Tata na rodzicielskim czyli nieoczekiwana zamiana miejsc

Artykuł ukazał się w numerze 6/2019 „Personel i Zarządzanie”, w dziale „Siła Kobiet”

W 2018 roku 420 tysięcy osób pobierało zasiłek macierzyński z tytułu urlopu rodzicielskiego. W tej grupie było blisko 4,5 tysiąca mężczyzn. Mimo, że na taki ruch zdecydowało się o 200 mężczyzn więcej niż w roku 2017, to wciąż ta grupa stanowi tylko 1 proc. ogółu. Dlaczego?

Działy HR będą musiały zmienić swoją politykę w kwestii urlopów rodzicielskich, gdyż zgodnie z dyrektywą przyjętą przez Parlament Europejski, w ciągu najbliższych trzech lat kraje członkowskie są zobowiązane wprowadzić nietransferowalny urlop tacierzyński w wymiarze 2 miesięcy. Oznacza to dla pracodawców konieczność przygotowania i wypracowania odpowiednich procedur, dokumentacji i polityk HR.

Problem równouprawniania kobiet i ich aktywności zawodowej jest nieodłącznie związany z pracą,  jaką kobiety wykonują nieodpłatnie na rzecz rodziny, czyli sprzątaniem, gotowaniem, opieką nad dziećmi czy osobami starszymi. Od lat toczą się rozmowy na temat zarówno wyceny tych prac, jak i zwiększenia udziału mężczyzn w ich wykonywaniu – kobiety ciągle jeszcze spędzają 40 proc. więcej czasu na obowiązkach domowych niż mężczyźni. W przytłaczającej większości opieka nad dziećmi też spoczywa na ich barkach. W Polsce ojcu przysługuje 14-dniowy urlop ojcowski. Ale to nie wszystko, mogą również skorzystać z 26-tygodniowego rodzicielskiego, który może być dzielony pomiędzy mamę i tatę dziecka. Jak podział tego urlopu wygląda w rzeczywistości? O ile urlop ojcowski jest dość powszechnie wykorzystywany, o tyle już na urlop rodzicielski decyduje się niecały 1 proc. ojców. W Szwecji czy w Islandii z takiego rozwiązania korzysta zdecydowana większość uprawnionych. Decydującym czynnikiem, który wpływa na taką frekwencję jest zapis prawny, który uniemożliwia wykorzystanie przez matkę urlopu przeznaczonego dla ojca. W naszym kraju jeśli mężczyzna nie skorzysta z urlopu rodzicielskiego, kobieta może ten urlop przejąć dla siebie. Postanowiliśmy zapytać mężczyzn, którzy zdecydowali się na pozostanie z dzieckiem w domu, o powody i efekty tej decyzji. W ankiecie wzięli udział tylko mężczyźni, którzy wykorzystali urlop rodzicielski.

Co decyduje o urlopie

Decyzja o wykorzystaniu urlopu jest w przytłaczającej większości motywowana finansami rodziny. Prawie każdy z respondentów, jako pierwszy czynnik wymienił finanse.  Schemat jest dość prosty, kto więcej zarabia, ten zostaje w pracy. Zasiłek macierzyński wypłacany na urlopie rodzicielskim to 80 proc. dochodów. Strata 20 proc. wynagrodzenia przekłada się na budżet rodzinny. Kobiety najczęściej zarabiają mniej niż ich partnerzy i to one wykorzystują najczęściej urlop rodzicielski. Natomiast w tych rodzinach, gdzie zarobki kobiet mają duży lub większościowy udział w budżecie rodziny, decyzja o wykorzystaniu urlopu przez ojca jest bardziej oczywista. Zdarzają się również sytuacje, że kobieta chce szybciej wrócić do pracy (np. aby mieć szanse na awans, ma propozycję „nie do odrzucenia”). Jeśli ma męża, który rozumie tę potrzebę może liczyć na to, że to on zajmie się dzieckiem.

