkolonii często sięga 90%. Półkolonie mogą być finansowane z ZFŚS i często tak to wygląda wśród naszych klientów. Ale zdarzają się firmy, które realizują ten benefit ze środków obrotowych. Najczęściej są to firmy, gdzie istnieją związki zawodowe, których nadrzędną zasadą jest „wszystkim po równo”. Trudno jest spełnić to wymaganie w przypadku półkolonii, bo jest to benefit skierowany dla pracowników posiadających dzieci. Stąd takie rozwiązanie, jako jedna z możliwych opcji finansowania półkolonii.

 

Strach o bezpieczeństwo dzieci

Opieka dla dziećmi wiąże się z dodatkowym ryzykiem, a dzieci wiadomo to największy skarb rodziców. Dla pracodawcy oznacza to dodatkowe ryzyko, którym trzeba się zająć i zminimalizować. Warto współpracować z profesjonalnymi dostawcami i mieć pewność, że procedury bezpieczeństwa są zachowane oraz wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Oznacza to m.in., że półkolonie są zgłoszone do kuratorium oświaty i ubezpieczone (zarówno dzieci (NNW) jak i wychowawcy (OC) oraz organizator (OC) i jego podwykonawcy (OC)). Zgłoszenie do kuratorium zapewnia utrzymanie standardów wypoczynku oraz ich kontrolę przez takie instytucje jak sanepid, straż pożarna i kuratorium oświaty.

Organizując półkolonie nieustannie sprawdzamy procedury bezpieczeństwa. Ten produkt nie jest taki sam jak doradztwo czy tworzenie programów work-family balance. Wymaga ciągłego sprawdzania i minimalizowania ryzyka nieszczęśliwych wypadków. Przy półkoloniach nie można pozwolić sobie nawet na najmniejsze błędy.

 

„Wielu naszych pracowników ma dzieci. Jako, że sami również jesteśmy rodzicami, wiemy z jakimi problemami dotyczącymi opieki w okresie ferii czy wakacji borykają się rodzice. Stąd pomysł, by wesprzeć naszych pracowników w tym zakresie. Zależało nam głównie na bezpieczeństwie dzieci, stąd firma, z którą chcieliśmy podjąć współpracę musiała być absolutnie z doświadczeniem.

Nie mniej istotnym elementem był dla nas sam program. Zależało nam na tym by dzieci miały jak najwięcej atrakcji i tym samym cudownych wspomnień.

Ponieważ w naszej firmie po raz pierwszy organizowaliśmy półkolonie, pojawiało się na początku wiele obaw, pytań i wątpliwości.”

Sylwia Stasiak, Clariant Polska

Cała ta logistyka

Przygotowanie półkolonii i ich realizacja wiąże się z pewnymi procedurami, które muszą być zachowane. Dotyczy to przede wszystkim dokumentacji dzieci i zgód rodziców, które są niezbędne do sprawnego zrealizowania turnusów. Zazwyczaj całą dokumentację zbieramy my jako organizator. Prowadzimy też spotkania informacyjne dla rodziców, aby dokładnie poinformować ich o zasadach i procedurach obowiązujących na półkoloniach oraz odpowiedzieć na wszystkie pytania i wyjaśnić wątpliwości. W ten sposób rodzice mają większe zaufanie do nas jako organizatora i tym samym dzieci, które stawiają się na pierwszy dzień półkolonii mniej się obawiają. Rodzic ma czas na opowiedzenie dziecku dokładnie co się będzie działo na turnusie, kto będzie opiekunem (sylwetki i zdjęcia opiekunów rodzice dostają wcześniej w prezentacji wraz z dokładnym programem półkolonii) oraz na przejście z nim przez wszystkie obszary, jakie mogą budzić w dziecku (czy w samym rodzicu) ewentualny niepokój.

Zbiórka dzieci rano i popołudniu zawsze odbywa się w siedzibie klienta. Chociaż według nas dzieci w biurze to czysta radość i energia, która przenika przez ściany biurowców i pobudza do pracy, nie wszyscy mogą podzielać ten pogląd. Dlatego więc nasze zbiórki są szybkie i sprawne, a czas rozstania z rodzicem ograniczony jest do minimum.

W firmach, w których pracownicy mają elastyczny czas rozpoczęcia i zakończenia pracy organizujemy na początku i na końca dnia „świetlicę”. W ten sposób rodzice mogą wcześniej przyjechać z dzieckiem i wcześniej go odebrać. Zazwyczaj taka świetlica prowadzona jest od 8:00 do 9:00 i od 16:00 do 17:00. Takie rozwiązanie pozwala rodzicom na uniknięcie korków i utrzymanie swojego stałego trybu pracy.