Cały czas w naszym społeczeństwie panują pewne stereotypy dotyczące roli mężczyzny i kobiety w małżeństwie/wychowywaniu dzieci – zauważa Maciej, rzeczoznawca majątkowy, który korzystał z urlopu rodzicielskiego. Uważam, że role te powinny być dostosowywane do danej sytuacji. I tak w przypadku wychowywania dzieci należy wziąć pod uwagę szereg okoliczności, w których aktualnie się znajdujemy: warunki zatrudnienia, uposażenie, dalsze plany i możliwości rozwoju – dopiero po przeanalizowaniu tych danych, można podjąć decyzję – czyj urlop rodzicielski przyniesie więcej korzyści czy strat. W moim przypadku żona musiała dokończyć specjalizację lekarską, ja pracowałem w korporacji – ale miałem możliwość przebranżowienia. Doszliśmy więc do wniosku, że będzie bardziej opłacalne jeśli żona dokończy ścieżkę kariery, a ja zajmę się dzieckiem (dorabiając jednocześnie zdalnie/po godzinach jej pracy). Z perspektywy czasu mogę z całą pewnością stwierdzić, że był to dobry wybór – podkreśla Maciej.

W podejmowaniu decyzji dość istotny jest tryb zatrudnienia  mężczyzny – czy to jest umowa o pracę, zlecenie, o dzieło, albo rozliczenie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Dość często mężczyźni rozliczają się z pracodawcą na podstawie faktury – takie rozwiązanie jest być może opłacalne finansowo, ale nie gwarantuje wypłaty zasiłku macierzyńskiego w wysokości dotychczasowego dochodu. Aby móc skorzystać z urlopu rodzicielskiego i mieć zapewnioną stabilność finansowa, trzeba być zatrudnionym na umowę o pracę.

Reakcje otoczenia

Pierwszy mężczyzna, który zdecydował się na urlop rodzicielski został zwolniony z pracy. Kiedy szef usłyszał, że chce on skorzystać z urlopu rodzicielskiego, zaproponował, aby dobrze zastanowił się nad swoją decyzją i podał mu ostateczną odpowiedź na następny dzień. Kiedy przyszedł do pracy, czekało na niego wypowiedzenie. Obecnie reakcje pracodawców nie są tak negatywne, ale np. w USA,  gdzie urlop macierzyński wynosi zaledwie 6 tygdoni, takie działania są postrzegane jako rewolucyjne. Jednak firmy coraz częściej po nie sięgają, np. Aviva ogłosiła, że oferuje ojcom dodatkowe 6 tygodni płatnego urlopu, oddział Schneider Electric w ramach swojej globalnej polityki work-life balance, wprowadził 12 tygodni płatnego urlopu dla macierzyńskiego mamy i 2 tygodnie dla ojca, a Google oferuje 7 tygodni płatnego urlopu tacierzyńskiego i od 18 do 22 urlopu macierzyńskiego.

Nasi respondenci nie zawsze spotkali się z pozytywnym odbiorem swojej decyzji w pracy, byli też obiektem żartów ze strony innych pracowników, nie zawsze dostawali wsparcie z działu HR. Wyraźnie brakuje zachęt ze strony pracodawców na wykorzystanie urlopów rodzicielskich przez ojców. Kobieta w ciąży zazwyczaj dostaje od działu HR informacje o przysługujących jej prawach, mężczyźni nie mają takich rozmów. Działy HR będą musiały zmienić swoją politykę w tej kwestii, gdyż zgodnie z dyrektywą przyjętą przez Parlament Europejski, w ciągu najbliższych trzech lat kraje członkowskie muszą wprowadzić nietransferowalny urlop tacierzyński w wymiarze 2 miesięcy. Oznacza to dla pracodawców konieczność przygotowania i wypracowania odpowiednich procedur, dokumentacji i polityk HR. Wsparcie pracodawcy jest dla pracownika-rodzica niezwykle istotne.