 

Ciągłe pytania i strach o konflikty między rodzicami

Czasami jedną z przyczyn dlaczego firmy nie wprowadzają półkolonii jest obawa przed konfliktami między rodzicami i dodatkowa praca wynikająca z konieczności odpowiadania na pytania rodziców odnośnie półkolonii i tego co robią dzieci lub na ile są bezpieczne. To zrozumiałe, że rodzic troszczy się o swoje dzieci i chce mieć możliwie jak największą kontrolę nad nim. Dlatego każdym turnusem półkolonii opiekuje się w naszej firmie dodatkowo jedna osoba, która odpowiada za kontakt z rodzicami, udzielanie informacji, wyjaśnia wszystkie wątpliwości. Od tego roku wdrożyliśmy również aplikację do kontaktu z rodzicami, która świetnie nam się sprawdziła. W aplikacji rodzice otrzymują informacje co robią dzieci, mogą w czasie prawie rzeczywistym oglądać zdjęcia z różnych aktywności, widzą grafik na cały tydzień, menu i mają na bieżąco kontakt się z opiekunami grupy poprzez specjalnie dedykowany komunikator.

Takie rozwiązanie pozwala uniknąć zapełniania skrzynki pocztowej e-mailami z półkolonii. Zarówno rodzice, jaki pracodawcy bardzo dobrze ocenili użyteczność tego rozwiązania.

Będziemy więc z niego korzystać i go ulepszać. W planach mamy zautomatyzowanie procesu pozyskiwania informacji o dziecku i niezbędnych zgód. To znacznie uprości naszą pracę i pozwoli rodzicom na kopiowanie i aktualizowanie treści, a nie uzupełnianie jej za każdym razem od początku.

 

Efekty, na które warto czekać

Na efekty wdrożenia benefitu pt.: półkolonie nie trzeba długo czekać. Za uśmiechem dzieci idzie zawsze szczęśliwy rodzic. Dla każdej mamy czy taty zadowolone i szczęśliwe dziecko to najważniejsza nagroda.

A dla pracodawcy? To możliwość tworzenia kultury wspierającej aktywnych zawodowo rodziców i realna pomoc dla nich – finansowa i organizacyjna.

„Rodzice oceniają półkolonie pozytywnie, przeważająca większość – bardzo dobrze. Zapewnienie opieki dla dziecka w okresie wakacji w godzinach pracy jest istotnym benefitem dla pracujących mam, ale również ojców. Wrażenia dzieci z udziału w półkolonii są niezapomniane a z relacji rodziców wiemy, że z niecierpliwością dopytują się o program następnych półkolonii”

Edyta Walkowska, Volkswagen Financial Services Polska

„Nie zawiedliśmy się! Za nami dwa turnusy pełne zabawy, troskliwej opieki, znakomitego kontaktu z opiekunami i pracownikami Femmeritum. Jako pracodawca śmiało polecamy Femmeritum innym firmom, które tak jak my byliśmy, są pełne obaw – nie zwlekajcie 😊 My już myślimy o wpisaniu półkolonii z Femmeritum na stałe w nasze kalendarze.”

Sylwia Stasiak, Clariant Polska

„Efekty? Chyba nas przerosły! Otrzymałyśmy tyle podziękowań od rodziców i dzieci, że się nie spodziewałyśmy. Bardzo nam miło jak słyszymy pytanie czy za rok też będą półkolonie? Oczywiście będziemy się starały zorganizować. Podsumowując półkolonie napisałyśmy artykuł do naszego kwartalnika PKO Leasing. Ukaże się w październiku, ale już teraz możemy zaprezentować cytaty dzieci i rodziców. One mówią wszystko o efektach realizacji.”

Monika Cybulska, grupa PKO Leasing.

Co mówią sami rodzice i dzieci?

 „To był świetny pomysł, nasze dzieciaki były bardzo zadowolone, wracały, szczęśliwe. Opiekunki miały bardzo dobry kontakt z dziećmi. Liczymy, że jeszcze kiedyś coś podobnego będzie zorganizowane.”

 „ …mój Syn i ja bardzo dziękujemy za fajnie zorganizowaną opiekę. Liczymy na powtórkę w przyszłe wakacje bo na tą chwilę możemy tylko powspominać!!!! J”

Dzieci dodają:

Zuzia: „Jakby koleżanka chciała iść na półkolonie, to bym jej powiedziała, że warto, bo. jest fajnie”

Kornela „Podoba mi się, bo jest fajne, bo jeździmy dużo na wycieczki.”

Zosia: „Było fajnie, bo było dużo wycieczek i zwierzęta”

Szymek: „Różne rzeczy bym powiedział o kolonii, podobała mi się mamucia dolina i strzelanie z łuku, ta kurka z jajkiem, park linowy…”

Laura: „Wolałabym nie chodzić do szkoły, tylko tu przychodzić. Było bardzo fajnie. Chciałabym półkolonie za rok….”