We wspólnym podejmowaniu decyzji o posiadaniu dziecka i planowaniu opieki nad nim, niewątpliwie pozytywnym czynnikiem było w moim przypadku wsparcie w pracy – przyznaje Jarosław Wojnarowski, dyrektor w firmie Velux, który korzystał z dwumiesięcznego urlopu rodzicielskiego. W VELUX kładziemy bardzo duży nacisk na balans pomiędzy życiem prywatnym i pracą, a tego typu okazje, służą do jego zachowania. Osobiście, kierując działem w naszej organizacji, staram się być wrażliwy na sygnały płynące od pracowników i wspierać ich w podejmowaniu decyzji. Te jednak muszą być przede wszystkim wynikiem wspólnej decyzji w rodzinie – każdy z nas ma prawo do decydowania w tym zakresie i należy je uszanować – mówi Jarosław Wojnarowski.

Zarówno mężczyzna jak i kobieta muszą być otwarci na zmianę ról i podjęcie obowiązków, które stereotypowo były przypisane innej płci. W przypadku kobiety jest to odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, a w przypadku mężczyzny odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi.

Światopogląd i stereotypy

Respondenci przyznają, że postrzeganiem ojców na urlopach rodzicielskich rządzi wiele stereotypów. Najbardziej szkodliwy z nich to ten, który przypisuje mężczyźnie rolę jedynego żywiciela rodziny, czyli tak zwanego macho. Samo zajmowanie się dzieckiem uchodzi w naszym społeczeństwie wciąż za mało męskie. I choć coraz częściej widzimy w parkach ojców z wózkami, to czym innym jest wyjście na spacer i zabawa z dzieckiem, a czym innym codzienna opieka. O ile to pierwsze uznawane jest za modne i postępowe, to drugie już znacznie rzadziej spotyka się z akceptacją.

Część respondentów przyznała, że rodzice mało entuzjastycznie przyjęli ich decyzję o zajęciu się dzieckiem. Pojawiły się obawy o dalszą karierę i stabilność zatrudnienia.  Rzadko takie uwagi ze strony rodziców usłyszy kobieta – to efekt stereotypowego myślenia, że za utrzymanie rodziny jest przecież odpowiedzialny mężczyzna.

Światopogląd rodziców dziecka nie jest też bez znaczenia. Zarówno mężczyzna jak i kobieta muszą być otwarci na zmianę ról i podjęcie obowiązków, które stereotypowo są przypisane innej płci. W przypadku kobiety jest to odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, a w przypadku mężczyzny odpowiedzialność za opiekę nad dziećmi. Pogląd, że jesteśmy równoprawnymi i równowartościowymi zarówno opiekunami dzieci, jak i żywicielami rodziny pomaga w dzieleniu obowiązków i wykorzystywaniu rozwiązań uznawanych przez większość społeczeństwa za dziwne czy ryzykowne.

Nie bez znaczenia jest tu jest model, jaki wynosimy z domu. Dziewczynki posiadające pracującą matkę częściej pracują zawodowo. Być może synowie ojców, którzy biorą urlopy rodzicielskie w większym stopniu będą skłoni do zajmowania się dziećmi. To pokaże przyszłość.

Jak zachęcić mężczyznę?

1 proc. mężczyzn na urlopach rodzicielskich to zdecydowanie za mało. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego nakazująca wprowadzenie 2-miesięcznego niezbywalnego urlopu tacierzyńskiego może ten obraz znacznie zmienić. Pytanie co zrobi polski rząd? Czy wygospodaruje go w ramach obecnego urlopu rodzicielskiego, czy może wydłuży ten urlop o 2 miesiące. Jak w każdym rozwiązaniu społecznym pojawia się pytanie o koszty takiego rozwiązania. Urlop tacierzyński musi być płatny – czy ZUS wytrzyma takie obciążenie? Biorąc pod uwagę fakt, że mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety, koszty tego rozwiązania mogą być wysokie. Pojawia się również pytanie o formę zatrudnienia mężczyzn – czy nie zaczną masowo wymagać od pracodawcy umowy o pracę i  jak to wpłynie na koszty prowadzenia przedsiębiorstw?