 

 

Wystarczająco dobry pracodawca

O tym co zapewnia pracodawca WYSTARCZAJĄCO DOBRY dla pracujących rodziców, czyli Family Management w pigułce

Idealny rodzic nie istnieje – jest człowiekiem, a więc popełnia błędy. Dlatego, aby zmniejszyć frustrację dążących do perfekcyjności rodziców, ukuto termin „wystarczająco dobry rodzic”. Zupełnie tak samo można podejść do pracodawców. Mimo licznych tytułów, jakie przedsiębiorstwa mogą zdobyć – „najlepszy pracodawca”, „top employer” itp. każdy wie, że zostanie idealnym pracodawcą i to jeszcze dla wszystkich jest po prostu niemożliwe. Organizacje to ludzie, a ludzie dokładnie tak jak rodzice mają ograniczone zasoby, są omylni i popełniają błędy.

Dlatego postanowiłyśmy w jednym miejscu zebrać działania i rozwiązania, jakie pracodawca może u siebie wdrożyć, aby pomóc pracującym rodzicom.  Praca potrafi być bardzo absorbująca i wymagająca. Jednakże dopiero zostanie rodzicem pozwala odczuć co znaczy wyrażenie „logistyka pracującego rodzica”. Na szczęście istnieje wiele rozwiązań i narzędzi, które pracodawcy mogą wykorzystać, tworząc miejsce pracy przyjazne rodzicom.
Można wdrożyć wszystko, a można tylko część – warto jednak starać się zostać wystarczająco dobrym pracodawcą.

Zacznijmy więc od początku.

Na początku jest bardzo przyjemnie…

Zazwyczaj w przypadku kobiet zostanie rodzicem poprzedzone jest okresem ciąży. Jeśli tylko zdrowie pozwala, większość kobiet chce kontynuować pracę i najczęściej pracuje prawie do „ostatnich dni”. Czym wyższe stanowisko kobieta piastuje, tym dłużej jest aktywna zawodowo.

Przy odpowiednim wsparciu ze strony pracodawcy okres ciąży może przebiegać zupełnie bezproblemowo. Na przykład miejsce do odpoczynku – w tej roli świetnie sprawdzają się  relax room’u. Kiedy kobieta czuje się gorzej, może skorzystać z elastycznego czas pracy oraz pracy z domu. Czasami ciężko jest wcześnie wstać lub zakładać sztywne, eleganckie stroje każdego dnia. Zazwyczaj praca z domu charakteryzuje się swobodnym strojem i możliwością pracy w pozycji pół-leżącej.

Część firm oferuje też miejsca parkingowe dla kobiet w ciąży, co jest bardzo pomocne szczególnie w ostatnim okresie, kiedy poruszanie się może sprawiać trudność.

Więcej na ten temat (klik)

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Każda kobieta w ciąży potrzebuje bezpieczeństwa. Jednym z warunków, które zapewnia je, to wiedza na temat zatrudnienia po powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.  Działy HR oferują pomoc prawną i informację na temat wykorzystania urlopu macierzyńskiego i wychowawczego. To przydatna wiedza, dzięki niej  można „oswoić” sobie przyszłość.  Część pracodawców uczy też swoich menadżerów w jaki sposób opracować ze swoją ciężarną pracownicą plan powrotu do pracy.  Dobry plan jest niezmiernie ważne zarówno dla kobiety,  jak i dla pracodawcy. Obie strony chcą wiedzieć, co ich czeka za 12 miesięcy i jak będzie wyglądać ponowne wdrożenie się do pracy.

Kiedy już nadejdzie TEN dzień

Pojawienie się małego dziecka to ogromne przeżycie dla jego rodziców. Towarzyszy temu ogromna radość i chęć dzielenia się nią ze wszystkimi. W końcu rodzicami zostajemy niewiele razy w życiu… Stad tak dużo w mediach społecznościowych zdjęć maluszków ze szpitalnych łóżeczek dla niemowlaków. Takie posty mają też największy zasięg – kto nie lubi oglądać tych „słodziaków” – przecież nie bez przyczyny mówimy małe jest piękne! Ogromną przyjemność sprawi rodzicom docenienie faktu pojawienia się małego potomka poprzez ofiarowanie wyprawki. Cześć pracodawców oferuje wsparcie finansowe, część wyprawkę składająca się z przedmiotów, które przydadzą się młodym rodzicom. My zawsze opowiadamy się za paczkami, które odpowiednio przygotowane (z sercem i zaangażowaniem) niosą ze sobą pozytywny przekaz emocjonalny. Poza tym pieniędzmi nigdy się nie chwalimy a rzeczami już zdecydowanie częściej.  Błędem jest ofiarowywanie wyprawki maluszka wyłącznie kobietom – dziecko jest jakby nie patrzeć obojga rodziców i cieszą się oni z tego faktu w takim samym stopniu. Dlaczego więc świeżo upieczony tata nie miałby otrzymać takiego wspaniałego prezentu?

Gdzie zniknęła kobieta?