Nie do przecenienia są wyraźnie zachęty ze strony pracodawców do wzięcia urlopu tacierzyńskiego i wsparcie pracowników w podejmowaniu takich decyzji. Związana jest z tym organizacja pracy podczas ich nieobecności i pewność zatrudnienia po ich powrocie. Ważnym elementem jest też stosunek kobiet do tych rozwiązań – decyzja o wzięciu urlopu przez mężczyznę jest obustronną decyzją partnerów i wsparcie kobiety dla tej decyzji jest decydujące.

To, co przekonałoby mężczyzn do wzięcia urlopu tacierzyńskiego, to kampanie społecznie pokazujące korzyści z spędzania czasu ze swoim dzieckiem – tak twierdzą ankietowani. Wszyscy oni ocenili czas spędzony z dzieckiem na urlopie jako bardzo korzystny i procentujący w przyszłości.

Urlop, którego nie można przekazać

Na pytanie o rozwiązania stosowane w krajach skandynawskich czy Islandii, które to  kraje zabraniają transferowania urlopu tacierzyńskiego, nasi respondenci zdecydowanie uznali je za zbyt forsowne lub radykalne. Jest to odbierane jako przymus, ograniczenie swobody i niepotrzebna ingerencja w decyzje rodzinne. Nikt z respondentów nie widzi w tym rozwiązaniu korzyści płynących dla samych kobiet, raczej postrzegają je wyłącznie w kontekście możliwości lepszego kontaktu z dzieckiem i aktywnego uczestniczenia w ich wychowaniu.

Intencją wprowadzających to rozwiązanie rządów jest wyrównanie szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy i sprawiedliwość społeczna. Proponowane przez Parlament Europejski rozwiązanie odnośnie urlopów tacierzyńskich służy głównie kobietom, bo dzięki niemu mają szansę na szybszy powrót do pracy, bycie postrzeganą jako bardziej stabilny i pewny pracownik, co daje w konsekwencji większe szanse na awans i wyższe zarobki. Czy Polki tak myślą i tak to postrzegają?

Tylko jeden respondent opowiedział się za rozwiązaniami skandynawskimi bez żadnych obaw. Źle to wróży wdrożeniu tego typu rozwiązań w naszym kraju.

Proponowane przez Parlament Europejski rozwiązanie o nietransferowaniu urlopów tacierzyńskich służy głównie kobietom, bo dzięki niemu mają szansę na szybszy powrót do pracy, bycie postrzeganą jako bardziej stabilny i pewny pracownik, co daje w konsekwencji większe szanse na awans i wyższe zarobki.

Korzyści z mężów na urlopach tacierzyńskich

Więcej ojców na urlopach rodzicielskich przynosi kobietom wiele korzyści. Kiedy kobieta nie będzie się kojarzyła pracodawcom z trudnościami i brakiem dostępności w momencie założenia rodziny (a ciągle tak jest), będzie miała większą wartość jako pracownik. Jeśli zarówno mężczyźni jak i kobiety będą opiekować się dziećmi – ich wartość na rynku pracy się wyrówna. Automatycznie zmniejszy się luka płacowa, która powstaje przeważnie wtedy, kiedy pojawiają się w rodzinie dzieci. Ojcowie na rodzicielskim i przekonanie kobiet, że tata jest tak samo dobrym opiekunem dla dziecka jak mama,  zmniejszy wyrzuty sumienia kobiet, że pracują zamiast zajmować się dzieckiem. Mężczyźni po urlopie rodzicielskim bardziej angażują się w dalszą opiekę nad dziećmi, mają z nimi lepszy kontakt i silną więź. Zaangażowanie w wychowanie dzieci mężczyzn nie kończy się na urlopie tacierzyńskim. Zostają z dziećmi kiedy są chore, odbierają je z przedszkola, są aktywni w ich życiu.

Kiedy kobieta nie będzie się kojarzyła pracodawcom z trudnościami i brakiem dostępności w momencie założenia rodziny (a ciągle tak jest), będzie miała większą wartość jako pracownik. Jeśli zarówno mężczyźni jak i kobiety będą opiekować się dziećmi – ich wartość na rynku pracy się wyrówna.