Roczny urlop macierzyński (chyba, że zostanie podzielony z ojcem dziecka, co jest jednak bardzo mało prawdopodobne, gdyż na takie rozwiązanie decyduje się niecały 1% mężczyzn) to długi okres. Rzucona w wir wizyt u lekarza, spacerów z wózkiem i rozmów o najprostszych sprawach fizjologii i potrzeb dzieci świeżo upieczona matka zapomina prawie zupełnie o swoim miejscu pracy. Często wracające do pracy matki określają swój powrót jako „powrót z innej planety”. Tak jest, bo opieka nad dzieckiem charakteryzuje się zupełnie innymi warunkami pracy – jeśli można to tak ująć. Jeśli chcemy być pracodawcą z wyboru starajmy się nie dać o sobie zapomnieć. Zaprośmy na eventy rodzinne organizowane w firmie czy inne wydarzenia, w których może uczestniczyć matka z dzieckiem. Cześć firm organizuje dni otwarte dla dzieci, gdzie zaprasza swoje pracownice będące na urlopach macierzyńskich. To święta są okazją do odwiedzenia firmy, spotkania się ze swoimi dawnymi koleżankami i kolegami z pracy i pokazanie swojego skarbu. Przy okazji taki maluch może się pobawić i poznać swoich pierwszych „kolegów” z pracy. Takie programy często nazywane są „pozostańmy w kontakcie” i służą zarówno matce jak i pracodawcy.

W końcu przychodzi TEN dzień #2 – czyli powrót do pracy

Dzień powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim nie jest już tak wesoły, jak dzień narodzin dziecka. Kobietom towarzyszą obawy w jaki sposób poradzą sobie z łączeniem obowiązków zawodowych z rodzinnymi. Trzeba wrócić do roli profesjonalnej, pewnej siebie kobiety i jednocześnie być matką będącą na każde zawołanie swojego dziecka. Moment powrotu jest bardzo stresujący – z pomocą przychodzą różne rozwiązania. Programy parentingowe, sesje coachingowe i normalne wspierające rozmowy z innymi pracującymi zawodowo matkami. Można sobie na spokojnie wszystko poukładać. I wcale nie trzeba być, jak mówiła Margaret Thatcher, „jednym dużym wyrzutem sumienia”. Wspierając się i pracując nad swoimi przekonaniami i „codzienną logistyką” można osiągnąć równowagę. Znowu z pomocą przychodzi elastyczny czas pracy, możliwość pracy z domu i wspierający szef czy szefowa, którzy pomogą kobiecie dostrzec  wartość w byciu pracująca zawodowo matką. I jak wspomnieliśmy wyżej pomocne jest przypominane sobie, że idealny rodzic nie istnieje, tak samo jak idealny pracodawca i też idealny pracownik. Szczególnie kobiety mają problem z odpuszczaniem sobie i dopuszczeniem myśli, że nie trzeba być zawsze i wszędzie idealną.

Ale te wakacje się długie….

Nie ma nic bardziej błędnego niż myślenie, że jak nasze dziecko pójdzie do szkoły, to  logistyka będzie prostsza. Duże trudności zaczynają się, kiedy dziecko rozpoczyna naukę w szkole.  Okres przedszkola oprócz częstych chorób przez które zazwyczaj przechodzi każde dziecko, charakteryzuje się dość wygodnymi dla rodzica warunkami. Dzieci zostają w przedszkolu do minimum 16-stej, co początkowo może wydawać się wczesną godziną, bo przecież pracujemy do 17:00. Przy elastycznym czasie pracy tę problem da się rozwiązać. Przedszkola pracują w zasadzie cały rok. Jeśli oswoimy się z myślą posyłania dziecka do innych przedszkoli na dyżury wakacyjne, jesteśmy w stanie przetrwać cały rok bez większych komplikacji.  W szkole natomiast  lekcje trwają do 12-13:00, jest zmianowość, świetlice są przeładowane a w ferie zimowe i wakacje szkoła jest zamknięta. Pracujący rodzice mając 26 dni urlopu muszą dobrze się nagimnastykować, aby zapewnić opiekę swoim dzieciom. Pracodawcy często przychodzą im z pomocą,  organizując w okresie ferii zimowych i wakacji letnich turnusy półkolonii. Turnusy te finansowane z ZFŚS cieszą się ogromną popularnością wśród pracowników. Dzieci przeżywają przygody i świetnie się bawią a rodzic spokojnie pracuje.   Nawiązują bliższe znajomości i zdobywają wiedzę o firmie. Są dumne, że mogą zobaczyć  mamę/tatę w pracy i często chwalą się tym wśród swoich rówieśników.

Z takich turnusów korzystają również przedszkolaki, bo kto by  nie chciał przyjść do pracy swojej mamy czy taty!

Imprezy już nie wieczorne, ale rodzinne

Pracujących rodziców od ich bezdzietnych kolegów odróżnia to, że diametralnie kurczy się im czas wolny dla siebie. Po pracy zamiast iść na spotkanie, meet-up, sesję networkingową biegną do domu, aby spędzić czas ze swoją rodziną. Imprezy wieczorne, wyjazdy integracyjne już są mniej atrakcyjne. Choć integracja pracowników jest niezmiernie ważna i nie można jej odpuścić, warto wprowadzić do swojego firmowego kalendarza wydarzenia dla całych rodzin. Mogą to być pikniki lub mikołajki, dzień ziemniaka czy spotkania z innych okazji. Ważne, że można się na nich pokazać ze swoją rodziną i swobodnie zintegrować i porozmawiać z innymi. Dzieci czekają na takie wydarzenia cały rok i bardzo je lubią, a pracujący rodzice mogą bez wyrzutów sumienia integrować się z innymi pracownikami.

Co więc wybrać?

Wachlarz rozwiązań jest duży i w zależności od struktury zatrudnienia warto wybrać te, które w maksymalnym stopniu wesprą naszych pracowników. Część z nich nie wymaga wcale dużych nakładów finansowych, tylko przemyślanego zaprojektowanego procesu i szkoleń dla menadżerów liniowych. W wypracowaniu programów dla rodziców pomocni mogą być sami pracownicy – oni sami wiedzą dobrze, co może ułatwić im łączenie pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi i chętnie zaangażują się i pomogą.

Strajk – i co teraz?

Nadchodzi strajk nauczycieli. Temat wydawać by się mogło niedotyczący pracodawców innych niż dyrektorzy szkół, ale czy na pewno…?

Nauczycieli traktujemy często jak oczywistość, nieodłączny element szkół, do których chodzą nasze dzieci. Nauczyciel to zawód, który nie zginie – podobnie jak potrzeba edukacji. Zawsze znajdzie się zarówno ten z powołaniem do przekazywania wiedzy, jak i ten, który jej potrzebuje. Jak to często bywa z rzeczami oczywistymi tak i w tym przypadku, chcemy lepiej i więcej chociaż nie zwracamy uwagi na czynniki, które nas otaczają. Podobnie jak czasy w których żyjemy tak i nasze społeczeństwo się zmienia. Dzieci nie zawsze są grzeczniejsze, przyswajanie wiedzy nie idzie tak gładko jak lata temu. Często nowe technologie zamiast pomagać w procesie edukacji skutecznie w niej przeszkadza. W efekcie praca nauczyciela pomimo wielu korzyści jakie z niej płyną staje się uciążliwa.

Polscy nauczyciele postanowili w tym temacie zawalczyć o swoje. Postawili jasne wymagania, które według nich poprawiłyby ich satysfakcję pracy. Nie doczekali się jednak pozytywnego odzewu co do ich postulatów, tak więc poszli o krok dalej.

8 kwietnia 2019 roku rozpoczną oni strajk, który jest ich odpowiedzią na zbyt małe wynagrodzenia za ogrom pracy, jaki wkładają w codzienną edukację młodego pokolenia. Jak wynika z najnowszych informacji, przyłączy się do niego ok 85 – 90% polskiego ciała pedagogicznego.

Opinie co do tych działań są podzielone: jedni uważają to za krok w stronę dobrej zmiany, drudzy – za marnotrawstwo czasu „bo przecież i tak nic się nie zmieni”. Jak jest naprawdę? To zależy od punktu widzenia. Inaczej na sytuację spojrzy walczący o swoje nauczyciel, inaczej nasze władze, a jeszcze inaczej rodzic dziecka, które na nieokreśloną ilość dni pozbawione zostanie dostępu do edukacji – i często opieki podczas jego nieobecności w domu.

Co więc ma zrobić z dzieckiem rodzic pracujący?

Strajk to sytuacja trudna nie tylko dla rządu i osób biorących w nich udział, ale też dla młodszej części naszego społeczeństwa, które bardzo często pozostawione zostaje same sobie. Co, gdy rodzic pracuje na pełen etat i nie jest w stanie wziąć wolnego, podrzucenie dzieci do dziadków nie wchodzi w grę, a szkoła nie jest w stanie zorganizować opieki dla uczniów? Nie każdy ma możliwość wynajęcia opiekunki. Zostawić je same w domu? Nawet jeśli jest ono starsze, często boimy się to zrobić, bo „przecież nigdy nic nie wiadomo”. Czy możemy wyobrazić sobie ile dzieci podczas strajku pozostanie bez opieki?
Dla rodzica to sytuacja patowa: praca czy dziecko? Zająć się nim czy zarabiać na jego utrzymanie? Przy wyborze pierwszej opcji – ile maksymalnie dni roboczych jestem w stanie poświęcić i na ile może pozwolić mi szef? Problem bez wyjścia? Niekoniecznie.

W takiej sytuacji często na pomoc przychodzą pracodawcy

Ostatnimi czasy częstą praktyką stosowaną przez pracodawców jest wynajmowanie firmy zewnętrznej, która w czasie m.in. takich właśnie sytuacji w interesujący i aktywny sposób organizuje dzieciom czas. Dziecko zamiast spędzać go przed telewizorem lub komputerem bądź zwyczajnie nie robiąc nic bierze udział w zajęciach dostosowanych do jego wieku. Poprzez różnego rodzaju aktywności poznaje miasto w którym mieszka, rozwija swoją kreatywność, gra w gry uczące szybkiego myślenia i reagowania.

Na jakich zasadach to działa? Rodzic przyprowadza dziecko ze sobą do pracy, gdzie przejmują je animatorki. Przez cały dzień trwa zabawa połączona z nauką, a po pracy wraca ono z mamą lub tatą do domu.
Firmy takie zapewniają opiekę, atrakcje, wyżywienie i ubezpieczenie. Dziecko szczęśliwe, bo miało co robić i poznało wiele ciekawych miejsc i osób. Rodzic – bo nie musiał zastanawiać się jak zorganizować sobie życie, by żaden jego aspekt nie ucierpiał.

Równowaga praca-życie

Jako, że świadomość pracodawców co do zadowolenia pracowników z roku na rok się zwiększa, co raz to więcej firm korzysta z tego typu rozwiązań. Zachowanie równowagi praca–życie staje się elementem nieodłącznym każdej większej korporacji – i nie tylko!  A działanie takie jak dni otwarte, półkolonie dla dzieci pracowników bądź doraźna pomoc w opiece nad nimi idealnie się w tę zasadę wpisują. Szczęśliwy pracownik to dobry pracownik, a często niewiele potrzeba by osiągnąć ten stan.
Brawa dla tych, którzy myślą o swoich podwładnych – w końcu jaka podstawa firmy, takie osiąga ona wyniki.

Prezenty… IDEALNE

Są takie okresy w roku, gdy w głowach większości z nas przewija się jedno słowo – prezenty. W okresach świątecznych w sklepach i galeriach handlowych roi się wprost od czekoladowych figurek i paczek wypełnionych słodyczami. Czy to Boże Narodzenie czy Dzień Dziecka, czekolada jest „na topie”. Jednak już od pewnego czasu zarówno dietetycy, jak i blogerzy czy influencerzy głośną trąbią o szkodliwości nadmiaru cukru w diecie dzieci. Szokujące było dla mnie szczególnie zestawienie jednej z blogerek pokazujące zawartość cukru w paczce świątecznej dla dziecka, którą otrzymał od pracodawcy jeden z czytelników. Ponad 2 kilo cukru w jednym pudle, a dzieci, jak dobrze wiemy, potrafią „rozpracować” taką paczkę w kilka dni.

Co w takim razie ZAMIAST?

Na szczęście (i zdrowie ;)) nasze i naszych dzieci od kilku już lat widać wśród pracodawców trend odchodzenia od paczek pełnych cukierków na rzecz innego rodzaju świątecznych prezentów. Oczywiście można wręczyć każdemu pracownikowi bon podarunkowy. Jednak z badań i publikacji już od dłuższego czasu wynika, że benefity pozapłacowe są dla pracowników zdecydowanie bardziej atrakcyjne, a przy okazji takie np. paczki świąteczne można wykorzystać jako narzędzie PRowe. Poza tym rozdawane podczas np. rodzinnej imprezy mikołajkowej wzbudzają w dzieciach i rodzicach zdecydowanie więcej emocji.

Tu jednak pojawia się problem, jak wybrać idealne prezenty, które faktycznie ucieszą dzieci? Rozdawanie pluszaków aka zbieraczy kurzu też nie należy do najlepszych pomysłów, co zatem wybrać, żeby pasowało i dla maluchów, i nastolatka? Opcji jest kilka, wszystko zależy od wielkości organizacji i budżetu. Ważne, aby maksymalnie jak to możliwe dopasować prezenty do grup wiekowych czy każdego dziecka.

Gotowe rozwiązanie na wyciągnięcie ręki

My już od kilku lat proponujemy naszym klientom dedykowane aplikacje, w których każdy pracownik sam wybiera konkretny prezent dla swojego dziecka, który następnie zostaje wysyłany dziecku do domu lub wręczony podczas imprezy rodzinnej czy na firmowym kiermaszu.

Co więcej, paczki mogą być nie tylko mikołajkowe. Może to być prezent na Dzień Dziecka, może być wyprawka dla noworodka (o której pisałyśmy już tu i tu). Dalej może to w końcu być wyprawka dla pierwszoklasisty. Zasadniczo cele są te same: po pierwsze ucieszyć dziecko. Po drugie, co może nawet ważniejsze z perspektywy pracodawcy i pracownika – odciążyć budżet pracowników w trudniejszych okresach w roku, gdy wydatki się nie kończą. O tym jak finansować takie paczki i jakie koszty ponosi zarówno pracodawca, jak i pracownik chętnie opowiemy zainteresowanym. A może chcecie o tym przeczytać?

 

 

Półkolonie w RBS

Półkolonie dla dzieci – chwila oddechu od obowiązków i pomoc dla pracującego (ciężko:)) rodzica.

Połowa lipca, warszawski biurowiec, a w nim słychać radosne rozmowy, śmiechy i tuptanie małych nóżek. To znak – w firmie rozpoczynają się półkolonie dla dzieci!

W RBS jak co roku już od 9 lat z początkiem lata wyruszyły letnie półkolonie. Pracownicy-rodzice przychodzą do pracy ze swoimi dziećmi i powierzają je pod opiekę wykwalifikowanym opiekunom  z firmy Femmeritum właściciela marki Wysp Dzieci, pod którą organizowane są półkolonie.

W tym roku odbyło się 8 turnusów półkolonii letnich, a dzieci realizowały dwa tematy półkolonii: „Mali Detektywi” oraz „Ciekawe zawody”. Program został dostosowany do wieku dzieci.

Warto też wspomnieć, że RBS wyszedł naprzeciw oczekiwaniom rodziców dzieląc dzieci na grupy wiekowe. Rzadko się zdarza, żeby w firmie był podział na dzieci starsze i młodsze, a dodatkowo z uwagi na wiek dzieci – grupa młodsza ma jednego dodatkowego opiekuna. Dzięki temu opiekunowie mogą prowadzić ciekawe zajęcia, czuwać nad bezpieczeństwem maluchów, a także pomagać potrzebującym tego dzieciom w czynnościach takich jak jedzenie czy ubieranie się. Często są dla maluchów jak ciocie, do których od czasu do czasu w chwilach tęsknoty za rodzicem można się przytulić :).

Warto dodać, że w półkoloniach mogą wziąć udział dzieci z niepełnosprawnościami i dysfunkcjami. Dla dzieci, które potrzebują dodatkowego wsparcia zapewniany jest dodatkowy opiekun, który czuwa nad bezpieczeństwem dziecka, a także pomaga mu uczestniczyć we wszystkich aktywnościach.

Tegoroczne turnusy

„Ciekawe zawody”, to turnus dla młodszych dzieci w wieku 4-6 lat, które często właśnie rozpoczynają swoją półkolonijną przygodę, nierzadko jest to ich pierwsza tego rodzaju rozłąka poza przedszkolem. Podczas trwania tego turnusu półkolonii grupy odwiedziły m.in. manufakturę czekolady, gdzie tworzyły swoje własne czekolady; zwiedziły leśniczówkę i szukały tropów leśnych zwierząt, a także zwiedziły Stadion Legii. Półkoloniści  odwiedzili też Julinek, gdzie dzieci poznawały zawód cyrkowca i bawiły się na całego! Na miejscu przechodziły też mini park linowy, a wychowawcy przyznali, że mimo młodego wieku dzieci były bardzo odważne.

Natomiast dzieci powyżej 7 roku życia wzięły udział w półkoloniach dla „Małych Detektywów”. Podczas turnusu było dużo gier i zabaw związanych z pracą detektywa. Dzieci uzupełniały swoje kartoteki detektywistyczne, w których zapisywały najważniejsze spostrzeżenia z danego dnia półkolonii. Poznały też sylwetki różnych detektywów, a także jeździły na wycieczki m.in. do Radia Kampus czy na Farmę Iluzji. Dla Małych Detektywów ważnym punktem półkolonii była wizyta na komendzie policji. Dzieci poznawały pracę kryminologa, miały możliwość zwiedzenia komisariatu i samochodu policyjnego, obejrzenie monitoringu, a także zostawienia odcisków swoich paluszków! Półkolonistom tak się to spodobało, że dopytywały panią Komisarz, gdzie kupuje się pyłek daktyloskopijny :).

Ankieta wśród rodziców

Zapytaliśmy rodziców, których dzieci uczestniczyły w tegorocznych turnusach co sądzą o tym beneficie. Tata Julii powiedział, że jest to bardzo duże ułatwienie dla pracujących rodziców, bo w wakacje nie działają szkoły, a przedszkola funkcjonują tylko przez jakiś wyznaczony czas. Mama Ali i Mateusza wspomniała, że córka uwielbia te półkolonie i bierze w nich udział już po raz czwarty, a w tym roku dołączył do niej brat. Dodała, że to świetna rzecz i  super inicjatywa, która „dużo ułatwia”. Mama Zuzi, która odbierała dziewczynkę za tatę pracującego w firmie, nadmieniła, iż szkoda, że w jej firmie nie ma takiego benefitu.

Pracownicy chwalili taki rodzaj pomocy ze strony firmy, gdyż dzieci są zadowolone, a oni nie martwią się co zrobić z pociechą przez całe wakacje. Dla pracowników ważnym aspektem jest fakt, że półkolonie dofinansowane są z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, dzięki czemu koszt uczestnictwa dziecka, który ponosi pracownik, jak za taką formę wypoczynku jest stosunkowo niewielki. Część rodziców wspomniała nawet, że gdyby była taka możliwość chętnie zapisaliby swoje dzieci na dwa turnusy – wakacje trwają 2 miesiące, a półkolonie to naprawdę duże odciążenie.

 

Półkolonie w Volkswagen Financial Services

Półkolonie dla dzieci – chwila oddechu od obowiązków i pomoc dla pracującego rodzica.

Połowa lipca, warszawski biurowiec Volkswagen Financial Services, a w nim słychać radosne rozmowy, śmiechy i tuptanie małych nóżek. To znak – w firmie rozpoczynają się pierwsze półkolonie dla dzieci!

Wakacje dobiegły, a w związku z tym czas na podsumowanie tego projektu. Już drugi rok z rzędu nasza firma zorganizowała dwa turnusy półkolonijne dla Pracowników Spółek Volkswagen Financial Services. Pracownicy-rodzice mieli do wyboru dwa terminy, 23-27 lipca oraz 6-10 sierpnia, w każdym po dwie grupy wiekowe, tak, aby program każdej z grup bardziej odzwierciedlał potrzeby dzieci zarówno młodszych, jak i starszych.

Dzieci, które były na lipcowym turnusie zrealizowały program „W świecie Fantazji”, natomiast te z sierpniowego na czas półkolonii zamieniły się w „Małych Detektywów”.

W sumie w „Wakacjach w mieście” organizowanych przez Femmeritum wzięło udział prawie 90 dzieci oraz 12 opiekunów. .

Wraz z koordynatorami z firmy stworzyliśmy ankietę dla rodziców oceniającą jakość tego produktu. Poniżej podsumowanie wyników. (Ankieta była skierowana do pracowników, którzy zapisali dzieci na półkolonie „Mali Detektywi”).

 

WYNIKI ANKIETY

Przede wszystkim, zapytaliśmy o powody korzystania z tego rozwiązania. Jeden z głównych powodów, to brak opieki w okresie wakacyjnym oraz to żeby dziecko nie nudziło się w domu.

Kolejnymi częstymi odpowiedziami był ciekawy pogram oraz to, że dziecku podobały się wakacje w mieście w poprzednim roku. Jak pokazuje nasze doświadczenie – znaczna większość dzieci korzysta z możliwości udziału w półkoloniach w kilku kolejnych latach. Dzieci poznają siebie na wzajem, często opiekunów i czują się na turnusach z sezonu na sezon coraz bardziej „u siebie”.

Z ankiety wynikało też, że dla rodziców bardzo dużą zaletą półkolonii jest logistyka – czyli to, że mogą zabrać pociechę ze sobą do biura i odebrać dziecko z pracy. Następnie pojawiały się taki odpowiedzi jak niski koszt czy różnorodny program.

Wszyscy rodzice biorący udział w naszej ankiecie ocenili półkolonie pozytywnie, przeważająca większość – bardzo dobrze.

To, co jest dla nas bardzo ważne to komunikacja z rodzicami przed i w trakcie trwania turnusu. Wyniki ankiety pokazują, że oceniana jest ona przez rodziców dobrze. Dzięki temu rodzice mają większe poczucie bezpieczeństwa – na bieżąco dowiadują się co dzieje się danego dnia półkolonii, a także w jaki sposób powinni przygotować się na kolejne dni. Komunikacja została oceniona m.in. jako „jasna i przejrzysta”.

Półkolonie to również posiłki. Dzieci dostają drugie śniadanie, dwudaniowy obiad, napoje i owoce. Wyżywienie zostało ocenione jako dobre i bardzo dobre – a to często trudno osiągnąć, gdy trzeba nakarmić małe żołądki 😉.

Wszyscy rodzice zgodnie opisywali, że wrażenia dzieci były bardzo dobre i wracały one do domu zadowolone. W szczególności dzieciom podobała się Farma Iluzji oraz wizyta w komisariacie – nie ma się tu czemu dziwić, nie każdy ma okazję zbierać odciski palców z prawdziwym Komisarzem czy oglądać nagrania z policyjnych monitoringów. A mali półkoliści mieli ku temu okazję :).

100% ankietowanych zarekomendowałaby udział dzieci w półkoloniach organizowanych przez Femmeritum dla Spółek VWFS.

Dzięki wynikom ankiety przeprowadzanej po każdych półkoloniach możemy doskonalić swoją usługę – pojawiło się kilka ważnych sugestii, które na pewno weźmiemy pod uwagę planując turnusy w kolejnych latach. To dla nas bardzo ważne!