Kobieta odpowiedzialna za rodzinę

Większe zaangażowanie mężczyzn w wychowanie dzieci, to większy udział kobiety w zapewnieniu stabilności finansowej rodziny. Nie wszystkie kobiety są na to gotowe i deklarują, że nie chcą pracować, bo związane jest to z dużą odpowiedzialnością i stresem. Jednak wymaganie od mężczyzn większego zaangażowania w opiekę nad dziećmi musi iść w parze z większą aktywnością zawodową kobiet. Rodzina to obowiązki – zarówno opiekuńcze, jak i finansowe. Łatwiej wywiązywać się z nich jeśli obie strony się w to angażują. Czas spędzony na urlopie rodzicielskim z dzieckiem daje możliwość odpoczynku od pracy, towarzyszącym jej stresom i napięciu. Opieka nad dzieckiem to niekwestionowana praca, ale jej charakter jest inny niż praca zawodowa.

Wielu respondentów wskazywało jako jedną z przyczyn podjęcia decyzji o urlopie rodzicielskim chęć odpoczynku od pracy, spojrzenia na życie z innej perspektywy i szukanie odpowiedzi na ważne życiowe pytania. Możliwość towarzyszenia dziecku w poznawaniu świata, bycie z nim w codziennych sytuacjach daje szansę na doświadczenie rodzicielstwa na głębszym poziomie.

Co dalej?

Zwiększenie liczby mężczyzn korzystających z urlopów rodzicielskich to bardzo złożony temat. Wymaga porzucenia stereotypowego myślenia o roli kobiety i mężczyzny w rodzinie, wymusza zmiany u pracodawców. Takie zmiany spotykają się też z małą akceptacją w naszym tradycyjnym społeczeństwie. Choć niosą za sobą wiele korzyści dla każdej z zaangażowanych stron, wymagać to będzie od nas dużej otwartości, odwagi i a także pewnej dozy eksperymentowania. Aby ułatwić sobie zadanie, możemy skorzystać z doświadczeń krajów, w których procent mężczyzn na urlopach rodzicielskich jest znacznie wyższy.

Przede wszystkim jednak zmiany te będą miały pozytywny wpływ na kolejne pokolenia kobiet wchodzących na rynek pracy. Dla młodego pokolenia  rozwiązania dzielące urlop rodzicielski po połowie nie budzą kontrowersji.  To dla nich po prostu sprawiedliwy podział pracy i obowiązków.  Na pewno młodym ludziom brakuje jeszcze wiedzy na temat finansów rodziny, rynku pracy, wynagrodzeń, pozycji kobiet i mężczyzn czy stereotypów nierówności społecznych, ale być może to właśnie ta wiedza ogranicza naszą odwagę do wprowadzania zmian w tak ważnym obszarze jakim jest  dzielenie się opieką nad dziećmi.

Wspólne Dzieci = Wspólne obowiązki inicjatywa rzecz zwiększenia zaangażowania mężczyzn w wychowanie

Celem inicjatywy jest promowanie większego uczestnictwa mężczyzn w opiece nad dziećmi i doprowadzenie do wdrożenia rozwiązań prawnych, które temu sprzyjają. Podejmowane działania:

  • pokazywanie pozytywnych efektów wprowadzenia rozwiązań rozkładających bardziej równomiernie ciężar opieki nad dzieckiem,
  • promowanie mężczyzn, którzy decydują się na branie urlopu rodzicielskiego,
  • zbieranie i upowszechnienie wiedzy, badań naukowych, statystyk, artykułów na temat rozwiązań prawnych wokół urlopów macierzyńskich, ojcowskich, rodzicielskich,
  • przekonywanie przedsiębiorstw, organizacji rządowych i pozarządowych, partii politycznych do zwrócenia uwagi na ten problem i wypracowywania rozwiązań, które go rozwiązują,
  • organizowanie kampanii społecznych pokazujących, że wspólne rodzicielstwo jest korzystne zarówno dla kobiet jak i mężczyzn,
  • pokazywanie, że stereotypy nie przybliżają nas do sprawiedliwego i równego traktowania kobiet i mężczyzn.

Więcej informacji: www.fb.com/fundacjasharethecare

Like IT! :)

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *